poniedziałek, 11 maja 2026 09:47, aktualizacja 2 godziny temu

Transport międzynarodowy pod większą presją kosztów – jak poprawić zarządzanie flotą?

Transport międzynarodowy pod większą presją kosztów – jak poprawić zarządzanie flotą?

W transporcie międzynarodowym coraz trudniej utrzymać rentowność zlecenia bez dokładnej kontroli danych operacyjnych. Na wynik przewozu wpływa nie tylko stawka za kilometr, lecz także cena paliwa, opłaty drogowe, puste przebiegi, czas postoju, dostępność kierowców i możliwość sprawnego podjęcia kolejnego ładunku. W 2026 roku europejscy przewoźnicy mierzą się dodatkowo z wysokimi kosztami diesla, presją związaną z emisją CO₂, brakami kadrowymi i wolniejszą wymianą flot.

Firma transportowa nie zatrzyma wzrostu cen ropy ani zmian regulacyjnych. Może jednak lepiej kontrolować to, co dzieje się w jej pojazdach dzięki nowoczesnym systemom telematycznym.

Coraz trudniej planować zakupy paliwa

Cena diesla od dawna wpływa na marżę w transporcie drogowym. Dziś ten koszt stał się bardziej zmienny, ponieważ rynek paliw szybko reaguje na wydarzenia polityczne. Konflikt wokół Iranu i zakłócenia w rejonie cieśniny Ormuz pokazały, jak sytuacja poza Europą przekłada się na ceny ropy i paliw. Przez cieśninę Ormuz przechodzi zwykle około 20% światowych dostaw ropy i LNG, a zakłócenia w tym regionie ograniczyły ruch statków i zwiększyły obawy o dostępność surowca, co poskutkowało wzrostem cen.

Droższe paliwo szybko zmienia koszt kilometra, szczególnie na trasach liczących kilkaset lub kilka tysięcy kilometrów. Jeżeli firma nie zna realnego spalania pojazdów, nie kontroluje tankowań i nie analizuje postojów z pracującym silnikiem, trudno jej ocenić, gdzie traci pieniądze.

W takiej sytuacji ogólna wiedza o wzroście cen paliwa nie wystarcza. Przewoźnik powinien wiedzieć, które pojazdy spalają najwięcej, na których kierunkach koszt rośnie najszybciej i na których trasach pojawiają się najdłuższe przestoje.

Najkrótsza trasa nie zawsze daje najniższy koszt

W transporcie międzynarodowym liczba kilometrów nie pokazuje pełnego kosztu przewozu. Krótsza trasa może prowadzić przez droższe odcinki drogowe, kraje z wyższą ceną diesla albo miejsca, w których kierowcy regularnie stoją w korkach. Dłuższy wariant czasem pozwala lepiej zaplanować tankowanie, uniknąć zatorów albo szybciej podjąć kolejny ładunek.

Przy planowaniu trasy trzeba więc sprawdzić kilka danych:

  • koszt paliwa w krajach na trasie,
  • opłaty drogowe,
  • średni czas przejazdu na podobnych kierunkach,
  • typowe miejsca postoju,
  • dostępność parkingów,
  • czas pracy kierowcy,
  • możliwość ograniczenia pustego powrotu.

Przewoźnicy z UE mierzą się także z dużymi różnicami cen diesla między krajami. Na części kierunków różnica może wynosić kilkadziesiąt eurocentów na litrze, a w skali całej UE bywa jeszcze wyższa. Przy takich różnicach planowanie tankowania i wybór trasy mają realny wpływ na wynik zlecenia. Decyzja oparta wyłącznie na najkrótszym dystansie może obniżyć marżę, jeśli firma nie uwzględni opłat, cen paliwa i czasu postoju.

Koszt przewozu rośnie w kilku miejscach naraz

Paliwo mocno wpływa na wynik, ale nie wyjaśnia całej presji kosztowej. Przewoźnicy muszą brać pod uwagę także opłaty drogowe, koszty emisji CO₂, serwis, ubezpieczenia, wynagrodzenia i dostępność kierowców.

