piątek, 24 lipca 2020 14:52

Sauna w dobie COVID-19

Autor Głos 24
Sauna w dobie COVID-19

W branży rekreacyjnej decyzja ponownego uruchomienia basenów i saun wywołała mieszane uczucia. Z jednej strony – radość, że interes znowu rusza. Z drugiej – przestrach, bo co jak co, ale saunowanie w miejscach publicznych to obecnie nie najlepszy pomysł...

Koronawirus w saunie?

Jedną z pierwszych odkrytych cech COVID-19 była jego wrażliwość na temperaturę. Stąd zalecenia np. co do gotowania maseczek czy ich prasowania bardzo gorącym żelazkiem. Według obecnego stanu wiedzy wirusa dezaktywuje temperatura około 60 stopni, zaś dla pewności zaleca się wystawienie go na 80 stopni. Teoretycznie więc sauna wydaje się więc miejscem, gdzie wirusa się nie uświadczy. A przynajmniej fińska, bo tam zwyczajowo ustawia się temperaturę 70-90stopni, do 110 stopni, ale ta ostatnia wartość jest rzadko spotykana i bardzo męcząca.

Skoro więc wirus ginie w temperaturze, jaka w saunie panuje, to skąd obawy wielu lekarzy? Odpowiedź jest prosta. Sauna to nie wszystko. Jest tylko jednym z elementów klubu, aquaparku, SPA. Nawet jeśli w środku pomieszczenia wirus zginie, to przecież może rozprzestrzeniać się przed wejściem. Bardzo sprzyja temu wilgotność, która panuje w strefach wspólnych, w szatniach, natryskach, na basenach...

Odporność ma znaczenie

Za środki mające pomóc w walce z COVID-19 uważa się utrzymanie dystansu społecznego oraz odporność organizmu. W saunach dostępnych publicznie o dystansie ciężko mówić... Ale z drugiej strony, to właśnie sauny wskazuje się jako jeden ze środków budowania odporności... Co więc pozostaje? Na przykład wizyta na https://sauna.pl/ i zdecydowanie się na zainstalowanie sauny w domu lub w ogrodzie. Nie chodzi tu bynajmniej tylko o koronawirusa. Sauny są przecież używane od tysięcy lat właśnie w celach prozdrowotnych, leczniczych, relaksacyjnych. Przyzwyczajeni jesteśmy myśleć o nich, jako o wynalazku Finów (w końcu samo słowo sauna zapożyczone jest z ich języka), ale jest to uproszczenie. Skandynawowie, Rosjanie, Japończycy, Indianie, Rzymianie, Słowianie, Turcy – w każdym z tych ludów były obecne odpowiedniki dzisiejszych saun czy łaźni parowych. Korzystamy z tej tradycji do dziś, bo i współczesna medycyna jednoznacznie udowodniła, że kąpiele saunowe są zdrowe i zalecane.

Można chyba zaryzykować twierdzenie, że ich rola i popularność wręcz rośnie. Ciągle poszukujemy naturalnych sposobów na walkę z chorobami i przeciwdziałanie im. Zrozumieliśmy, że warto dbać o siebie i swoją kondycję. Inwestować w swoje zdrowie. Fitness, jogging, dieta wegetariańska, sauna – wszystko to sposoby, by zwiększyć odporność organizmu na niesprzyjające warunki, których coraz częściej wokół nas. A jeśli jednocześnie taki domek saunowy z sauna.pl. będzie ozdobą ogrodu? To jeszcze lepiej. Przeznaczony dla rodziny albo bliskich znajomych, minimalizujący ryzyko, pozwalający na relaks dla zdrowia... Same plusy.

Styl Życia

Styl Życia - najnowsze informacje