piątek, 31 lipca 2020 12:28

W Gminie Brzeszcze „wyrastają” ogrody społeczne. Piękna inicjatywa i powrót do natury

Autor Katarzyna Domagała
W Gminie Brzeszcze „wyrastają” ogrody społeczne. Piękna inicjatywa i powrót do natury

Od kilku miesięcy w Gminie Brzeszcze wyrastają ogrody społeczne. Co to takiego? Piękna idea, której celem jest projektowanie środowiska naturalnego w zgodzie z Matką Naturą oraz z udziałem lokalnej społeczności. Każdy z mieszkańców może korzystać z dobrodziejstw ogrodu: ziół, warzyw, kwiatów, ale też, powinien o niego dbać. W efekcie ogrody społeczne stają się miejscem, które kojarzy się nie tylko ze zdrowiem i naturą, lecz również z kreatywnością, ekologią i wspólnotą. O brzeszczańskich ogrodach rozmawiamy z Teresą Jankowską, która w „starych” Brzeszczach, wspólnie z mieszkańcami, tworzy jeden z nich.

Dlaczego ogrody społeczne powstają właśnie w Gminie Brzeszcze? Takie inicjatywy można było spotkać do niedawna głównie w większych miastach.

– Wniosek o przyznanie dofinansowania na budowę ogrodów w Gminie Brzeszcze złożyła Fundacja Kultury Chrześcijańskiej ZNAK z Krakowa w Narodowym Instytucie Wolności w ramach programu „Fundusz Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020”. I – co nas ogromnie ucieszyło – przyznano nam dotację. Zgodnie z umową ogrody społeczne w Gminie Brzeszcze mają być zrealizowane w tym roku i kontynuowane przez kolejne dwa lata. Całość zadania koordynuje pani Sylwia Gajownik - wiceprezes zarządu Fundacji ZNAK, a zdalnie i na miejscu współpracują z nami panie Anna Miodyńska i Anita Ponikło.

Faktycznie, jeszcze do niedawna, ogrody społeczne powstawały głównie w większych miastach. Na myśl przychodzi mi Kraków. Idea tworzenia ogrodów społecznych w miasteczkach i na wsiach, w tym przypadku w Gminie Brzeszcze, ma kilka celów. Przede wszystkim: zaszczepienie w mieszkańcach idei wspólnego działania na rzecz natury i gminy; edukacja w zakresie ekologii, ale też stworzenie miejsca, które będzie przestrzenią do organizacji spotkań, różnego rodzaju wydarzeń, a także inspiracją do kolejnych twórczych działań. W ogrodach będzie można spędzać czas na świeżym powietrzu, wśród roślin. Ćwiczyć, bawić się z dziećmi, urządzać spotkania ze znajomymi oraz samodzielnie uprawiać rośliny, a także zdobywać wiedze temat metod upraw. Ogród z pewnością poprawi wygląd naszego osiedla oraz jakość powietrza. Będzie miejscem, gdzie dzieci nauczą się kochać przyrodę, zażyją ruchu na świeżym powietrzu i poznają historię tego miejsca.

Czy pandemia koronawirusa znacznie utrudniła pracę nad ogrodami?

– Z pewnością pandemia opóźniła sianie i sadzenie roślin, bo w tym najlepszym dla wegetacji czasie byliśmy zobowiązani do izolacji, ale ten czas wykorzystaliśmy na zdalny kontakt z paniami z Fundacji Znak, by merytorycznie przygotować się do zadania. Poznaliśmy teorie zrównoważonego ogrodnictwa i permakultury. Wypracowaliśmy też założenia dot. aranżacji ogrodu, rodzaju roślin, jakie wykorzystujemy oraz specyfiki miejsca.

Przy okazji mamy nadzieję, że te ogrody przysłużą się „wychodzeniu” z koronawirusowej izolacji. Po miesiącach spędzonych w domu potrzebujemy obcowania z naturą i twórczego działania, a ogrody społeczne są do tego idealną przestrzenią, i bezpieczną!

W Gminie Brzeszcze powstają cztery takie ogrody. Gdzie konkretnie?

– Ogródki rosną przy ulicy Kosynierów obok „starego urzędu” i ulicy Górniczej na Starej Kolonii w Brzeszczach, a także wokół siedziby Ośrodka Kultury w Brzeszczach i w otoczeniu Domu Ludowego Wilczkowicach.

A Pani pracuje przy którym z ogrodów?

