Przyszłość Grupy Azoty znów stała się jednym z najważniejszych tematów w Tarnowie. Związkowcy spotkali się z parlamentarzystami, samorządowcami i przedstawicielem wojewody, bo — jak podkreślają — pracownicy chcą jasnych odpowiedzi w sprawie planowanych zmian, roli tarnowskich zakładów i dalszego zarządzania spółką. W tle są restrukturyzacja, napięcie po wypowiedziach nowego prezesa, obawy o marginalizację Tarnowa, zmiany w zarządzie oraz trudna sytuacja finansowa chemicznego giganta.
20 kwietnia w Starostwie Powiatowym w Tarnowie odbyło się spotkanie poświęcone trudnej sytuacji w Grupie Azoty. Zorganizowały je związki zawodowe działające w tarnowskiej spółce: NSZZ „Solidarność”, Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego oraz NSZZ Pracowników Grupy Azoty S.A. w Tarnowie. W rozmowach uczestniczyli m.in. starosta tarnowski Jacek Hudyma, posłowie Urszula Augustyn i Piotr Górnikiewicz, zastępca prezydenta Tarnowa Maciej Włodek oraz kierownik tarnowskiej delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Piotr Łosiński, reprezentujący wojewodę małopolskiego Krzysztofa Klęczara.
Jednym z głównych tematów były wypowiedzi nowego prezesa Grupy Azoty Marcina Celejewskiego, po wystąpieniu prezesa podczas posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. Związkowcy odebrali część wypowiedzi jako podważanie roli tarnowskich zakładów i znaczenia Tarnowa w strukturze całej Grupy. Zapowiadane przez niego zmiany zostały przyjęte z dużą ostrożnością.
Krytykowany jest również sposób zarządzania spółką — związkowcy zwracają uwagę, że prezes kieruje pracami chemicznego giganta głównie z Warszawy, a nie z formalnej siedziby spółki w Tarnowie.
Grupa Azoty od dekad jest jednym z najważniejszych zakładów w regionie. Dlatego każda dyskusja o reorganizacji, zmianach strukturalnych czy miejscu tarnowskich zakładów w Grupie wywołuje reakcje nie tylko wśród załogi, ale też w samorządzie i lokalnej polityce.
Spór o miejsce Tarnowa w Grupie Azoty
Marcin Celejewski został powołany na prezesa Grupy Azoty na początku marca. Nowy zarząd zapowiedział etap głębokiej restrukturyzacji, konsolidacji aktywów i koncentracji na kluczowych segmentach działalności. Spółka tłumaczy te działania potrzebą odbudowy stabilności finansowej i poprawy efektywności.
W ostatnich dniach doszło też do kolejnych zmian personalnych w zarządzie. 30 kwietnia Grupa Azoty poinformowała o rezygnacji Mirosława Ptasińskiego z funkcji wiceprezesa zarządu. Rezygnacja nastąpiła ze skutkiem na koniec tego samego dnia. Kilka dni później, 4 maja, rada nadzorcza powołała Jacka Podgórskiego na stanowisko wiceprezesa zarządu od 5 maja. Spółka podkreśla, że nowy wiceprezes ma doświadczenie w finansach, przemyśle i procesach restrukturyzacyjnych. Równolegle rada nadzorcza ogłosiła uzupełniające postępowanie kwalifikacyjne na kolejnego członka zarządu, z możliwością powierzenia funkcji wiceprezesa. Zgłoszenia kandydatów mają być przyjmowane do 22 maja.
Posłowie zapowiadają sejmowe posiedzenie
Podczas spotkania w Starostwie posłowie Urszula Augustyn i Piotr Górnikiewicz zapewnili, że ma dojść do specjalnego posiedzenia sejmowej Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poświęconego Grupie Azoty. Starosta tarnowski Jacek Hudyma zadeklarował, że pojedzie wtedy do Warszawy, aby przedstawić tarnowski punkt widzenia.
Dla związkowców ważne jest, aby rozmowa o restrukturyzacji nie odbywała się ponad głowami pracowników. NSZZ „Solidarność” poinformowała, że po wizycie prezesa w Tarnowie i w obliczu pogarszającej się sytuacji spółki skierowała do zarządu pismo z pytaniami, na które pracownicy — według związku — nadal nie otrzymali odpowiedzi.
Rada Pracowników domaga się również szczegółowych informacji o planowanej zmianie struktury organizacyjnej. W piśmie wskazano, że skala zmian wymaga transparentności i realnego dialogu ze stroną społeczną. Pracownicy pytają m.in. o wpływ nowych struktur na produkcję, ciągłość procesów i bezpieczeństwo operacyjne zakładu.
Niepewność i protest w Warszawie
Napięcie wśród załogi nie bierze się wyłącznie z jednej wypowiedzi prezesa. W ostatnich tygodniach pracownicy i związkowcy alarmowali o nastrojach w tarnowskich zakładach, planowanych zmianach organizacyjnych i poczuciu, że Tarnów może tracić znaczenie w Grupie Azoty.
Związkowcy mówią o pomijaniu Tarnowa, braku inwestycji i obawach o to, że zmiany organizacyjne uderzą przede wszystkim w pracowników. Do tego dochodzi zapowiedziana przez Solidarność akcja protestacyjna w Warszawie. Związek poinformował, że 20 maja organizuje wyjazd na protest, który ma być wyrazem sprzeciwu wobec obecnej sytuacji pracowników oraz decyzji wpływających na warunki pracy i przyszłość zatrudnienia.
