sobota, 26 lutego 2022 09:08

"Pomoc dla Ukrainy powinna być skoordynowana przez samorząd." Kosiniak - Kamysz, Jarubas i Urynowicz chcą nadzwyczajnej sesji sejmiku

Autor Marzena Gitler
"Pomoc dla Ukrainy powinna być skoordynowana przez samorząd." Kosiniak - Kamysz, Jarubas i Urynowicz chcą nadzwyczajnej sesji sejmiku

Władysław Kosiniak - Kamysz, szef PSL, europoseł Adam Jarubas i były wicemarszałek Małopolski Tomasz Urynowicz zaapelowali o skoordynowanie pomocy dla uchodźców i nadzwyczajną sesję sejmiku małopolskiego. Poruszono też kwestię uniezależnienia się energetycznego od Rosji.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, europoseł Adam Jarubas i były wicemarszałek Małopolski Tomasz Urynowicz zorganizowali w piątek w Krakowie, przed Urzędem Marszałkowskim na Basztowej, wspólną konferencję prasową. Wystąpienie miało być poświęcone Funduszowi Sprawiedliwej Transformacji, ale sprawa zeszła na plan dalszy wobec agresji Rosji na Ukrainę i konieczności udzielenie wszelkiej pomocy przybywającym do Polski uchodźcom. Politycy i samorządowcy mówili o potrzebie koordynacji działań na poziomie województwa i zaapelowali o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmiku województwa małopolskiego, poświęconego tej kwestii.

Potrzebę współpracy ponad podziałami politycznymi podkreślił już na wstępie prezes PSL. Mówił też o tym, jak ważne jest obecnie bezpieczeństwo energetyczne Polski. Jednak dla niego obecnie najważniejszą sprawą jest wspólna, skoordynowana pomoc dla uchodźców. - Jesteśmy tutaj wspólnie z marszałkiem Urynowiczem, europosłem Adamem Jarubasem ponadpolitycznie, można powiedzieć. To jest w tych trudnych czasach ważne świadectwo. Wszystkich nas interesuje polska racja stanu, bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo Ukrainy, wolna niepodległa Polska i wolna niepodległa Ukraina. Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz w Krakowie. - Ta konferencja była przygotowywana już od dawna pomiędzy marszałkiem Urynowiczem a europosłem Jarubasem. Miała być o transformacji energetycznej. Częściowo będzie, bo to też jest niezależność energetyczna i nasze bezpieczeństwo energetyczne, żeby nie oglądać się na węgiel, czy gaz, szczególnie ze Wschodu, tylko postawić na zieloną energię, na wodór. Zapomnieć o tamtej części Europy pod względem środków energetycznych. Chcę jednak powiedzieć o tej rzeczy, która jest dzisiaj najważniejsza. Jeszcze raz zadeklarować chęć współpracy i zaapelować do pana prezydenta o cykliczne zwoływanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem byłych prezydentów i byłych premierów - mówił prezes PSL.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że bardzo ważna jest koordynacja pomocy dla Ukrainy na poziomie samorządów. - Rozmawiałem ze wszystkimi środowiskami politycznymi, które wczoraj na mój apel poszły pod ambasadę Ukrainy po posiedzeniu Sejmu - wszyscy posłowie z różnych opcji, od rządzących po opcje opozycyjne. To był taki dobry gest, ale teraz trzeba przejść do wspólnych czynów. Na pewno najważniejsza jest koordynacja pomocy tutaj, w Polsce. To my możemy zrobić, również jako samorządowcy. We trójkę też jesteśmy samorządowcami, bo z samorządów się wywodzimy i do samorządów apelujemy dzisiaj o udzielenie wszelkiej możliwej pomocy - mówił polityk.

Zaapelował też o zwołanie nadzwyczajnych sesji sejmików, aby tę pomoc koordynować. -  Powinny się odbyć specjalne posiedzenia sejmików województw. Tak stało się już w województwie świętokrzyskim. Tu, w Małopolsce wydaje się to oczywiste. My na to jesteśmy gotowi. Chciałbym, żebyśmy koordynowali te działania. Ja mam swoje doświadczenie jako minister pracy i polityki społecznej w momencie, kiedy wybuchła wojna w Donbasie. Kiedy Rosja atakowała tą część Ukrainy, szybko udzielaliśmy pomocy, szybko organizowaliśmy organizacje pozarządowe. Wiem, że one są już w blokach startowych. Wiele już pomaga. Ale to musi być skoordynowane. Wczoraj odbyłem odprawę z szefami regionów przygranicznych w województwie podkarpackim, lubelskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim. Dzisiaj oni już działają z prezesami powiatowymi, naszymi prezesami gminnymi. Wszyscy jesteśmy gotowi do niesienia pomocy. To musi być przemyślane działanie - mówił Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że ta pomoc musi być zaadresowana zwłaszcza do dzieci, które najbardziej odczuwają traumę związaną z wojną. - Już kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców jest w Polsce. Część chce tylko dojechać do swoich rodzin i trzeba umożliwić ten transport. Dla części trzeba przygotować miejsca, ale też opiekę nad dziećmi. Ja na to będę zwracał szczególną uwagę. To będą kobiety, dzieci, osoby starsze. Dzieci przeżywają traumę wojny kilkukrotnie bardziej niż osoby dorosłe. One muszą wejść w rytm zajęć, które wypełnią ich czas, żeby nie było rozpaczy, żeby nie było tej wielkiej tragedii, która pozostanie również na lata. O tym trzeba już myśleć - podkreślił szef PSL.

