W sobotę 21, oraz niedzielę 22 marca zobaczyliśmy sporo w wykonaniu piłkarskich drużyn z Małopolski. Cracovia wygrała ważny mecz domowy, Bruk-Bet i Wieczysta przegrały swoje wyjazdy, a Wisła dopisała jedynie punkt. Z kolei zespoły z 2 ligi zaprezentowały się naprawdę dobrze.
W sobotę Cracovia zagrała domowe spotkanie z GKS-em Katowice. Goście ze Śląska wydawali się być faworytem. Nie dość, że na początku marca awansowali do 1/2 finału Pucharu Polski, to wygrali jeszcze w derbach z Górnikiem Zabrze 3:1, Radomiakiem Radom 1:0, oraz Lechią Gdańsk 2:0. Porażka w Białymstoku z Jagiellonią z kolei nie była zaskoczeniem, a raczej czymś do wkalkulowania.

Pasy natomiast przegrały trzy mecze z rzędu, z czego dwa u siebie. Od meczu z Rakowem Częstochowa 18 października stadion przy ulicy Kałuży był dla gospodarzy ciężkim terenem. Mecz GKS-em przebiegał jak kilka ostatnich, które zakończyły się porażkami. Jednak rywale nie wyklarowali sobie niesamowicie dogodnej sytuacji pod bramką Sebastiana Madejskiego. Tylko na początku drugiej połowy strzał Bartosza Nowaka mógł sprawić, że kibice Cracovii poczuli szybsze bicie serca.
Poza tym, szykowało się na bezbramkowy podział punktów. Jednak w końcówce strzał Kameruńczyka Jeana Batouma został zablokowany ręką przez obrońcę rywali Lukasa Klemenza. Przyniosło to karnego, którego na gola w 80 minucie zamienił Ajdin Hasić. To trzeci gola Bośniaka w bieżącym roku kalendarzowym. Pasy wygrały 1:0 po ciężkim meczu, a najbliższy mecz rozegrają przeciwko Górnikowi Zabrze.
Co dalej z Bruk-Betem Termalica?
Drugi z małopolskich klubów, który gra w Ekstraklasie wybrał się na teren obecnego mistrza kraju. Lech Poznań w tygodniu odpadł z Ligi Konferencji Europy, a teraz musiał stanąć naprzeciwko Bruk-Betu. Drużyna Marcina Brosza walczy o utrzymanie, ale od momentu awansu było wiadomo, że to ciężkie zadanie.
Od początku było widać różnice klas zespołów i do przerwy Kolejorz prowadził już 3:0. Warto dodać, że w drugiej części Słoniki podjęły rękawice. Najpierw na 1:3 w 65 minucie trafił Niemiec Gabriel Isik. Tylko minutę później Krzysztof Kubica trafił w poprzeczkę po strzale z daleka, a w 68 minucie padł drugi gol dla Bruk-Betu, z tym że sędzia odgwizdał faul na obrońcy Lecha.
Wydaje się, że sytuacja podłamała gości. Dziesięć minut po nieuznanym trafieniu Macieja Ambrosiewicza, wspomniany Kubica otrzymał drugą żółtą kartkę za faul w środku pola. Kolejorz strzelił jeszcze jedną bramkę, tym samym rozbijając Bruk-Bet 4:1. Niecieczanie mają 8 punktów straty do bezpiecznego miejsca, a następny mecz zagrają u siebie z Piastem Gliwice.
Wpadki Wisły i Wieczystej, Puszcza nadal bez porażki
Drużyny z Krakowa na poziomie 1 ligi najchętniej wymazałyby ten weekend z pamięci. Wisła w sobotę pojechała do Opola, gdzie lokalna Odra nie może ustabilizować formy. W ostatnich 5 spotkaniach wygrała jeden, a zremisowała i przegrała po dwa. Na ten moment 13 miejsce w tabeli nikogo więc nie dziwi.
Wisła po ograniu 3:2 w końcówce Miedzi Legnica chciała przedłużyć serię zwycięstw. Finalnie Odra zagrała dobre zawody od samego początku mocno stawiając się faworytom z Krakowa. Remis 1:1 nie jest dla Wiślaków powodem do dumy. Z drugiej strony w 1 lidze (nie licząc walkowera ze Śląskiem) Biała Gwiazda nie przegrała od 8 listopada, gdy uległa 1:2 Polonii Warszawa. Najbliższy mecz z kolei zagra u siebie z Górnikiem Łęczna.
Wieczysta z kolei pojechała do Mielca. Wszystko przed meczem wskazywało, że Żółto-Czarni muszą na Podkarpaciu wygrać. Nie dość, że mieli więcej wolnego przez przełożony mecz z Polonią Bytom, to jeszcze mieli grać ze Stalą walczącą o utrzymanie.

Już pierwsza połowa pokazała, że jednak tak łatwo nie będzie. Do przerwy to gospodarze prowadzili 2:1. W drugiej części zmiennik Kamil Dankowski w ciągu kilku minut zobaczył dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. Chorwacki napastnik Kristian Fucak dobił Wieczystą i zapewnił Stali zwycięstwo 3:1. Podopieczni trenera Moskala będą mieli okazję na poprawę w następnym meczu domowym przeciwko ŁKS-owi Łódź.
Najlepiej prezentująca się na wiosnę ekipa z Małopolski, która rozgrywa mecze w 1 lidze nadal ma serię bez porażki. Puszcza podejmowała w sobotę u siebie Śląsk Wrocław. Goście marzą o szybkim powrocie do Ekstraklasy, a ostatnia forma pokazywała że są w stanie to zrobić. Jak na razie Wrocławianie przegrali w tym roku tylko raz, 14 lutego z Miedzią Legnica 1:3. Mecz w Niepołomicach pod wieloma względami zapowiadał się jako mecz kolejki. Puszcza choć jest w środku tabeli, to jednocześnie miała przed meczem ze Śląskiem cztery zwycięstwa z rzędu.
Choć spotkanie już w 7 minucie rozpoczął golem Piotr Samiec-Talar dając prowadzenie gościom, to w drugiej połowie Wojciech Hajda po fantastycznym uderzeniu doprowadził do remisu. Dzięki temu podziałowi punktów Wisła Kraków utrzymała przewagę 9 punktów nad wiceliderem. Sama Puszcza czeka teraz na następny mecz domowy z Polonią Warszawa.
Drugoligowcy nie zawiedli
Warto wspomnieć na koniec o ekipach z 2 ligi. Każdy zagrał świetny mecz pokazując siłę charakteru, oraz wykorzystując słabą postawa rywala w różnych sytuacjach. W sobotę Hutnik Kraków wygrał 2:0 z GKS-em Jastrzębie. Tego samego dnia Sandecja Nowy Sącz rozbiła ŁKS II Łódź 4:1. Niedziela to wyjazdowy remis Podhala Nowy Targ aż 3:3 z Unią Skierniewice.
Dzięki tym wynikom Podhale oraz Sandecja trzymają się strefy barażowej, a Hutnik opuścił strefę spadkową. W ten weekend pomimo przerwy na kadrę 2 liga rozegra swoje spotkania. W sobotę Sączersi pojadą do Stalowej Woli na mecz ze Stalą, a Hutnik u siebie podejmie Unię Skierniewice. Podhale mecz 25 kolejki zagra z Sokołem Kleczew dopiero 15 kwietnia. Na ten moment nie została podana przyczyna przełożenia spotkania.



















![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)