środa, 27 lipca 2022 13:22

Przypiekali ogniem, wiązali łańcuchami, rozbijali butelki na głowie. Drastyczne praktyki w małopolskim gangu

Autor Marzena Gitler
Przypiekali ogniem, wiązali łańcuchami, rozbijali butelki na głowie. Drastyczne praktyki w małopolskim gangu

Przypiekali młodych ludzi ogniem, wiązali łańcuchami i rozbijali im butelki na głowie. Pokrzywdzeni byli tak zastraszeni, że nie chcieli zeznawać. Policjanci mimo to rozpracowali gang, który działał w m.in. powiecie wielickim i bocheńskim. W tle były narkotyki.

O finale policyjnego śledztwa dotyczącego brutalnych aktów Małopolska Policja poinformowała dziś na Twitterze. "Działania kryminalnych z Wieliczki, Bochni oraz z @kwpkrakow  doprowadziły - pomimo milczenia pokrzywdzonych - do rozpracowania szajki, która dopuszczała się brutalnych przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, m. in. tortur ofiar" - napisali w tweecie i zamieścili film z zatrzymania członków gangu.

Do makabrycznych przestępstw dochodziło od czerwca 2021 roku w jednym z domów na terenie powiatu wielickiego. Podczas libacji alkoholowych, gdzie niejednokrotnie były obecne narkotyki, „imprezowicze” znęcali się nad swoimi ofiarami.

Fizycznie znęcali się nad swoimi ofiarami bijąc je i kopiąc po ciele, krępując łańcuchami czy sznurami, rozbijając na głowie szklane butelki, przypiekając ogniem.  Przemoc ta miała na celu zdobycie respektu i zmuszenia ofiar strachem do milczenia, wyłudzenia pieniędzy bądź odzyskania rzekomych długów. Niektóre brutalne zachowania nagrywali telefonami komórkowymi, a następnie zdjęcia czy filmy rozsyłali w wąskim gronie swoich znajomych. Pokrzywdzonymi były zarówno kobiety i mężczyźni, w różnym wieku. Sprawcy byli bardzo brutalni w swoich działaniach i często po takich działaniach pokrzywdzeni wymagali pomocy szpitalnej - poinformowała małopolska Policja.  

Wobec sprawców panowała zmowa milczenia. Ofiary były tak zastraszone, że bały się powiadamiać Policję, nawet pomimo nalegań swoich rodziców. Proceder trwał miesiącami i wyniku  działań grupy wiele osób zostało pokrzywdzonych, zarówno materialnie jak i fizycznie.

Pod koniec 2021 roku na trop sprawy wpadli policjanci z Wydziału  Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce, którzy następnie razem z kryminalnymi z komendy wojewódzkiej i  Komendy Powiatowej Policji w Bochni zaczęli prowadzić w tej sprawie szeroko zakrojone czynności operacyjne na terenie kilku powiatów. Formalne śledztwo pod nadzorem miejscowej prokuratury prowadził Wydział Dochodzeniowo Śledczy wielickiej KPP.

W końcu śledczym udało się złamać zmowę milczenia wśród pokrzywdzonych. Ustalono również, że sprawcy na terenie powiatu wielickiego i bocheńskiego dokonywali rozbojów używając gazu łzawiącego, noży, maczet oraz broni pneumatycznej. Siłą wchodzili do domów i zmuszali gospodarzy do wydawania im pieniędzy, albo innych zachowań. Stosowali groźby pozbawienia życia, bili czy przypalali ofiary ogniem. Ogółem, pokrzywdzonych w tej sprawie jest 12 osób.

Pierwsze zatrzymania w tej sprawie miały miejsce już w grudniu 2021 roku. Wtedy zatrzymano 7 mężczyzn w wieku od 20 do 38 lat  - mieszkańców powiatu bocheńskiego oraz wielickiego. Podczas zatrzymania sprawcy byli bardzo agresywni wobec funkcjonariuszy Policji.  

Mężczyźni usłyszeli liczne zarzuty, m.in. udzielania narkotyków, uszkodzenia ciała, pobicia, rozbojów, zmuszania do określonego zachowani, pozbawienia wolności, naruszenia miru domowego, zmuszania funkcjonariuszy do odstąpienia od czynności służbowych. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Wieliczce miejscowy sąd  zastosował wobec 6 podejrzanych  tymczasowy areszt jako środek zapobiegawczy. Wobec 1 osoby zastosowano dozór policyjny.

6 lipca br. funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce, Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz Komendy Powiatowej Policji w Bochni zatrzymali ostatniego z podejrzanych w tej sprawie. To 33-letni mieszkaniec powiatu bocheńskiego. Mężczyźnie przedstawiono 5 zarzutów, dotyczących m.in. za przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu oraz udzielania narkotyków innym osobom i zastosowano wobec niego dozór policyjnych jako środek zapobiegawczy.

Aktualnie materiały śledztwa z obszernym materiałem dowodowym przekazano do prokuratury i sprawa niedługo znajdzie finał w sądzie.

fot. KWP w Krakowie

Małopolska - najnowsze informacje