Przeszła przez linię „Nic do zgłoszenia” i mogło się wydawać, że za chwilę spokojnie opuści lotnisko. Chwilę później jej bagaż trafił jednak do szczegółowej kontroli, a ta zakończyła się zarzutami i sprawą, którą zajmuje się już policja.
Chciała przemycić broń?
Funkcjonariusze Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie wytypowali do kontroli podróżną na terenie lotniska Kraków-Balice. Jak poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w poniedziałek, 27 kwietnia, kobieta przyleciała spoza Unii Europejskiej i przeszła przez linię „Nic do zgłoszenia”. Mimo to została skierowana do szczegółowej kontroli celno-skarbowej.
W trakcie sprawdzania bagażu funkcjonariusze znaleźli dwie lufy do pistoletów kalibru 9x19 Parabellum. KAS podkreśla, że są to elementy uznawane za istotne części broni palnej.
Tłumaczyła, że zrobiła to na prośbę znajomego
Kobieta wyjaśniała, że przewoziła przedmioty na prośbę znajomego. Twierdziła też, że w jej kraju takie elementy nie są objęte podobnymi restrykcjami i nie była świadoma przepisów obowiązujących w Polsce.
Podróżna została zatrzymana i przekazana do Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały. Usłyszała zarzut nielegalnego posiadania części broni palnej. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Policja.















![[24.04.2026] Pogoda w Małopolsce na piątek. Gdzie będzie najcieplej, a gdzie dłużej utrzymają się chmury?](https://cdn.glos24.pl/2026/04/wal_172619-blossoms-6991112_1280_w300.webp)



