poniedziałek, 11 kwietnia 2022 12:37

Otuleni miłością i bliskością

Autor Artykuł sponsorowany
Otuleni miłością i bliskością

Przypomnijcie sobie uczucie jakie towarzyszy Wam, gdy trzymacie w dłoni opłatek. W pokoju zapewne pachnie igliwiem, grzybami i świeżo upranym, białym obrusem. Za oknem wieczór, a na niebie jedyna i niepowtarzalna „pierwsza gwiazdka”.

W sercu coraz mocniej nabiera wzruszenie, radość, czułość, wdzięczność. Już za moment podzielicie się tymi emocjami i „anielskim chlebkiem” z najbliższymi. Pomieszczenie wypełnią kolędy i słowa życzeń wypowiadanych z głębi czystego serca. Uściskacie się serdecznie. Może nawet uronicie łzę.

To zawsze są piękne chwile, prawda? Przez fakt, że dzieją się raz w roku, pielęgnujecie myśl o nich przez kolejnych dwanaście miesięcy. Do momentu gdy znów zaświeci pierwsza z gwiazd, a Wy wdzięczni za rodzinę, zasiądziecie szczęśliwi do wigilijnego stołu.

Zwyczaj piękny to i dobry

Opłatek od zawsze miał wyjątkowe znaczenie. Po pierwsze i najważniejsze - symbolu stricte bożonarodzeniowego. Równocześnie pełnił rolę swoistego amuletu, chroniącego przed potęgą nieujarzmionych żywiołów oraz talizmanu, gdyż wierzono że stanowi gwarancję dostatku.

Czy wiecie skąd wzięła się tradycja dzielenia opłatkiem? Pochodzi ona z czasów pogańskich, gdy łamano się chlebem obrzędowym jako znakiem pojednania i wdzięczności. Towarzyszyły temu zwyczajowi podziękowania, ale i życzenia dobrobytu oraz zdrowia.

U pierwszych chrześcijan, chleb paschalny był symbolem przynależności do wspólnoty religijnej. Stanowił wyraz braterstwa, ukrywających się przed represjami wyznawców Syna Bożego. Nawiązywał do Jezusa, łamiącego chleb pomiędzy uczniami i Jego słów: „[…] chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj […]”. Był pamiątką ciała Chrystusa. Łączył silniej niż najmocniejsze więzy, przypominając swoją bielą o czystym i niewinnym sercu Zbawiciela, który zmarł za grzechy wszystkich.

Obecnie dzieląc się opłatkiem łączymy tradycje – równie mocno wyrażamy miłość i troskę o najbliższych, jak pokazujemy uwielbienie dla Jezusa. Właśnie dlatego mało jest symboli tak bardzo wyjątkowych i pięknych, jak ten maleńki kawałek ciasta łamany podczas świąt.

Skąd się wziął opłatek

Opłatek swoją nazwę zawdzięcza łacińskiemu słowu oblata, oznaczającemu „dar ofiarny”.

Patrząc na niego moglibyście pomyśleć, że nie ma bardziej pospolitej, mało efektownej rzeczy, niż ten kawałek białego, cienkiego ciasta. I trochę tak jest. Ale...

To co nadaje mu prawdziwego znaczenia (a wręcz „magicznej mocy”), to intencja z jaką jest dzielony. Przypomnienie sobie, że stanowi symbol ciała Chrystusa. Że jego zadaniem jest pomoc w złożeniu najszczerszych i najserdeczniejszych życzeń. Życzeń wypływających z serca. Najczystszych, najbardziej niewinnych i żarliwych pragnień, by innym się wiodło. Pozbawionych zawiści, zazdrości, złych myśli. Jeśli dzieje się inaczej, opłatek pozostanie tylko kawałkiem przaśnego chleba, który niewiele znaczy.

Jak powstaje anielski chleb

Przepis możecie znaleźć w internecie. Nie jest skomplikowany - czysta woda i dobrej jakości, starannie przesiana, mąka pszenna. Żadnych barwników, drożdży, cukru. Bez lukrowanej polewy i posypki, które urozmaiciłyby jego wygląd. Tu nie są potrzebne żadne „sztuczki”, a i tak patrząc na niego poczujecie przyjemne ciepło w sercu.

Jego kształt powstaje w grawerowanych matrycach (ze scenami z Narodzenia Pańskiego). To w nich pieczony jest około 50-60 sekund w piecu.

Ten cienki chlebek - niekwaszony i niesolony, w teorii mógłby powstawać w każdym domu. Ale... Przez lata opłatek wyrabiać mogli jedynie czeladnicy, po podpisaniu odpowiedniego zobowiązania przed biskupem. Błogosławieństwo duchownego podkreślało sakralny wymiar „daru ofiarnego”.

Czasy co prawda się zmieniły, ale uważamy że by tradycja była czymś pięknym i w niezmiennej formie przeszła na kolejne pokolenia, warto szukać opłatka konsekrowanego.

Zasadom wierna jest mała, rodzinna firma Rogali. W miasteczku Wolbrom (od 1946 roku), wyrabiają dla Was opłatki. Wszystko powstaje według receptury - woda, najlepsza mąka, serce i praca ludzkich rąk. Z szacunkiem do symboliki: miłości, wiary, nadziei, pojednania i przebaczenia. To chcą przekazać gdy wypiekają dla Was ten najwspanialszy (choć tak niepozorny) chleb.

Finanse i Gospodarka

Finanse i Gospodarka - najnowsze informacje