Najpierw Siersza, teraz Kalwaria Zebrzydowska. W sanktuarium wpisanym na listę UNESCO pojawił się napis ze słowem „Satan”. Sprawa poruszyła wiernych i mieszkańców, a wielu pyta dziś, czy to tylko zbieg okoliczności, czy już niepokojący trend.
W Kalwarii Zebrzydowskiej doszło do kolejnego w Małopolsce incydentu wymierzonego w obiekt sakralny. W sobotę, 2 maja, bernardyni poinformowali o akcie wandalizmu na terenie Dróżek Kalwaryjskich. W oficjalnym oświadczeniu zakonnicy napisali, że „każdy atak na to miejsce jest uderzeniem w naszą wspólną historię i wartości”, podkreślając, że chodzi o obiekty kultu wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Sprawa została zgłoszona policji.
Jak przekazali bernardyni, napisy pojawiły się na kilku kapliczkach. Co istotne, nie były to napisy wykonane sprayem. Na udostępnionych przez zakonników zdjęciach widać, ze zostały raczej na zrobione markerem albo ołówkiem i zostały już usunięte.
Na obiekcie pojawiło się angielskie słowo „Satan”. To wystarczyło, by sprawa wywołała duże poruszenie. Pod oświadczeniem sanktuarium pojawiło się wiele komentarzy osób poruszonych całą sytuacją. Internauci zwracali uwagę, że sprawa dotyczy nie tylko religii, ale też szacunku do wspólnej historii i dziedzictwa. „Nawet nie będąc osobą wierzącą, trudno patrzeć na niszczenie naszej wspólnej kultury i zabytku klasy UNESCO” — napisała Monika Gajewska.
Choć w medialnych relacjach pojawiły się słowa o "satanistycznych napisach" ostrożnie trzeba jednak oddzielić treść napisu od interpretacji motywu. Samo użycie tego słowa może wskazywać na prowokację o antyreligijnym charakterze, ale nie przesądza jeszcze, że mamy do czynienia z „satanizmem” w ścisłym znaczeniu. Na dziś publicznie nie przedstawiono takich ustaleń. Ojcowie bernardyni mówią wprost o wandalizmie, a policja bada sprawę.
Miejsce wyjątkowe nie tylko dla wiernych
Kalwaria Zebrzydowska to nie jest zwykły zespół kaplic. To jeden z najważniejszych w Polsce kompleksów pielgrzymkowych, którego początki sięgają początku XVII wieku. UNESCO podkreśla, że to krajobraz kulturowy o wielkim znaczeniu duchowym, którego układ związany z Męką Pańską i życiem Maryi pozostał niemal niezmieniony od XVII wieku. Na listę światowego dziedzictwa obiekt został wpisany w 1999 roku.
Skala tego miejsca robi wrażenie również dziś. Według oficjalnych statystyk sanktuarium w 2025 roku odwiedziło ponad 1,8 mln pielgrzymów i turystów. Podczas największych uroczystości do Kalwarii przybywają dziesiątki tysięcy wiernych, a w czasie tegorocznego Misterium Męki Pańskiej mowa była nawet o około 120 tys. uczestników.
Właśnie dlatego reakcje po ujawnieniu napisu były tak emocjonalne. W komentarzach dominowało przekonanie, że nie chodzi wyłącznie o zwykły wybryk, ale o uderzenie w miejsce ważne dla religii, historii i wspólnego dziedzictwa. Pojawiały się też apele o objęcie terenu monitoringiem i większy nadzór nad Dróżkami Kalwaryjskimi.
Dwa podobne incydenty w dwa tygodnie
Sprawa z Kalwarii Zebrzydowskiej nie pojawia się w próżni. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej, w nocy z 18 na 19 kwietnia, ktoś naniósł napisy i symbole na elewację kościoła Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Trzebini-Sierszy w powiecie chrzanowskim. Tam straty oszacowano na około 25 tys. zł, a policja szybko wytypowała podejrzanego. 33-latek usłyszał zarzuty zniszczenia mienia i obrazy uczuć religijnych, a sprawa trafiła do prokuratury.
Oba zdarzenia dzieli niewiele czasu, a w obu przypadkach chodzi o napisy uderzające w miejsca kultu z użyciem słowa "Satan". Na razie nic publicznie nie wskazuje na to, by sprawy były ze sobą formalnie powiązane albo by stał za nimi ten sam sprawca. Zbieżność budzi jednak pytania, czy mamy do czynienia z przypadkiem, chwilową „modą” na prowokację, czy może z internetowym naśladownictwem. Na odpowiedź jest jeszcze za wcześnie. W Sierszy sprawca został już ustalony. W Kalwarii wszystko jest teraz w rękach policjantów prowadzących postępowanie.
Dla wielu mieszkańców Małopolski Kalwaria Zebrzydowska pozostaje miejscem szczególnym nie tylko z powodów religijnych, ale też kulturowych i historycznych. Dlatego nawet jeśli napis został szybko usunięty, sam incydent zostawia po sobie coś więcej niż ślad na murze — poczucie, że granice zostały po raz kolejny przesunięte.




Napisy na ścianacj kapliczki w Kalwarii Zebrzydowskiej / Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej









![[4.05.2026] Prognoza pogody na poniedziałek. To będzie najcieplejszy dzień od początku roku](https://cdn.glos24.pl/2026/05/Kwitn--ce-magnolie_w300.webp)









