wtorek, 17 lutego 2026 16:42, aktualizacja 3 godziny temu

Kraków chce ograniczyć liczbę gołębi. Ma metodę, której się nie spodziewacie

Kraków chce ograniczyć liczbę gołębi. Ma metodę, której się nie spodziewacie

Mieszkańcy Krakowa nie mają z gołębiami prostych relacji. Dla wielu to źródło zarazy i problem dla zabytków, które ptaki potrafią „ozdabiać” swoimi odchodami. Kolce odstraszające już znamy, a teraz miasto sięga po rozwiązanie, które brzmi jak z komedii – antykoncepcję dla gołębi.

W Krakowie gołębi jest sporo – dla jednych to urokliwy element miejskiego krajobrazu, dla innych „skrzydlate szczury”, które brudzą i (według krytyków) mogą roznosić choroby. Nic dziwnego, że od lat montuje się m.in. kolce na gzymsach i parapetach, by chronić elewacje i zabytki.

Aktywiści próbują zmieniać narrację

Ostatnio głośno było też o działaniach prozwierzęcych, które mają zmienić sceptyczne podjście do krakowskich ptaków i "odczarować" uprzedzenia. W październiku, na Rynku Głównym przeprowadzono akcję ratunkową miejskich gołębi: chore i osłabione ptaki odłowiono z rejonu nieczynnej fontanny, a następnie przewieziono do przychodni Fundacji Dzikusy Salamandry, gdzie przejdą badania, leczenie i rehabilitację.

W działaniach połączyły siły trzy organizacje: Fundacja Chatka Gołębia, Fundacja Dzikusy Salamandry oraz Fundacja Zróbmy Sobie Kraków, której wsparcie finansowe umożliwiło realizację przedsięwzięcia. To – jak podkreślają organizatorzy – pierwsza tak zorganizowana akcja ratunkowa miejskich gołębi w samym centrum Krakowa.

„Kukurydza z niespodzianką”, czyli antykoncepcja w karmnikach

Teraz pojawiła się informacja o pomyśle, który – jak na Kraków (a może i Polskę) – ma być nowatorski. Miasto planuje pilotażowy program kontroli populacji gołębi, wykorzystujący środek antykoncepcyjny podawany w ziarnie kukurydzy.

Program ma być realizowany w wybranych punktach miasta, tam gdzie występują największe skupiska ptaków. Metoda opiera się na dystrybucji specjalnie przygotowanego ziarna w przeznaczonych do tego karmnikach, które mają umożliwiać kontrolowaną, codzienną porcję. Cel? Poprawa dobrostanu ptaków i ograniczenie problemów wynikających z nadmiernej liczebności populacji – m.in. ryzyka chorób i trudności w dostępie do pożywienia.

Miasto zapowiada współpracę z Fundacją Dzikusy Salamandry (która już wcześniej zaangażowała się w pomoc gołębiom i ratuje inne miejskie zwierzęta, które wymagają pomocy weterynaryjnej), instytucjami naukowymi oraz środowiskiem badawczym. Podobne programy – według zapowiedzi – miały już sprawdzić się w innych europejskich miastach.

fot. Mateusz Łysik

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka