Smutne wieści dotarły do nas z Tatr. Nie żyje Michał Wojarski. 34-letni ratownik GOPR zginął w tragicznym wypadku do którego doszło pod Świnicką przełęczą. – Góry zabrały nam bliskiego przyjaciela. Michał był dobrym, uśmiechniętym i nade wszystko skromnym człowiekiem. Taki pozostanie w naszej pamięci – przekazało Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w zamieszczonym na Facebooku poście.
Do tragicznego wypadku lawinowego doszło w sobotę (20 kwietnia) w Tatrach. Jak informowała w komunikacie zakopiańska policja, do zdarzenia doszło w rejonie Świnickiej Przełęczy. Poszukiwania mężczyzny rozpoczęto w nocy z 20 na 21 kwietnia po tym, jak zaniepokojona rodzina zgłosiła jego zaginięcie. W celu przeszukania okolicy Doliny Zielonej Gąsienicowej, po godzinie 2 nad ranem, z centrali TOPR wyruszyło kilka grup ratowników. Jedna z nich, poniżej Świnickiej Przełęczy, zlokalizowała świeże lawinisko. Podczas przeszukiwania, przy pomocy detektora lawinowego, udało się zlokalizować zasypanego narciarza. Niestety na pomoc mężczyźnie było już za późno. – Ratownikom pozostał smutny obowiązek przetransportowania ciała na Brzeziny i przekazania go Policji – napisał TOPR za pośrednictwem Facebooka.
34-latka żegnają koledzy
Jak się okazało, tragicznie zmarłym mężczyzną był Michał Wojarski. 34-latek był ratownikiem GOPR oraz członkiem krakowskiego Klubu Wysokogórskiego. – Michał zdał egzamin wstępny do GOPR w 2011 roku. Kurs I stopnia ukończył w 2015 roku, składając na ręce Naczelnika przyrzeczenie ratownicze. Należał do Klubu Wysokogórskiego Kraków, był wielkim pasjonatem gór, bardzo dobrym narciarzem, a z zamiłowania i wykształcenia geodetą i kartografem. Startował w wielu zawodach, m.in. biegowych ultra, w narciarstwie wysokogórskim, czy górskich ekstremalnych zawodach na orientację – czytamy w pożegnaniu, które opublikowało GOPR Beskidy za pośrednictwem Facebooka.
Zmarłego pożegnali również koledzy z krakowskiego Klubu Wysokogórskiego. – Michał dał się poznać jako wiecznie uśmiechnięty i radosny człowiek. Pomocny i uczynny kompan, idąc na wycieczkę narciarską z Michałem można było być pewnym, że nigdy nikogo nie zostawi. Prawdziwy pasjonat narciarstwa, nigdy nie odmawiał, gdy padało "a może jeszcze jedno podejście?" – napisali za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"Góry zabrały nam przyjaciela"
Tamtego dnia w Tatrach panowały trudne warunki. Profil "Górskie Mapy" opublikował na Facebooku wizualizację, na której przedstawiony został orientacyjny obrys lawiny. – Góry zabrały nam bliskiego przyjaciela. Michał był dobrym, uśmiechniętym i nade wszystko skromnym człowiekiem. Taki pozostanie w naszej pamięci. Rodzinie Michała składamy najszczersze wyrazy współczucia i kondolencje – dodało GOPR.
Fot. Ilustracyjne/Policja Zakopane/Screen z Facebooka