– Pracuję w ogrodzie społecznym przy ul. Kosynierów w Brzeszczach. Jestem rodowitą brzeszczanką, mieszkam blisko ogrodu, a także reprezentuję Stowarzyszenie na rzecz Gminy Brzeszcze „Brzost”, które jest partnerem projektu. Bardzo cieszymy się, że jeden z ogrodów powstaje przy bardzo ważnym – i historycznym – dla starych Brzeszcz obiekcie, tzw. starej gminie. Powstał on na początku XX w. i pełnił różne funkcje, był m.in. szkołą i urzędem, miejscem spotkań, warsztatów. Tutaj wielu mieszkańców zawarło związki małżeńskie. Mamy więc dodatkowo aspekt historyczny. Ogród społeczny może być doskonałym miejscem do organizacji dyskusji i spotkań poświęconych historii Gminy Brzeszcze.

Jak – po krótce – wygląda praca w takim zespole? Czy jest lider, podział na role i obowiązki?

– Przy każdym z czterech ogrodów działają kilkuosobowe zespoły, które mają taki sam skład od początku naszej działalności w projekcie. Zebranie zespołu było zadaniem liderów ogrodu. Było to wyzwaniem dla nich, szczególnie w okresie pandemii, by zapewnić poczucie bezpieczeństwa i zdrowia. Obecnie dopraszamy kolejne osoby, organizacje, instytucje, dzieci. Oczywiście na tyle, na ile pozwalają nam restrykcje związane z pandemią.

Kto jest odpowiedzialny za aranżację ogrodów?

– Pomysł ogrodu wypracowywał zespół wspólnie z liderem i przy współpracy z paniami z Fundacji Znak, które służą głosem doradczym w zakresie doboru roślin, aranżacji, tworzenia permakultury, animacji społecznej, a także w kwestii finansów. Co istotne, lider każdego zespołu prowadzi dziennik ogrodu i wspólnie z zespołem opracowuje program rozwoju ogrodu na najbliższe trzy lata.

W ogrodzie pracujemy, gdy dysponujemy czasem wolnym po pracy. Po prostu się skrzykujemy! Kto chce i może, ten przybywa. Wspólnie robimy zakupy. Muszę powiedzieć, że cieszymy się, że w naszym zespole są panowie, bo ich udział w robieniu skrzynek czy innych pracach fizycznych jest bardzo ważny.

Jakie podmioty czy organizacje są zaangażowane w pomoc w budowaniu ogrodów, oprócz mieszkańców gminy?

– Projektowi “Ogrody społeczne w Gminie Brzeszcze” patronuje burmistrz Brzeszcz Radosław Szot. Ogrody społeczne przy ul. Kosynierów i ul. Górniczej powstają na terenach gminnych. Za działania merytoryczne i finansowe odpowiada wspomniana już Fundacja Kultury Chrześcijańskie ZNAK. To nie wszystko – ogrodnikom udziela również wsparcia brzeszczańska Agencja Komunalna. Dziękujemy również za wsparcie Tartakowi w Hamężach.

Do współtworzenia ogrodów planujemy zaprosić również Stowarzyszenie Amazonek w Brzeszczach, Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych „Olimp”, Stowarzyszenie Ekologiczne „Bios” czy Koło Pszczelarzy w Brzeszczach, a także lokalne przedszkole. Myślę, że ogrody społeczne są doskonałym źródłem inspiracji do innych twórczych działań, które możemy realizować m.in. ze wspomnianymi grupami. A może każda z organizacji i grup weźmie pod opiekę swoją podwyższoną grządkę? Zobaczymy!

Właściwie każdy, kto ma chęć i zapał, może dołączyć do tworzenia ogrodów społecznych. Na przykład, Filip, wnuczek jednego z panów, który z nami działa, zadeklarował, że wraz z kolegami będą budować karmniki dla ptaków. To bardzo budujące, że tą akcją zainteresowane są dzieci i młodzież. Przy okazji wspomnę, że planujemy organizację warsztatów z budowania karmników, warsztaty ekologiczne z panią Anitą Ponikło, wspólne czytanie z Biblioteką Ośrodka Kultury w Brzeszczach.

Skąd pochodzą rośliny, które sadzicie w ogrodach? I jakie okazy możemy spotkać w Gminie Brzeszcze?

– Część roślin kupujemy, resztę przynoszą mieszkańcy - i to jest piękne. Zależało nam na tym, aby właśnie w taki sposób przebiegało tworzenie ogrodu – z zaangażowaniem ludzi. Z doświadczenia, które zdobyliśmy w ostatnich miesiącach wnioskuję, że ogrody społeczne to głównie wewnętrzne działanie służące budowaniu lokalnej wspólnoty. Myślę, że jeśli poprosimy lokalnych ogrodników, by podzielili się z nami roślinami, zrobią to z radością. Powiem tak: wygląda to bardzo pozytywnie!

