Lockdown w Polsce był niezwykle trudnym okresem dla wielu właścicieli lokalów gastronomicznych. W Słupsku Aleksandrowi Figurskiemu sanepid każe zapłacić ok. 65 tys. zł za niestosowanie się do zaleceń rządu. Z kolei, skarbówka zablokowała pieniądze na jego koncie.
Lokal był czynny, ponieważ przedsiębiorca - jak sam stwierdził - musiał działać, żeby nie zbankrutować.
- Nie zrobiłem tego dla zabawy, ale dlatego, że miałem wybór: działać albo upaść i zwolnić wszystkich pracowników. Przestrzegaliśmy zasad sanitarnych. Były płyny do dezynfekcji i ostrzeżenia sanepidu. Lokal był otwarty dla chętnych, nikogo nie zmuszałem do przyjścia - powiedział Aleksander Figurski dla Radia Gdańsk.
Właściciel lokalu zaskarżył decyzję o nałożeniu kary. Skargę skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.
Przed sądem trwa też postępowanie związane z odpowiedzialnością karną za narażanie życia i zdrowia. Restauratorowi grozi za to kara do ośmiu lat więzienia. Właściciel restauracji zbiera pieniądze na opłacenie kar za pomocą internetowej zbiórki.














![[16.03.2026] Chmury, ale wciąż ciepło. Sprawdzamy pogodę w Krakowie, Tarnowie i Zakopanem](https://cdn.glos24.pl/2026/03/zakopaneee_w300.webp)



![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)