Związany z Żywiecczyzną Jacenty Ignatowicz to nieprawdopodobna, żywiołowa osobowość. Człowiek, któremu zawsze się chce, otwarty na drugiego człowieka i niekrępujący się demonstrować swojego ogromnego, niezwykle pojemnego wnętrza, wielorakich muzycznych talentów — multiinstrumentalista...
Urodził się 10 stycznia 1944 roku w Parczewie, oddalonym o 60 km od Lublina. W Akademii Rolniczej w Lublinie ukończył studia na Wydziale Rolnictwa – Katedra Łąkarstwa – i otrzymał tytuł magistra inżyniera. Muzykę miał w sercu od urodzenia. Muzyczne talenty przejął od swojej mamy – Genowefy, która kupiła synowi skrzypce. Szybko pojął tajniki gry na tym instrumencie i znalazł się w kapelach grających na zabawach i weselach. Przed dyrygentem Orkiestry Filharmonii w Lublinie zdał egzamin w klasie saksofonu i klarnetu…
Gdy rozwijający się przemysł włókienniczy w Bielsku-Białej poszukiwał na Lubelszczyźnie ludzi do pracy, siostra mamy Jacentego – Irena – w 1952 roku osiedliła się w górach, podejmując naukę w miejscowej szkole przyzakładowej i pracę w zakładzie włókienniczym. W góry – śladem cioci Ireny – w 1979 roku przybył Jacenty z żoną Grażyną; poznali się na studiach w Akademii Rolniczej w Lublinie. Oboje zamieszkali i wspólnie pracowali w Technikum Rolniczym w Moszczanicy (dzielnica Żywca).
Tu Jacenty uzewnętrznił swoje ogromne muzyczne talenty. Tu stał się prawdziwym, nieudawanym żywieckim góralem. Ubrał się w góralski strój, stał się grajkiem w góralskich kapelach, zaczął wywijać smyczkiem na skrzypcach. Cała Żywiecczyzna uznała go za swojego syna. Górale wchłonęli go do siebie, a on wchłonął góry w swoje otwarte serce...
W Żywcu zaangażował się do kapel i zespołów m.in. grał w zespołach: Pilsko, Ziemia Żywiecka, Gronie. Z tymi zespołami koncertował na estradach świata.
Jacenty Ignatowicz jest znakomitym showmanem. Prezentował swoje umiejętności w całej Polsce i w wielu innych krajach, w tym w Indiach. Grał na statkach, w samolocie. Należy do tych znakomitych muzyków, którzy nie patrzą w nuty, gdyż nuty mają w sobie. Był wykładowcą muzyki na Uniwersytecie Śląskim, filia w Cieszynie, w Instytucie Muzyki w Katedrze Folklorystyki Ogólnej i Stosowanej.