Elzat pokazał skalę problemów wokół Azotów
W tle rozmów o Grupie Azoty pozostaje też niedawny kryzys w tarnowskim Elzacie, firmie przez lata związanej z obsługą tarnowskich zakładów. W marcu ponad 90 proc. załogi Elzatu złożyło wypowiedzenia z winy pracodawcy. Powodem były zaległości w wypłatach wynagrodzeń.
Sprawa była szczególnie istotna dla Azotów, bo Elzat świadczył usługi związane z utrzymaniem ruchu ciągłego w mościckiej fabryce. Firma z branży elektrycznej od dziesięcioleci czuwała m.in. nad ciągłością produkcji w tarnowskich Azotach, a Państwowa Inspekcja Pracy objęła ją nadzorem po problemach z wypłatami.
Kryzys w Elzacie pokazał, że trudna sytuacja wokół Grupy Azoty nie dotyczy wyłącznie samego koncernu. Wpływa również na firmy pracujące dla zakładu, lokalny rynek pracy i poczucie bezpieczeństwa wśród ludzi związanych z przemysłem chemicznym w Tarnowie.
Spółka pokazuje wyniki, związki pytają o przyszłość
Grupa Azoty opublikowała właśnie wyniki za 2025 rok. Spółka podkreśla, że jej podstawowa działalność zaczęła wyglądać lepiej niż rok wcześniej. Przychody grupy wyniosły 13,1 mld zł, wobec 13,0 mld zł w 2024 roku. Poprawił się też wynik EBITDA, czyli uproszczony wskaźnik pokazujący wynik z działalności operacyjnej przed podatkami, odsetkami i amortyzacją: z minus 330 mln zł w 2024 roku do plus 323 mln zł w 2025 roku.
Szczególnie ważny pozostaje segment Agro, czyli nawozy. To jeden z filarów całej grupy, istotny także z punktu widzenia Tarnowa. W 2025 roku segment Agro osiągnął 8,9 mld zł przychodów, a jego EBITDA poprawiła się z minus 185 mln zł do plus 201 mln zł.
Jednocześnie raport pokazuje, że koncern wciąż mierzy się z bardzo poważnymi problemami. Największym obciążeniem pozostaje GA Polyolefins, czyli spółka odpowiedzialna za projekt Polimery Police. To z tym projektem związane są największe odpisy, liczone w miliardach złotych. Łącznie odpisy obniżyły wynik operacyjny Grupy Azoty o około 4,45 mld zł, z czego 4,34 mld zł dotyczyło właśnie GA Polyolefins. To księgowe obniżenie wartości aktywów, a nie jednorazowy wypływ pieniędzy z kasy, ale dla kondycji finansowej grupy jest to bardzo poważny sygnał.
Dlatego sytuacja Grupy Azoty jest dziś złożona. Podstawowy biznes, zwłaszcza nawozowy, pokazuje poprawę, ale koncern nadal musi zmierzyć się z zadłużeniem, problemami wokół Polimerów Police, presją importu spoza Unii Europejskiej i słabszym popytem w części branż. Z punktu widzenia Tarnowa najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko, czy wyniki się poprawiają, ale także jakie decyzje restrukturyzacyjne zapadną i jak wpłyną na macierzyste zakłady oraz pracowników.
Kluczowym elementem planu naprawczego ma być sprzedaż udziałów w GA Polyolefins, czyli spółce odpowiadającej za projekt Polimery Police, na rzecz Orlenu. Grupa Azoty informowała wcześniej o przedwstępnej umowie sprzedaży 100 proc. udziałów za 1,183 mld zł. Business Insider przytaczał wypowiedź wiceprezes Małgorzaty Królak, że finalizacja tej transakcji spodziewana w trzecim kwartale roku ma pozwolić zdjąć z Grupy Azoty 4,7 mld zł zadłużenia, czyli obniżyć je o 25 proc., oraz uniknąć 2,8 mld zł innych ryzyk.
W tym samym czasie inwestorzy zareagowali na najnowsze informacje krótkoterminowym optymizmem. Business Insider odnotował 5 maja, że akcje Grupy Azoty mocno rosły na warszawskiej giełdzie i sięgały najwyższych poziomów od połowy lipca 2025 roku. Portal zaznaczał jednak, że spółka nadal stoi przed dużymi wyzwaniami finansowymi.
Z perspektywy pracowników same liczby nie kończą dyskusji. Związki chcą wiedzieć, jakie zmiany czekają tarnowskie zakłady, czy decyzje będą podejmowane z uwzględnieniem głosu załogi i czy Tarnów pozostanie realnym centrum Grupy Azoty, a nie tylko formalną siedzibą spółki.
Dlatego zapowiadane posiedzenie sejmowej komisji może stać się jednym z ważniejszych momentów w tej sprawie. Tarnowscy samorządowcy i związkowcy liczą, że w Warszawie wybrzmi nie tylko perspektywa zarządu, ale także głos pracowników, miasta i całego regionu, dla którego Azoty pozostają jednym z najważniejszych symboli gospodarczych.









![[6.05.2026] Pogoda w Małopolsce na dziś. Ciepło, wietrznie i miejscami burzowo](https://cdn.glos24.pl/2026/05/Olkusz_w300.webp)









