W Małopolsce przybyła nowa trasa na spokojny, widokowy weekend na dwóch kółkach. Otwarto właśnie blisko 20-kilometrowy odcinek VeloSkawa między Podolszem a Łączanami, który prowadzi przez Dolinę Dolnej Skawy i łączy się z Wiślaną Trasą Rowerową.
Piękna trasa w zieleni
Nowy odcinek VeloSkawa oficjalnie otwarto 9 kwietnia. Trasa o długosci 20 kilometrów łaczy trzy gminy i dwa powiaty. Biegnie między Podolszem w gminie Zator, w powiecie oświęcimskim, a Łączanami w gminie Brzeźnica, w powiecie wadowickim, po drodze przebiegając także przez gminę Spytkowice. Co ważne dla rowerzystów planujących dłuższy wypad, w Łączanach łączy się z Wiślaną Trasą Rowerową oraz trasą wzdłuż Kanału Łączańskiego, dzięki czemu otwiera wygodny przejazd w stronę Skawiny i Krakowa.
Trasa VeloSkawa to świetna propozycja dla tych, którzy szukają trasy raczej rekreacyjnej niż sportowej, a wiec dogodna dla mniej wprawionych rowerzystów i dla rodzin z dziećmi. Nowy fragment poprowadzono głównie po wałach przeciwpowodziowych Skawy, Wisły i Potoku Spytkowickiego, więc jazda odbywa się w dużej mierze z dala od ruchu samochodowego i z pieknymi widokami. Po drodze nie brakuje otwartych przestrzeni, stawów i terenów cennych przyrodniczo, bo szlak przecina obszar Natura 2000 Dolina Dolnej Skawy, znany również z tradycji hodowli ryb i obecności licznych chronionych gatunków ptaków wodnych.
Jak dojechać na nową trasę
Najwygodniejsza logistycznie wydaje się dziś kolej. Linia Kolei Małopolskich na trasie Kraków Główny – Skawina – Zator – Oświęcim obsługuje m.in. stacje Brzeźnica, Spytkowice i Zator. Z Krakowa do Brzeźnicy jedzie się około 50 minut, do Spytkowic około godziny, a do Zatora około 70 minut.
To daje kilka prostych wariantów. Pierwszy to wycieczka liniowa: dojazd pociągiem do Zatora, wjazd na VeloSkawa od strony miasta i przejazd nowym odcinkiem do Łączan, a później decyzja, czy kończyć trasę w okolicy, czy jechać dalej w stronę Skawiny i Krakowa.
Drugi wariant, bardziej rodzinny i bezpieczny organizacyjnie, to klasyczne „tam i z powrotem”. Wtedy nowy odcinek daje około 40 kilometrów spokojnej jazdy po płaskim terenie. To rozwiązanie najprostsze.
Dla osób jadących samochodem najrozsądniejsze będzie potraktowanie nowej trasy jako wypadu „w jedną stronę” albo odcinka do przejechania z powrotem tą samą drogą. W Brzeźnicy działa parking P&R i B&R przy ul. Krakowskiej, zrealizowany jako część rozwoju lokalnej infrastruktury rowerowej i przesiadkowej. Można więc rozważyć zostawienie tam auta.
A może z Krakowa?
Wycieczkę można wydłużyć. Ponieważ łączy się z Wiślaną Trasą Rowerową, na nową trasę można dojechać także wzdłuż Wisły, a sam przejazd da się łatwo włączyć do dłuższej wycieczki, także do lub z Krakowa.
Warto dodać, że nowy fragment to część większego projektu VeloMałopolska, który już dziś oferuje ponad 700 kilometrów spójnych tras rowerowych, a według danych samorządu w 2025 roku cała sieć odnotowała rekordowe 2,5 mln przejazdów. Średnio dawało to ponad 215 tys. rowerzystów miesięcznie.
W planach jest kolejny, ponad 20-kilometrowy odcinek między Świnną Porębą a Suchą Beskidzką, który ma poprowadzić rowerzystów wzdłuż Jeziora Mucharskiego. Projekt zakłada nie tylko samą trasę, ale też rozwiązania podkreślające walory tego miejsca — m.in. tarasy widokowe, pomosty nad wodą i kładki biegnące blisko brzegu. Jeśli te zapowiedzi się zrealizują, może to być jeden z najbardziej malowniczych fragmentów VeloMałopolska. Prace koncepcyjne nad tym odcinkiem już trwają.



















