niedziela, 1 listopada 2020 20:28

Kto świętuje pierwszego listopada, a kto drugiego?

Autor Mirosław Haładyj
Kto świętuje pierwszego listopada, a kto drugiego?

Początek listopada w sposób szczególny przypomina wszystkim o celu ludzkiego życia. W Uroczystość Wszystkich Świętych i we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych modlimy się za wstawiennictwem przebywających już w niebie. Te dni mówią nam o konieczności dążenia do świętości oraz o modlitwie za tych, którzy oczekują na wejście do Królestwa Bożego.

Pierwszego listopada wspólnota katolicka celebruje Uroczystość Wszystkich Świętych. Kościół kieruje nasze myśli ku niebu, gdzie przebywają święci przed Bożym Obliczem. Liturgia Słowa tego dnia ukazuje jedną z największych i najbardziej radosnych prawd naszej wiary: jesteśmy przeznaczeni do szczęścia wiecznego z Bogiem. Nasze życie na ziemi jest pielgrzymką wiary, dlatego jak mówi św. Jan, wtedy [w niebie] ujrzymy Go takim, jakim jest i będziemy do Niego podobni. Ewangelia tego dnia podaje błogosławieństwa - sposób na osiągnięcie wiecznego szczęścia.

Drugi dzień listopada jest poświęcony modlitwie za wszystkich wiernych zmarłych. Tych, którzy przebywają w czyśćcu, by wejść do Królestwa Niebieskiego, nazywamy Kościołem Oczekującym. Nasza modlitwa, ofiarowane odpusty, pomagają im w wejściu do nieba.

W polskiej tradycji utarło się, że w święto Wszystkich Świętych odwiedzamy groby naszych zmarłych z rodziny. Z pewnością jest to związane z tym, że pierwszy listopada jest w naszym kraju dniem wolnym, co sprawia, że automatycznie łatwiej jest nam wtedy zaplanować i zrealizować wyjazd na nieraz odległy cmentarz (i to nierzadko niejeden), niż w dniu, w którym trzeba pracować. Bo to właśnie drugiego listopada powinniśmy wyruszyć na groby naszych bliskich, by pomodlić się w ich intencji. Nie mniej, sprzęgnięcie praktyki z teorią sprawiło, że w świadomości przeciętnego katolika dzień Wszystkich Świętych jawi się nam jako święto „smutne”, w którym wspominamy tych z naszych bliskich, których już z nami nie ma. Nie bez znaczenia jest tu też fakt, że w okresie PRL-u, władza ludowa 1 listopada określała „Świętem Zmarłych”, dystansując w ten sposób uroczystość jako święto kościelne, tak by nie było ono kojarzone z wiarą. Nie mniej, zapalenie znicza, refleksja i modlitwa nad grobem bliskiej osoby we Wszystkich Świętych sprawiają, że wracają wspomnienia, a te nierzadko są jeszcze świeże i bolesne. To powoduje, że zatracamy charakter święta, które w swoim założeniu jest piękne i radosne. Wszystkich Świętych bowiem jest dniem tych, którzy osiągnęli stan zbawienia i przebywają w niebie. Powinno to być dla nas źródłem nadziei i pociechy, że również nam uda się osiągnąć zbawienie. Poza tym, trzeba pamiętać, że Kościół Chrystusa składa się z trzech części: z wiernych, którzy żyją tu na ziemi (kościół pielgrzymujący), z dusz czyśćcowych przebywających na pokucie (tzw. Kościół cierpiący) i świętych w niebie, którzy osiągnęli pełnię szczęścia. Ci ostatni należą do Kościół triumfującego. W słowach modlitwy „Wierzę w Boga” („Skład apostolski”) zawarte są słowa, iż wierzymy w „świętych obcowanie”. Opisują one właśnie Kościół triumfujący, który jest najbliżej Boga i który modli się na za nas, w którym mamy orędownika. I to właśnie on swoje święto obchodzi 1 listopada.

Warto dodać, że na przestrzeni wieków tradycja Wszystkich Świętych zmieniała się. Trzeba zaznaczyć, że w początkach chrześcijaństwa, święto to nie istniało i dopiero praktykowanie czci ku Najświętszej Maryi Pannie, jako Matce Syna Bożego oraz krwawe prześladowania chrześcijan w I w., które obudziły kult męczenników (śmierć uważano za ich narodziny dla nieba) stały się początkiem współczesnego święta. Około V wieku, kult prywatny świętych przerodził się w powszechny. A 13 maja 608 r. Matce Bożej i świętym męczennikom został poświęcony przez papieża Bonifacego IV Panteon, czyli pogańska świątynia ku czci nieznanych bóstw. Dwa wieki później, papież Grzegorz III otworzył w kościele św. Piotra kaplicę, która została poświęcona Wszystkim Świętym – nie tylko męczennikom. W VIII wieku w Anglii pojawiło się święto Wszystkich Świętych obchodzone 1 listopada. A w roku 935 papież Jan XI ustanowił pierwszy dzień listopada osobnym świętem ku czci Wszystkich Świętych. W tę Uroczystość wspominamy przede wszystkim tych świętych, którzy nie mają swoich osobnych wspomnień w roku liturgicznym.

Zapalenie znicza i modlitwa nad grobem bliskich to tradycja, którą praktykować powinniśmy 2 października, czyli we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, które tradycyjnie nazywany również Dniem Zadusznym lub potocznie Zaduszkami. Wspomnienie zostało wprowadzone przez opata benedyktynów z francuskiego Cluny w 998 r., który 2 listopada zarządził modlitwę za dusze wszystkich zmarłych. Kościół w sposób szczególny w tym dniu wspomina zmarłych, którzy pokutują w czyśćcu za swoje grzechy. Chodzi o tych, którzy zmarli w łasce uświęcającej, ale z powodu braku zadośćuczynienia za swoje grzechy nie mogą oglądać Boga. Drugiego listopada duszom czyśćcowym z pomocą przychodzi nasz ziemski Kościół. Wtedy to, w dniach od 1 do 8 listopada, każdy wierny, który spełni warunki, może uzyskać odpust zupełny. Ten może być ofiarowany za zmarłych. Ponadto w Dzień Zaduszny każdy kapłan może odprawić trzy Msze święte – jedną ofiarowując w intencji własnej, drugą w intencji zmarłych wiernych, a trzecią w intencji Ojca Świętego.

Mirosław Haładyj
o. Tarsycjusz Bukowski OFM

Małopolska - najnowsze informacje