wtorek, 11 listopada 2025 19:32, aktualizacja 4 miesiące temu

Nowe informacje o pożarze w Facimiechu. Właściciele opublikowali post

Nowe informacje o pożarze w Facimiechu. Właściciele opublikowali post

Wielki pożar w podkrakowskim Facimiechu spowodował olbrzymie straty. Jak się okazało, ucierpiał popularny klub jeździecki. Właściciele podali wstępne szacunki szkód. Założyli też zbiórkę na odbudowę stodoły i zakup siana dla koni.

Przypomnijmy, z pożarem, który wybuchł w poniedziałek w nocy, walczyło wiele jednostek, a dogaszanie zakończyło się 11 listopada przed wieczorem.

  • Zobacz:
Facimiech: nocny pożar w gminie Skawina. Kilkanaście zastępów w akcji
Późnym wieczorem 10 listopada w Facimiechu zapalił się budynek ze słomą. Na miejscu pracowało kilkanaście zastępów, nikt nie ucierpiał. Znamy szczegóły

Stodoła, która uległa spaleniu wraz z maszynami i belami siana, należała do Klubu Jeździeckiego Facimiech. To znany ośrodek jeździecki pod Krakowem, w którym odbywają się zawody, zgrupowania, szkolenia i wiele wydarzeń jeździeckich. Miłośnicy koni stworzyli to wyjątkowe miejsce w upadającej Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Facimiechu, która funkcjonowała na terenie dawnego folwarku dworskiego. Sam klub jeździecki powstał w 2008 roku. Odbywają się tam eliminacje i finały Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w ujeżdżeniu, skokach i WKKW oraz finały Mistrzostw Polski Młodych Koni WKKW.

Właściciele, państwo Turczyńscy, opublikowali post, w którym piszą o wstępnych ustaleniach policji i ogromnych stratach.

Ciąg dalszy pod galerią zdjęć.

"Drodzy koniarze i przyjaciele, Dzisiejszej nocy w Facimiechu spłonęła stodoła, w której składowane było siano dla koni. Przyczynę pożaru bada policja, jednak najprawdopodobniej było to podpalenie. Na szczęście nie ucierpieli ludzie ani zwierzęta. Zostaliśmy jednak pozbawieni większości siana zgromadzonego na zimę. Spłonęły również maszyny ustawione wokół budynku i choć nie jesteśmy w stanie oszacować pełni strat, to przekroczą one 3 miliony złotych" - poinformowali.

Drodzy koniarze i przyjaciele, Dzisiejszej nocy w Facimiechu spłonęła stodoła w której składowane było siano dla koni....

Opublikowany przez KJ Facimiech Wtorek, 11 listopada 2025

Poszkodowani gospodarze ośrodka zaapelowali też o pomoc, która jest niezbędna, aby zapewnić opiekę zwierzętom. "Dochodzi zima, a w naszej stajni jest ponad setka koni, które muszą mieć zapewnione siano i paszę już teraz. Postępowanie policyjne i ubezpieczeniowe potrwa, dlatego prosimy Was o pomoc w tej trudnej chwili — każda złotówka przybliża nas do zabezpieczenia koni na zimę, gdyż płomienie strawiły baloty siana o łącznej wartości ponad 200 tysięcy złotych" - napisali.

Właściciele już spotkali się z odzewem miłośników koni i sąsiadów. Post ma ponad 600 udostępnień i kilkadziesiąt komentarzy z wyrazami wsparcia i zapewnieniem o wpłacie.

Zbiórka jest dostępna na pomagam.pl. Aby utrzymać stajnię potrzeba już teraz 200 tys. złotych. Do tej pory udało się zebrać niespełna 50 tys. "Dziękujemy każdemu, kto zechce nas wesprzeć — każda wpłata, każde udostępnienie i dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie." - zapewniają właściciele KJ Facimiech.

W kolejnym poście państwo Turczyńscy podziękowali wszystkim, którzy byli zaangażowani w trwającą 30 godzin akcję ratunkową i pomagali już po ugaszeniu pożaru.  "Niestety początkowe szacunki 3 milionów złotych były niedoszacowane. Pocieszenie niesie fakt. że nie ucierpiało żadne żywe stworzenie i że otaczają nas tak wspaniali życzliwi ludzie, którzy nieśli nam pomoc w czasie całej akcji. Nie sposób wymienić wszystkich zaangażowanych, ale dziękujemy każdemu, który niósł pomoc w każdy sposób, jaki mógł. Szczególne podziękowania dla:

  • naszych pracowników, którzy stawili się na miejsce mimo dnia wolnego i pomagali wywozić płonące siano, szczególnie Władek i Rafał, którzy pracowali niestrudzenie całą pierwszą noc,
  • Kacper Bąbel, nasz wspaniały sąsiad, który zgłosił zdarzenie i pomagał nam od samego początku,
  • Anna Kapusta i Karolina Gąstoł, które zachowała zimną krew i zabezpieczały zwierzęta,
  • Adrian Kucharczyk, Daniel Wilk, Mateusz i Marek Pierzchała, Jarosław Warmuz,  którzy pomagali nam swoimi maszynami,
  • Martyna Delkowska za pomoc ze zwierzętami mniejszymi.
  • Dziękujemy naszym pensjonariuszom za zachowanie spokoju i wsparcie nas w tej trudnej chwili" - napisali.

Gorące podziękowania skierowali też do strażaków. "Na koniec chcieliśmy podziękować wszystkim strażakom biorącym udział w akcji gaśniczej. Wasza odwaga i profesjonalizm uratowała nie tylko sąsiednie budynki, ale też zdrowie i życie koni oraz ludzi. W szczególności chcieliśmy podziękować OSP Facimiech, którzy byli od samego początku i zostali z nami najdłużej. Gdy tylko staniemy na nogi, staniemy ponownie na głowie, żeby pomóc wam ze zbiórką funduszy na wasz wóz strażacki: http://pomagam.pl/p3dy9g. Dziękujemy wszystkim strażakom biorącym udział w akcji:

  • Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Skawinie,
  • Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 2 w Krakowie
  • JRG 3 Kraków
  • JRG 5 Kraków
  • Osp Kopanka
  • OSP Skawina 1
  • OSP Skawina II (Korabniki)
  • Ochotnicza Straż Pożarna w Facimiechu
  • OSP Wola Radziszowska
  • OSP Borek Szlachecki
  • OSP KSRG Krzęcin
  • OSP Jaśkowice KSRG
  • OSP Radziszów
  • Ochotnicza Straż Pożarna Rzozów
  • Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie" - podsumowali.

Pożar w KJ Facimiech ugaszony. Po około 30 godzinach walki udało się ugasić ostatnie tlące się siano. Trwa liczenie...

Opublikowany przez KJ Facimiech Środa, 12 listopada 2025

fot. pomagam.pl

Obserwuj nas w Google News

Powiat krakowski - najnowsze informacje

Rozrywka