niedziela, 19 czerwca 2022 17:36

Tarnów: Pomnik odsłonięto, zgody nie ma

Autor Tomasz Stępień
Tarnów: Pomnik odsłonięto, zgody nie ma

Powstał w tempie rekordowym - w ciągu trzech tygodni po ustawieniu cokołu, a inicjatorem był społeczny komitet. Z pozoru wygląda dobrze. Niestety, tak nie jest.

Pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tarnowie to kolejna sprawa, która dzieli. Nikt nie konsultował bowiem jego powstania z władzami miasta, a monument ustawiono na placu przed dworcem PKP – na terenie nienależącym do gminy. – Nie było żadnych oficjalnych informacji, rozmów i konsultacji na ten temat. Wygląda na to, że zarówno fakt budowy pomnika, jak i miejsce jego usytuowania celowo utrzymywano w tajemnicy – twierdzi prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela. Efekt – prezydent Ciepiela nie pojawił się na odsłonięciu. – Okoliczności powstania pomnika nie pozwalają mi na wzięcie w niej udziału i proszę to potraktować jako wyraz mojej dezaprobaty wobec Państwa poczynań – tłumaczył swoje stanowisko w piśmie skierowanym do Komitetu Społecznego Budowy Pomnika. – Wobec zaistniałej sytuacji, którą określić można wprost jako jawne lekceważenie władz miasta i mieszkańców Tarnowa oraz karygodną ingerencję w zabytkowy i unikalny pejzaż miasta mój udział w sobotniej uroczystości nie jest możliwy, stanowiłby bowiem formę przyzwolenia na samowolne działania podejmowane wbrew tarnowianom i ze szkodą dla unikatowej architektury naszego miasta – pisał Roman Ciepiela.

Z zaproszenia na odsłonięcie nie korzystał też przewodniczący tarnowskiej Rady Miejskiej, Jakub Kwaśny. – Uważam, że Rada Miejska w Tarnowie powinna mieć możliwość wypowiedzenia się w temacie pomnika, tak jak było to w przypadku Jana Pawła II czy Józefa Piłsudskiego, czy w sprawie upamiętnienia ofiar I Transportu do KL Auschwitz (nomen omen na terenach PKP - ówczesny peron 1) – napisał w mediach społecznościowych przewodniczący.

Lokalizację krytykowali także związania z Tarnowem architekci, a 27 z nich podpisało się pod pismem, skierowanym do wojewody małopolskiego, wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz do dyrektora Zakładu Nieruchomości PKP w Krakowie. – Ta zupełnie niezrozumiała i nieprzemyślana lokalizacja – na uboczu ciągu pieszego prowadzącego na dworzec, na łuku drogi publicznej, w miejscu całkowicie zasłoniętym kamienicą hotelu przy ulicy Dworcowej 5 - deprecjonuje rangę postumentu i sprowadzając go do roli „mebla ulicznego”, a przez to ośmiesza postać Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który – w ocenie wielu osób – nie zasłużył sobie na taki wizerunek, jaki planują zgotować mu inicjatorzy budowy pomnika oraz organy zatwierdzające jego lokalizację – czytamy w nim.

Ale, co można było przewidzieć, protesty na nic się zdały i w sobotnie popołudnie pomnik został odsłonięty przez brata prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego. Uroczystości miały duży rozmach – oprócz prezesa PiS obecny był premier Morawiecki, marszałek Terlecki, wojewoda Łukasz Kmita posłowie i europosłowie. – Dlaczego stanął na pomnikach? Bo uczynił bardzo wiele dla Polski. Najpierw dla Solidarności i dla tego, co było przed Solidarnością, czyli dla Wolnych Związków Zawodowych, później już dla państwa, dla narodu. Bez niego nie moglibyśmy doprowadzić do tego, że dzisiaj Polska jest dużo sprawiedliwsza, dużo lepsza, dużo silniejsza niż była – mówił prezesa PiS w Tarnowie. Nawiązał też do katastrofy smoleńskiej, w której zginął prezydent Kaczyński. –  Ktoś tutaj pytał, czy w Smoleńsku to była katastrofa, czy zamach. To był zamach, to była zbrodnia tych samych, którzy dzisiaj mordują na Ukrainie – powiedział Jarosław Kaczyński.

Były też protesty, bo decyzja o budowie pomnika podzieliła nie tylko polityków, ale też samych tarnowian. Część z nich stawiła się na sobotniej uroczystości, wykrzykując krytyczne hasła.

Interweniowała policja legitymując uczestników manifestacji. Jak informują media, mogą mieć zarzuty z art. 141 kodeksu wykroczeń – „Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.”

– W Tarnowie uroczyście odsłonięto pomnik prof. Lecha Kaczyńskiego - Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Pamięć o Prezydencie Lechu Kaczyńskim jest naszym wielkim zobowiązaniem, ale i zadaniem – napisał w mediach społecznościowych wojewoda małopolski, Łukasz Kmita. Zapewne wojewoda ma rację. Szkoda tylko, że nie udało się tego robić tak, żeby pomnik Lecha Kaczyńskiego w Tarnowie nie stał się kolejnym pomnikiem niezgody.

Fot: Facebook/Łukasz Kmita - Wojewoda Małopolski

Tarnów - najnowsze informacje