W ogrodzie w starych Brzeszczach mamy rośliny różnego typu: zioła, krzewy, kwiaty. Są dwie grządki ziół, gdzie rosną m.in. bazylia, melisa, mięta czy oregano. Ziół mamy mnóstwo! W ogrodzie są też nagietki i lawenda, cynie i astry; rosną też pomidory i dynie. Z krzewów zasadziliśmy już jarzębinę, a na jesień planujemy zasadzić stare gatunki jabłoni. Mamy też chmiel i ziele długowieczności!

Przy okazji zaznaczę, że bardzo zależy nam na tym, aby w ogrodzie społecznym kontynuować tradycję sadzenia roślin typowych dla terenów starych Brzeszcz. Zasadziliśmy już malwy, floksy, dalie i słoneczniki. Nie można było ich pominąć. No i, co bardzo ciekawe i istotne, w centrum działki są już zasadzone trzy brzosty – od nazwy tych krzewów powstała nazwa Brzeszcze. Według legendy, te tereny były gęsto porośnięte brzostami czyli wiązami górskimi.

Czy do ogrodu może przyjść każdy z mieszkańców i na przykład wziąć szczepkę którejś z roślin?

– Z założenia tak właśnie ma być. Na ten moment dopiero przyzwyczajamy mieszkańców do tego, że taki ogród w ogóle jest. Chcemy, aby ludzie myśleli o ogrodzie społecznym, jak o rodzaju grządek sąsiedzkich, które są własnością wspólną – każdy może z nich korzystać, częstować się roślinami i jednocześnie każdy może coś zasiać, zasadzić, wypielić.

Kto finansuje ogrody społeczne w Gminie Brzeszcze?

– W tym roku środki finansowe pochodzą z projektu “Ogrody społeczne w Gminie Brzeszcze”, a konkretnie z „Funduszu Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020”. W przyszłych latach będziemy musieli postarać się o środki zewnętrzne. Do współpracy przy ogrodach zachęciliśmy Samorząd Osiedlowy nr 3 w starych Brzeszczach, więc niewykluczone, że jeszcze w tym roku projekt zostanie zasilony ze środków gminnych. A w przyszłych latach, mam nadzieję, ogród będzie działał w dużej mierze na zasadzie wzajemnej, sąsiedzkiej dbałości i odpowiedzialności.

Na koniec zapytam jeszcze, czy szykujecie Państwo jakieś wydarzenie poświęcone ogrodom, na którym spotkają się mieszkańcy?

– Tak. We wrześniu planujemy zorganizować święto ogrodów społecznych w Gminie Brzeszcze. W najbliższym czasie będziemy pracować nad tym wydarzeniem. Już dziś zapraszamy! Będzie kawa brzeszczańska, woda z miętą z naszej działki, pomidory z bazylią z naszej grządki. Będą też warsztaty i prezentacje. Może uda się zaprosić naszą lokalną zielarkę i Zespół Brzeszczanki z ciekawym obrzędem. Nie obędzie się bez czytania i wspólnego śpiewu.

W przyszłości chcielibyśmy organizować również różnego rodzaju warsztaty, m.in. sensoryczne oraz edukacyjne: z siania ziół, sadzenia roślin i idei permakultury.

W naszym ogrodzie mamy zaplanowaną przestrzeń do spotkań i integracji. Mam nadzieję, że będą się w nim spotykać lokalne organizacje, grupy nieformalne, dzieci z lokalnych szkół i przedszkoli. Z pewnością zorganizujemy Dzień Sąsiada naszego ogrodu. Marzy się nam wspólne czytanie i wymiana książek lub coś na wzór sąsiedzkiej wymiany roślin i owoców. Podczas święta ogrodów będziemy zbierać pomysły. Liczymy na kreatywność mieszkańców.

* Ogrody społeczne to dostępne dla wszystkich tereny zielone, które są zagospodarowane przez samych mieszkańców i zgodnie z potrzebami lokalnej społeczności. Tę słuszną dla natury i człowieka inicjatywę wspierają zwykle lokalne władze, grantodawcy, darczyńcy i sami mieszkańcy. Pierwsze ogrody społeczne pojawiły się w dużych miastach, gdzie niewielu mieszkańców ma możliwość uprawy własnego ogródka.

Foto: Teresa Jankowska, Agnieszka Moś

Oświęcim

Oświęcim - najnowsze informacje