poniedziałek, 11 maja 2026 07:17, aktualizacja 3 godziny temu

Mecz na skołatane nerwy. Czy Cracovia utrzyma się w Ekstraklasie?

Stadion Cracovii
Stadion Cracovii / Fot: Krystian Kwiecień / Głos24

W poniedziałek 11 maja do Krakowa przyjedzie Radomiak, który powalczy z Cracovią o trzy punkty. Jeśli jednak Pasy wygrałyby z dzisiejszymi rywalami, będą mogli mówić o nieoficjalnym utrzymaniu. Nie będzie to jednak łatwe zadanie.

Na start pracy w Cracovii Bartosz Grzelak w dwóch meczach poprowadził zespół do dwóch remisów. Wywalczone 1:1 u siebie w końcówce z Pogonią Szczecin smakowało kibicom lepiej aniżeli 0:0 w Lubinie z Zagłębiem. Pasy grały w przewadze jednego piłkarza od 26 minuty, a i tak nie udało się im tego wykorzystać. Z Portowcami z kolei to właśnie podopieczni trenera Grzelaka mieli zawodnika mniej po czerwonej kartce Oskara Wójcika z końcówki meczu. Te dwa różnie odbierane remisy mogą pójść w niepamięć pod jednym warunkiem. Cracovia musi się przełamać i pokonać Radomiaka Radom. Nie będzie to jednak najłatwiejsze z zadań.

Zespół z Mazowsza ostatnie tygodnie może zaliczyć do udanych. Trzy zwycięstwa z rzędu sprawiają, że musiałaby się stać tragedia, by najbliżsi rywale Pasów spadli z ligi. W dodatku Radomiak ma na liście cztery wygrane w czterech ostatnich bezpośrednich meczach z rywalami z Krakowa. Ostatnie zwycięstwo Cracovii z ekipą z Radomia miało miejsce w lutym 2024 i skończyło się wynikiem... 6:0. Żaden ze strzelców tamtych goli nie gra już przy Kałuży. To pokazuje, jak bardzo klub jest w przebudowie od jakiegoś czasu.

Szukając pozytywów z perspektywy kibica Cracovii, to tak samo jak Pasy nie są mocne u siebie, tak Radomiak słabo gra na wyjazdach. Tylko Pogoń Szczecin, Widzew Łódź i Arka Gdynia gorzej punktują w delegacjach. Przed ograniem Wisły w Płocku 26 kwietnia, Radomiak czekał na trzy punkty poza domem od 3 listopada gdy pokonali w Gdańsku Lechię 2:1. Pasy z kolei nie licząc ogrania GKS-u Katowice 1:0 pod koniec marca, przy Kałuży nie wygrali od 18 października. W domu gorzej wygląda, póki co tylko Piast Gliwice i Bruk-Bet Termalica. Zatem jedni nie najlepiej punktują u siebie, a drudzy na wyjazdach. Pod tym kątem może to być ciekawy i wyrównany mecz.

Jeśli Cracovia ograłaby dziś Radomiaka, to mocno zbliżyłaby się do celu, jakim jest utrzymanie. Na dwie kolejki przed końcem miałaby cztery punkty nad strefą spadkową. Za tydzień Pasy pojadą do Lublina zmierzyć się z Motorem. Przy zwycięstwie z drużyną z Radomia przy braku wygranych Lechii i Arki Cracovia ma utrzymanie. Ponadto jeśli trzy punkty z Radomiakiem stałyby się faktem, to podopiecznym trenera Grzelaka w Lublinie wystarczyłby remis, by zostać w Ekstraklasie na następny rok. Dzisiejsze spotkanie będzie więc szansą na uspokojenie skołatanych nerwów kibiców Cracovii. Mecz z Radomiakiem zaplanowano na godzinę 19:00.

Obserwuj nas w Google News

Sport - najnowsze informacje

Rozrywka