niedziela, 22 listopada 2020 20:46

Nie będzie hucznego sylwestra i wspólnych świąt? „Kogo wyrzucić za drzwi?”

Autor Tomasz Stępień
Nie będzie hucznego sylwestra i wspólnych świąt? „Kogo wyrzucić za drzwi?”

Czy możemy zapomnieć o Wigilii przy stole, przy którym zebrała się cała rodzina, wspólnym śpiewaniu kolęd? Niewykluczone, że tak. Nie będzie sylwestrowych zabaw ani wspólnych świąt. Rząd opublikował właśnie projekt rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów.

Rząd po raz kolejny zmienił kryteria, wedle których ocenia to, na jakim etapie rozwoju pandemii aktualnie się znajdujemy. Do soboty pod uwagę brano wskaźnik wyliczany ze średniej liczby zakażeń koronawirusem na 100 tys. osób w ciągu ostatnich 7 dni. Teraz sprawa jest prostsza – liczą się tylko zakażenia w skali całego kraju. Jeśli średnia ich liczba przekroczy 27-29 tys., zostanie wprowadzona narodowa kwarantanna. Kolejne progi ilustruje ten schemat:

W tej chwili ze średnią nieco ponad 21 tys. jesteśmy na etapie „bezpiecznik”. Rząd ma już jednak gotowy plan na wypadek wzrostu zakażeń. Co zawiera? Między innymi zapisy, z których wynika, że ani w Wigilię, ani w Boże Narodzenie, ani w sylwestra nie będzie się mogło spotkać się więcej niż 5 osób. Zakaz będzie dotyczył zarówno domów i lokali, które zamieszkujemy na stałe, jak i tych które wskazujemy jako miejsce pobytu, czyli na przykład lokali wynajmowanych.

Tak więc dopuszczalne będą jedynie imprezy i spotkania: „… do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie;”

W rozporządzeniu przewidziano wyjątek - limit osób nie dotyczy osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących.

Nie jest też wykluczone, że rząd wprowadzi ograniczenia dotyczące świąt, nawet jeśli zakażeń nie będzie aż tak dużo, żeby wprowadzać "kwarantannę narodową". Po zapowiedzi premiera Morawieckiego - stworzenia ram prawnych ograniczających przemieszczanie się Polaków podczas Świąt Bożego Narodzenia - można się tego spodziewać.

Rządowy projekt spotkał się z bardzo chłodnym przyjęciem internautów.

„Ja z mężem, syn z żoną, mama i teściowa (obie wdowy). Kogo mam wyrzucić za drzwi?”,

„Masz w rodzinie swoich rodziców (2 osoby, wiek: +60), teściów (2 osoby, wiek +60), 2 dziadków, którzy szczęśliwie dożyli 85 lat ... Komu masz powiedzieć, że go nie zapraszasz i żeby jadł samotna wigilię (może ostatnia w życiu?)”,

„Czy to jest zgodne z prawem? Czy rząd może w ogóle regulować, kto z kim może spędzać święta?” – pytają w komentarzach.

Rozporządzenie nie przewiduje natomiast większych niż obecnie ograniczeń, jeśli chodzi msze i uroczystości kościelne. Zgromadzenia organizowane w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych mogą się odbywać, pod warunkiem że w przypadku gdy zgromadzenie odbywa się:

  1. w budynkach i innych obiektach kultu religijnego, znajduje się w nich, przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 m, nie więcej uczestników niż 1 osoba na 20 m2 powierzchni, oprócz osób sprawujących kult religijny lub osób dokonujących pochowania, lub osób zatrudnionych przez zakład lub dom pogrzebowy w  przypadku pogrzebu, oraz że uczestnicy realizują obowiązek zakrywania ust i nosa, o którym mowa w § 25 ust. 1, z wyłączeniem osób sprawujących kult religijny;
  2. na zewnątrz, uczestnicy przebywają w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od  siebie i realizują obowiązek zakrywania ust i nosa, o którym mowa w § 25 ust. 1, z wyłączeniem osób sprawujących kult religijny.

fot: S&B Vonlanthen, Unsplash

Małopolska - najnowsze informacje