Ratownicy Horskiej Zachrannej Służby mają problem ze zwiezieniem z góry zwłok 53-letniego Słowaka, który uległ wypadkowi 22 marca w rejonie Wysokiej.
O wypadku poinformował ratowników jego bratanek. Ciało turysty zostało odnalezione 23 marca. Wtedy też okazało się, że zarówno zmarły, jak i jego krewny byli objęci kwarantanną. Obaj mężczyźni pracowali jako kierowcy tirów i niedawno wrócili z terenu, gdzie pojawiło się ognisko chińskiego wirusa.
Jak podaje portal gazetakrakowska.pl zniesienie zwłok (co może okazać się konieczne ze względu na warunki pogodowe) wiązałoby się z objęciem kwarantanną nawet 14 ratowników, którzy będą brać udział w ewentualnej akcji. Jeśli udałoby się włączyć do akcji śmigłowiec, ta liczba zmalałby i przymusowa kwarantanna objęłaby co najmniej jednego ratownika. Warto zaznaczyć, że słowacki RHZS nie ma odzieży ochronnej. Ratownicy nie wiedzą też, jak długo wirus jest aktywny w martwym ciele człowieka.

Inf.: gazetakrakowska.pl
Fot.: Góra Wysoka, By Adam Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0,








![[29.03.2026] Niedziela Palmowa z deszczem i śniegiem w górach. Termometr może zmylić](https://cdn.glos24.pl/2026/03/efraimstochter-nature-3243717_1280_w300.webp)










