piątek, 15 października 2021 11:13

Przyjmował klientów w czasie lockdownu. Teraz ma poważne kłopoty

Autor Norbert Kwiatkowski
Przyjmował klientów w czasie lockdownu. Teraz ma poważne kłopoty

Lockdown w Polsce był niezwykle trudnym okresem dla wielu właścicieli lokalów gastronomicznych. W Słupsku Aleksandrowi Figurskiemu sanepid każe zapłacić ok. 65 tys. zł za niestosowanie się do zaleceń rządu. Z kolei, skarbówka zablokowała pieniądze na jego koncie.

Lokal był czynny, ponieważ przedsiębiorca - jak sam stwierdził - musiał działać, żeby nie zbankrutować.

- Nie zrobiłem tego dla zabawy, ale dlatego, że miałem wybór: działać albo upaść i zwolnić wszystkich pracowników. Przestrzegaliśmy zasad sanitarnych. Były płyny do dezynfekcji i ostrzeżenia sanepidu. Lokal był otwarty dla chętnych, nikogo nie zmuszałem do przyjścia - powiedział Aleksander Figurski dla Radia Gdańsk.

Właściciel lokalu zaskarżył decyzję o nałożeniu kary. Skargę skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.

Przed sądem trwa też postępowanie związane z odpowiedzialnością karną za narażanie życia i zdrowia. Restauratorowi grozi za to kara do ośmiu lat więzienia. Właściciel restauracji zbiera pieniądze na opłacenie kar za pomocą internetowej zbiórki.

Małopolska - najnowsze informacje