Od lat prowadzi bogatą działalność koncertową i edukacyjną, często występując jako wykładowca dla Uniwersytetów Trzeciego Wieku (m.in. w Kętach). Jest multiinstrumentalistą. Oprócz klarnetu, saksofonu i skrzypiec prezentuje grę na unikatowych instrumentach pasterskich, takich jak: harmonijka ustna, zielony listek, śpiewająca piła, multanki (polska odmiana fletni Pana), piszczałki (w tym widowiskowa gra nosem), fujarki, okaryny, róg pasterski, dudy żywieckie, trombity. Przyjaciele wyliczyli, że gra na 18 instrumentach...
Dzięki znakomitemu muzycznemu słuchowi potrafi poprawnie zagrać na listku arie z różnych oper czy koncerty fortepianowe wielkich kompozytorów, m.in. Fryderyka Chopina czy Schuberta. W swoim wnętrzu zachował Kraków podczas konkursu interpretacji muzyki Chopina. Tam był zakaz gry na fortepianie. Jacenty zagrał na liściu Poloneza As-dur Fryderyka Chopina. Słuchany w absolutnej ciszy wprowadził w osłupienie jury i słuchaczy, a po występie otrzymał gromkie brawa i II nagrodę.
Jego autorski program „Gawęda, muzyka, śpiew” to interaktywne show łączące gawędy góralskie opowiadane piękną, poprawną gwarą górali żywieckich oraz opowieści o tradycjach, zbójnikach i życiu w Beskidach.
Organizatorom imprez oferuje występy solowe w szkołach, przedszkolach, na dowolnych imprezach – wszędzie zgodnie z zainteresowaniami. W programie prezentuje gawędy, śpiew i różnorodne instrumenty.
NAGRODY
Artysta za swoją działalność muzyczną był wielokrotnie nagradzany. Jest laureatem Złotego Serca Żywieckiego w kategorii mistrz i uczeń podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej „Żywiec 2000”. Wpisany do Złotej Księgi Zasłużonych dla Miasta Żywca w 2018 roku. Dwukrotny finalista programu „Mam Talent” (2008 i 2019). Dwukrotnie uhonorowany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki w Warszawie legitymacją „Zasłużony Działacz Kultury” w latach 1989 i 1997.
Dumny z Żywiecczyzny uważa, że nie ma w Polsce wyższej prestiżowej nagrody w muzyce góralskiej dla artysty niż „Złote Serce Żywieckie”. Poczta Polska wydała znaczki pocztowe z jego wizerunkiem i wizerunkiem jego córki Marty.
Wędrując po wioskach Beskidu zbierał różnorodną ludową sztukę. Nazwano go żywieckim Kolbergiem. W 1995 roku w zabytkowym dworku Kępińskich w Żywcu-Moszczanicy otworzył Muzyczną Izbę Regionalną, którą udostępniał po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu.
W niemałym osobistym archiwum przechowuje artykuły z gazet z całego kraju i z Anglii informujące o jego występach oraz albumy fotograficzne ze spotkań z najwybitniejszymi aktorami i przedstawicielami kultury z całej Polski. W komputerze można czytać o ogromie wiedzy i umiejętnościach tej niezwykłej osobowości. Jest tak nagradzany na różnych festiwalach, że brak miejsca nie pozwala na wymienianie...
Artysta dumny jest ze swoich muzycznie uzdolnionych dzieci: Pawła, Marty i Wojciecha. Dwójkę dzieci kształcił w Szkole Muzycznej w Żywcu i zabierał ich do wspólnego muzykowania.
Najstarszy syn Paweł, urodzony w 1980 roku, mieszka w Nowym Jorku i tam gra na gitarze w zespołach jazzowych. Marta, urodzona w 1984 roku, uczyła się gry na flecie w szkołach muzycznych w Żywcu i w Krakowie. W Uniwersytecie Jagiellońskim ukończyła polonistykę. Mieszka w Brennej i uczy w szkole w Ustroniu języka polskiego i muzyki. Grała na flecie w orkiestrze Jarosława Śmietany i Wojciecha Karolaka i tam nagrała słynną płytę „Revolution”.
Wojciech, urodzony w 1988 roku, gra na różnych instrumentach ludowych, również na liściu, i koncertował z ojcem. Pracuje i mieszka w Żywcu.
Autor tekstu: Krzysztof Staszkiewicz












![Z lokalnych gór na ogólnopolskie sceny „Must Be The Music”. Historia zespołu, który łączy tradycję z nowoczesnością [WYWIAD]](https://cdn.glos24.pl/2025/05/Kapela-PoPieronie3_w300.webp)


![Takiej inwestycji na Żywiecczyźnie jeszcze nie było… [FOTO]](https://cdn.glos24.pl/2025/02/otwarcie2_w300.webp)
![Żywiecczyzna nie zawiodła. Rekordowe wyniki podczas WOŚP [FOTO]](https://cdn.glos24.pl/2025/01/wo-p4_w300.webp)