To zmienia sposób oceny zleceń. Sama stawka za kilometr nie wystarcza do oceny rentowności. Firma musi wiedzieć, ile kosztuje konkretny pojazd, ile czasu spędza na trasie, ile stoi, jak często wraca bez ładunku i czy dany kierunek nadal pozwala uzyskać zakładany wynik. System zarządzania flotą pojazdów pomaga uporządkować dane, które w wielu firmach nadal znajdują się w kilku różnych miejscach. Gdy dyspozytor, właściciel i osoba odpowiedzialna za rozliczenia korzystają z różnych źródeł informacji, firma trudniej ocenia rzeczywisty koszt trasy.

Puste przebiegi szybciej obniżają marżę

Pusty kilometr zawsze oznacza koszt. Przy drogim paliwie kosztuje jeszcze więcej. Problem polega na tym, że przebiegi bez ładunku często są akceptowane jako konieczny aspekt realizacji zleceń. Samochód jest w trasie, kierowca wykonuje zadania, firma realizuje kolejne kursy. Dopiero rozliczenie pokazuje, że część tras przyniosła słabszy wynik.

W transporcie międzynarodowym puste powroty często wynikają z presji czasu, braku dopasowanego ładunku albo złego układu zleceń. Jeżeli taki schemat powtarza się na tych samych kierunkach, firma powinna zmienić sposób wyceny albo wcześniej szukać ładunku powrotnego.

Raporty z floty pokazują, które relacje regularnie kończą się pustym przebiegiem. Ułatwiają też ocenę, czy problem dotyczy kierunku, klienta, typu zleceń czy planowania pracy pojazdów.

Dane wzmacniają pozycję przewoźnika w rozmowie o stawkach

Rosnące koszty transportu utrudniają rozmowy z klientami. Zleceniodawca oczekuje terminowej dostawy i przewidywalnej ceny. Przewoźnik musi jednak uwzględnić paliwo, opłaty drogowe, postoje, objazdy i zmiany w zleceniu.

Najtrudniej negocjuje się wtedy, gdy firma używa ogólnych argumentów. Stwierdzenie, że transport podrożał, nie pokazuje, gdzie powstał koszt. Inaczej wygląda rozmowa oparta na danych: czasie oczekiwania, dodatkowych kilometrach, historii trasy, spalaniu lub powtarzalnych opóźnieniach w określonych punktach.

Dane z floty pomagają oddzielić zlecenia trudne, ale nadal rentowne, od tych, które angażują pojazd i kierowcę bez odpowiedniego wyniku. Dzięki temu firma może szybciej wskazać trasy wymagające korekty wyceny.

Flotman pomaga kontrolować trasy, postoje i koszty

Przy rosnącej zmienności kosztów przewoźnik potrzebuje narzędzia, które pokazuje więcej niż bieżącą pozycję pojazdu. System Flotman umożliwia lokalizację i monitoring GPS pojazdów, a także gromadzi dane historyczne o trasach, postojach i parametrach jazdy. W transporcie międzynarodowym takie informacje wspierają kilka procesów jednocześnie. Dyspozytor szybciej reaguje na opóźnienia. Właściciel firmy sprawdza wykorzystanie pojazdów. Osoba odpowiedzialna za rozliczenia może odtworzyć przebieg konkretnego zlecenia i sprawdzić, gdzie pojawił się dodatkowy koszt.

Flotman pomaga także analizować powtarzalne problemy: długie postoje w tych samych miejscach, wyższe spalanie na wybranych trasach albo odchylenia od planu. Dzięki temu firma nie działa dopiero po rozliczeniu miesiąca, lecz może szybciej zmienić sposób planowania.

Obserwuj nas w Google News

Finanse i Gospodarka - najnowsze informacje

Rozrywka