W Małopolsce, a konkretnie w powiecie miechowskim istnieje miejscowość jedyna w swoim rodzaju. W gminie Gołcza można odwiedzić bowiem Wielkanoc, czyli wieś, której nazwa wyróżnia się na skalę nie tylko kraju, ale i świata. Jak wygląda jej historia?
Jadąc od strony Miechowa w kierunku Wolbromia, można trafić na wieś, która przyciąga swoją nazwą. W miejscowości Wielkanoc mieszka od 200 do około 260 osób. Pochodzenie jej nazwy nie jest oficjalnie znane. Przepływa przez nią rzeka Gołczanka, będąca dopływem Szreniawy. Pierwsze wzmianki na temat wsi z powiatu miechowskiego pochodzą z XIV wieku.
Miał tam istnieć zbór luterański, czyli, innymi słowy, wspólnota wiernych wyznania luterańskiego. Tam swój ślub miał mieć Maurycy Bieniowski, który zasłynął z udziału w konfederacji barskiej, która była jednym z pierwszych powstań przeciwko zaborcy rosyjskiemu. Był także podróżnikiem, który został nawet obwołany królem Madagaskaru. W Antananarywie, czyli stolicy kraju istnieje ulica jego imienia, którą można odnaleźć pod frazą "rue Beniowsky".
Wracając do wątku lokalnego zboru, został on zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Jednak po zburzonej świątyni ostały się dwie pamiątki w postaci epitafiów, czyli formy tablicy nagrobnej, która ma upamiętnić zmarłą osobę. Zdarzają się także epitafia na pomnikach.
W wypadku tych z miejscowości Wielkanoc są to dwie potężne kamienne tablice, które trafiły do kościoła świętego Marcina w Krakowie na ulicy Grodzkiej. Można je zobaczyć po lewej i prawej stronie od wejścia do kościoła. Z jednej z nich dowiadujemy się o śmierci Dawida Hoffmana, szlachcica zmarłego w XVII wieku. Z drugiej niestety mniej, bowiem tablica jest mniej czytelna.
— [...] Dwie płyty nagrobne zostały wmurowane w ścianę kościoła św. Marcina, 7 płyt upamiętniających Szkotów znalazło się w Żychlinie pod Koninem, podobnie jak i duży żeliwny krzyż z cmentarza zborowego. Dzisiaj w Wielkanocy nie ma śladów po zborze, jedyną pozostałością jest porośnięty trawą plac, gdzie kiedyś znajdował się cmentarz.
— można przeczytać na portalu "Ewangelicy w Krakowie".
Również w tej miejscowości miało dochodzić do spotkań między Cudką a ówczesnym królem Polski Kazimierzem Wielkim. W latach 1895-97 na temat relacji władcy z Cudką pojawiały się spory między historykami. Oswald Balzer twierdził, że matka zmarłego wcześniej rycerza, jakim był Niemierza z Gołczy, a więc nieślubnego syna Kazimierza Wielkiego, miała mieć z nim dzieci. Inny z historyków Stosław Łaguna zakwestionował jednak ten pogląd. W czasach średniowiecza kazirodztwo było powszechne w monarchii, zatem teza romansu brzmi dość moralnie przy tamtejszych zwyczajach.
Wyjątkowa w skali Polski i świata
Miejscowość jest jedyna w swoim rodzaju i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wielkanoc z powiatu miechowskiego to jedyna wieś o takiej nazwie w całej Polsce. W skali świata jest jedną z niewielu, obok Easter (z ang. Wielkanoc) ze stanu Teksas w Stanach Zjednoczonych, Good Easter (z ang. Dobrej Wielkanocy) z hrabstwa Essex, a także High Easter (z ang. Wielka Wielkanoc) również tego hrabstwa (obie z Wielkiej Brytanii). Można jeszcze wyróżnić Easterhouse (z ang. Dom Wielkanocny), będące tuż pod szkockim Glasgow.
Mówimy zatem o wyjątkowym miejscu pod naprawdę wieloma względami. Od wątków historycznych, po te międzynarodowe. Można więc z całą pewnością stwierdzić, że Wielkanoc z gminy Gołcza w powiecie miechowskim jest naprawdę wyjątkowa.












![Lis z bażantem zagrali w chowanego. Stawką było... życie [WIDEO]](https://cdn.glos24.pl/2026/03/lis_w300.webp)






