środa, 15 września 2021 10:41

Podhale. Zamknęła psa i poszła...do Morskiego Oka

Autor Edyta Sowa
Podhale. Zamknęła psa i poszła...do Morskiego Oka

W poniedziałek  13 września policjanci uratowali psa pozostawionego w zamkniętym samochodzie. Funkcjonariuszom udało się uwolnić zwierzę bez uszkodzenia pojazdu. Okazało się, że w tym czasie jego właścicielka poszła do...Morskiego Oka.

W poniedziałkowe południe dyżurny zakopiańskiej komendy policji odebrał zgłoszenie o psie zamkniętym w samochodzie. Pojazd stał na parkingu przed wejściem na szlak do Morskiego Oka (Palenica Białczańska). Na interwencję skierowano Policjantów z Komisariatu Policji w Bukowinie Tatrzańskiej jak poinformowali, auto stało w nasłonecznionym miejscu, a w środku zamknięty był skomlący pies. Próby nawiązania kontaktu z właścicielem samochodu, nie powiodły się, a w pobliżu nie było nikogo, kto by cokolwiek wiedział o jego aktualnym miejscu pobytu. Nie czekając na powrót właścicieli, policjanci podjęli próbę uwolnienia pieska. Udało się otworzyć drzwi, nie powodując uszkodzeń pojazdu, a zwierzę zostało natychmiast wyciągnięte z rozgrzanego pojazdu. Po jakimś czasie do samochodu wróciła właścicielka samochodu, tłumacząc, że poszła na szlak do Morskiego Oka i nie zdawała sobie sprawy, że może narazić swojego psa na niebezpieczeństwo. Okoliczności zdarzenia zostały udokumentowane, przesłuchano właścicielkę psa, a następnie mundurowi powiadomili, o tym zdarzeniu zakopiańską prokuraturę.

Za znęcanie się nad zwierzęciem (w tym pozostawienie go w samochodzie) może grozić kara do 3 lat pozbawienia

Podhale

Podhale - najnowsze informacje