Zwrócił się też do samorządów i rządu o współpracę, i koordynowanie całej akcji. - Dzisiaj jest wiele osób chętnych nieść pomoc. Są już zbiórki w Internecie. Apelujemy do wojewodów, do rządu o to, żeby było to jak najbardziej skoordynowany. Musi być współpraca i wymiana poglądów. Czasem możemy się różnić w ocenie, mieć inne pomysły, ale musimy na ten temat rozmawiać - zaapelował.  

- Jestem w stałym kontakcie z przedstawicielami państwa ukraińskiego. Wczoraj rozmawiałem z ambasadorem Ukrainy w Polsce, za chwilę spotkam się z konsulem generalnym Ukrainy, tutaj w Krakowie. Koordynujemy te działania na tyle, na ile formacje opozycyjne mogą, ale na pewno deklarujemy, że racja stanu Rzeczypospolitej, czyli wolne, niepodległe państwo polskie, pomyślność i bezpieczeństwo, ale również dzisiaj racja stanu świata demokratycznego, wolna, niepodległa Ukraina, jest dla nas zawsze najwyższym nakazem i tę misję będziemy realizować - zapewnił prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Do pierwotnego celu konferencji nawiązał też europoseł Adam Jarubas, ale jak wyjaśnił, teraz potrzeba adekwatnej reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę. - Spotykamy się w warunkach szczególnych. Intencją tej konferencji, zaplanowanej przed tygodniem, było zwrócenie uwagi na możliwości, jakie mogą uzyskać regiony w ramach wsparcia transformacji energetycznej. Ale dzisiaj spotykamy się w warunkach, które określił  konflikt na Ukrainie: wojna, która się tam rozpoczęła, barbarzyńska napaść Putina na demokratyczny kraj. W najbliższy wtorek odbędzie się nadzwyczajna sesja Parlamentu Europejskiego poświęcona właśnie najazdowi Putina na Ukrainę, aby zebrać wszystkich globalnych graczy, wszystkie państwa, wszystkie struktury świata zachodniego: NATO, Unię Europejską w kierunku pomocy Ukrainie - zapowiedział.

Adam Jarubas podkreślił, że jest zwolennikiem jak najbardziej dotkliwych i stanowczych sankcji wobec Rosji. - My jesteśmy zwolennikami stanowczych sankcji wobec Putina. Dzisiaj widać, że ta polityka nadziei, że uda się ułożyć relacje z Rosją, z Putinem zawiodła. Potrzebne jest zdecydowane, jednolite stanowisko wobec wobec totalitarnej władzy Putina. Mam nadzieję, że takie stanowisko zostanie przyjęte we wtorek, ale już dzisiaj widać też, że udaje się budować pod przywództwem Stanów Zjednoczonych taką względną jednolitość w odpowiedzi świata zachodniego. Pewnie życzylibyśmy sobie większej stanowczości niektórych państw. Wiemy, że są państwa, które nie opowiadają się za takimi jednolitym, możliwie najszerszym katalogiem sankcji. My uważamy, że ta odpowiedź powinna być twarda i jednolita. Mamy nadzieję, że wkrótce taka będzie - mówił europoseł.

Podkreślił też, że bardzo ważna jest pomoc humanitarna dla Ukrainy. - Dzisiaj bardzo ważny jest wymiar pomocy humanitarnej, solidarności również w wymiarze ludzkim, społecznościowym, samorządowym. Wczoraj sejmik województwa świętokrzyskiego podjął taką uchwałę, bazując na doświadczeniach współpracy z obwodem winnickim na Ukrainie, udostępniając całą infrastrukturę dla pomocy humanitarnej i zdrowotnej, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa tych ludzi, którzy uciekają z kraju pogrążonego w wojnie - mówił polityk.

Adam Jarubas podkreślił też, że bardzo ważną lekcją dla Polski i Unii Europejskiej jest znaczenie niezależności energetycznej. - Dzisiaj lekcją z tego konfliktu przede wszystkim powinna być świadomość, że Unia Europejska i Polska powinny budować swoją niezależność energetyczną, bezpieczeństwo Polaków, dywersyfikując źródła dostaw surowców i energii. Mam nadzieję, że tak będzie się działo. Nie ma dzisiaj innej drogi. Uzależnienie od rosyjskich dostaw jest strategicznym błędem - podsumował.  

