niedziela, 6 grudnia 2020 13:14

Polityk: „Szczepienia przeciwko Covid-19 powinny być obowiązkowe”

Autor Tomasz Stępień
Polityk: „Szczepienia przeciwko Covid-19 powinny być obowiązkowe”

– Szczepienia będą dobrowolne i darmowe. Nikogo nie będziemy zmuszać do szczepień – mówił kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki zapowiadając Narodowy Program Szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Jednak nie wszyscy politycy są tego zdania.

Premier dobrze wyczuł nastroje społeczne. Jak wynika z badań, niemal połowa Polaków nie chce zaszczepić się przeciw Covid-19. Opublikowane ostatnio badania sondażowe CBOS potwierdziły, że chęć szczepienia wyraża tylko co trzeci badany (36 proc.). Blisko połowa nie wyraża takiego zamiaru (47 proc., w tym 27 proc. w sposób zdecydowany). Reszta nie ma zdania.

Dlaczego Polacy nie chcą się szczepić? – Główną przyczyną niechęci do zaszczepienia się przeciw COVID-19 jest obawa związana z potencjalnymi skutkami ubocznymi, jakie może wywołać nowa szczepionka (69 proc.). Rzadziej wymieniano obawy związane z brakiem skuteczności szczepionki (25 proc.) – podaje CBOS.

Mimo to niemal wszyscy politycy, którzy wypowiadają się na temat szczepień, mówią o „zachęcaniu”, a nie przymusie. Jednak nie wszyscy. – Szczepienie przeciwko Covid-19 powinno być w zakresie szczepień obowiązkowych - powiedziała w programie "Śniadanie w Polsat News" Anna Maria Żukowska z Lewicy. I argumentowała: – Mamy z dobrowolnymi szczepieniami w Polsce problem. W porównaniu z Niemcami, gdzie jest 70% osób zaszczepionych co roku na grypę, w Polsce jest to tylko 4%. Obawiam się, że przy tej dobrowolności nie uda się stworzyć takiej ochrony, bariery, liczby ludzi wszczepionych, żeby zatrzymać wirusa.

Całkiem odmienne zdanie miał Jakub Kulesza z Konfederacji. – Szczepię swoje dzieci na wszystkie przebadane szczepionki. Ale nazywanie tych preparatów, związanych z rzekomą odpornością na koronwirusa „szczepionkami” obraża inne szczepionki. Ten preparat nie przeszedł odpowiednich badań. Ja nie zaryzykuję wprowadzenia do swojego organizmu preparatu, który nie był odpowiednio przebadany – mówił polityk. I tu wywiązał się dialog.

– Wprowadzamy znacznie więcej szkodliwych substancji do swoich organizmów – odpowiedziała posłanka Lewicy. I dostała szybką ripostę od posła Kuleszy: – Proponuję, żeby była pani sama królikiem doświadczalnym, ale nie zmuszała do tego milionów obywateli.

Rząd jednak do szczepień zmuszać nie zamierza. Potwierdził to obecny w programie powiedział Artur Soboń, wiceminister w Ministerstwie inwestycji i Rozwoju. – Te szczepionki będą dobrowolne i darmowe. Będą skierowane do wszystkich tych, którzy ich dzisiaj najbardziej potrzebują, dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa – powiedział polityk PiS.

Małopolska - najnowsze informacje