O współpracy ponad podziałami na poziomie samorządu mówił też Tomasz Urynowicz, były wicemarszałek województwa małopolskiego. - Samorządy wojewódzkie posiadają olbrzymi potencjał organizacyjny. To szkoły, szpitale, instytucje pomocy społecznej. Będziemy wspierać wszystkie działania na poziomie samorządu wojewódzkiego, które pomogą stworzyć program wsparcia uchodźców wojennych przyjeżdżających do Małopolski - zapewnił. - To szczególnie ważne dzisiaj, by ponad podziałami politycznymi, ponad bieżącą walką polityczną stworzyć program współpracy, oferowanej przez samorząd wojewódzki - podkreślił samorządowiec z Porozumienia.

Poinformował też, że chce zwołania nadzwyczajnej sesji sejmiku, aby uchwalić program pomocy dla uchodźców ukraińskich. - Ważną inicjatywą, którą chcielibyśmy wspólnie zainicjować, jest zwołanie nadzwyczajnej sesji sejmiku województwa małopolskiego, która taki program współpracy dla uchodźców ukraińskich w Małopolsce przygotuje i ponad podziałami politycznymi przyjmie. Dzisiaj współpraca z Ukraińcami, ich wsparcie jest obowiązkiem dziejowym. Tego chcemy i to chcemy wspólnie zaproponować - mówił w Krakowie.

Tomasz Urynowicz poruszył też sprawę bezpieczeństwa energetycznego. - Ważną rzeczą, która miała być tematem tego spotkania, jest kwestia energetyki i bezpieczeństwa energetycznego Polaków. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest jednym z tych narzędzi, dzięki którym Małopolska mogła się zmienić. Mogliśmy przede wszystkim zmienić naszą energetykę, odważnie podejmując decyzje związane z przyszłością polskiego przemysłu ciężkiego, czy przemysłu węglowego. Aby tak się stało, potrzebny jest dobry regionalny program transformacji. Małopolska taki program ma. Chcielibyśmy dzisiaj, dzięki wsparciu pana europosła Jarubasa i dzięki mojemu doświadczeniu (byłem przez olbrzymią część czasu pracy w Urzędzie Marszałkowskim pełnomocnikiem województwa małopolskiego do Spraw Funduszu Spawiedliwej Transformacji) taką ofertę pomocy Zarządowi Województwa złożyć - poinformował były wicemarszałek.

Urynowicz przypomniał też, że wciąż pod znakiem zapytania stoją środki obiecane Polsce z Unii Europejskiej, które tak potrzebne są Małopolsce. - Te środki, które w najbliższym czasie mogłyby trafić do Małopolski, stoją jeszcze ciągle pod znakiem zapytania, bo trwają negocjacje pomiędzy Polską a Komisją Europejską dotyczące w ogóle struktury transformacji energetycznej w Polsce, ale ważne jest to, aby dzisiaj te środki do Małopolski trafiły. One mają trafić do Małopolski zachodniej na nowe miejsca pracy, na nowe inwestycje, na przygotowanie przede wszystkim mieszkańców Małopolski zachodniej do tych skutków transformacji, które mogą nastąpić - przypomniał.

Tomasz Urynowicz wspólnie z Adamem Jarubasem zadeklarowali pomoc dla Zarządu Województwa Małopolskiego w negocjacjach dotyczących Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, który wciąż dla Małopolski stoi pod znakiem zapytania. - Jest to też szczególnie ważne dzisiaj, kiedy rozmawiamy o dywersyfikacji źródeł energii i przekształceniu polskiej gospodarki na niezależność energetyczną, także w kierunku rozwoju odnawialnych źródeł energii. To szczególnie ważne dzisiaj, byśmy wykazali naszą wspólną pracą, ponad podziałami politycznymi, troskę o Małopolskę, a transformacja energetyczna i jej skutki w Małopolsce będą szczególnie ważne. Chcielibyśmy, aby te wielomiesięczne starania województwa małopolskiego udało się zrealizować. Pan poseł Jarubas jako jedyny odpowiedział na mój (wtedy jeszcze jako członka zarządu województwa) apel o współpracę przy Funduszu Sprawiedliwej Transformacji i biorąc pod uwagę możliwości i kontakty w Brukseli, ale także moje doświadczenie służymy pomocą. Chcielibyśmy, aby Małopolska mogła skorzystać z tych środków, które są szczególnie ważne dzisiaj, kiedy ten wątek bezpieczeństwa energetycznego Polaków, przy okazji wojny na Ukrainie, przy okazji niebezpieczeństwo ze Wschodu, jest tak szczególnie ważny - zadeklarował były wicemarszałek.

fot. Mateusz Łysik / Głos24

Małopolska - najnowsze informacje