środa, 18 lutego 2026 11:49, aktualizacja 2 godziny temu

Komarewicz odchodzi z Polski2050. Posłowie z Małopolski podzieleni

Komarewicz odchodzi z Polski2050. Posłowie z Małopolski podzieleni

„To trudny krok, podyktowany wyczerpaniem się możliwości wewnętrznej reformy ugrupowania” — napisał poseł z Krakowa Rafał Komarewicz, ogłaszając odejście z Polski 2050. Jego decyzja jest skutkiem rozłamu w ugrupowaniu i podziału parlamentarzystów z Małopolski między dwa środowiska polityczne.

Komarewicz o powodach swojej decyzji: odejście od pierwotnych standardów

Krakowski poseł poinformował, że opuszcza zarówno klub parlamentarny, jak i partię Polska 2050. W swoim oświadczeniu wskazał na szereg powodów, które — jak podkreślił — składają się na decyzję o rozstaniu z ugrupowaniem.

Wśród nich wymienił „brak transparentności finansowej” i brak wyjaśnień dotyczących wydatkowania środków partyjnych, „marginalizację głosów merytorycznych” oraz „betonowanie” struktur poprzez przyjmowanie uchwał ograniczających wpływ członków na funkcjonowanie partii. Jako przykład sporu programowego wskazał swój „Pakiet dla Klasy Średniej”, który — mimo poparcia nowej przewodniczącej — miał spotkać się z publiczną dezaprobatą lidera ugrupowania, co w jego ocenie uniemożliwiło jego realizację. Na zakończenie podziękował działaczom, „szczególnie z Małopolski”, i zapowiedział, że pozostaje w większości rządzącej, deklarując dalszą pracę na rzecz wyborców.

Podjąłem decyzję o opuszczeniu klubu parlamentarnego oraz partii Polska 2050 Szymona Hołowni. To trudny krok,...

Opublikowany przez Rafał Komarewicz - Poseł na Sejm RP Środa, 18 lutego 2026

"Podjąłem decyzję o opuszczeniu klubu parlamentarnego oraz partii Polska 2050 Szymona Hołowni. To trudny krok, podyktowany wyczerpaniem się możliwości wewnętrznej reformy ugrupowania i odejściem od pierwotnych standardów. Główne powody mojej decyzji:

  • Brak transparentności finansowej: Brak wyjaśnień w sprawie sposobu wydatkowania partyjnych środków budzi moje głębokie zaniepokojenie.
  • Marginalizacja głosów merytorycznych: Głosy parlamentarzystów ostrzegających przed błędnym kierunkiem politycznym i spadającym poparciem były systematycznie ignorowane przez ścisłe kierownictwo.
  • „Betonowanie” struktur: Przyjęcie uchwał ograniczających wpływ członków na organizację i promowanie bezwzględnej lojalności kosztem demokratycznego dialogu.
  • Blokowanie inicjatyw programowych: Mimo że nowa Przewodnicząca poparła mój autorski Pakiet dla Klasy Średniej, projekt ten spotkał się z publiczną dezaprobatą Szymona Hołowni, co uniemożliwiło jego faktyczną realizację w ramach partii.

Tych powodów jest więcej, o czym jasno mówiłem przed moim odejściem swoim koleżankom i kolegom z Polski 2050, ale nie zwykłem wynosić wewnętrznych rozmów na światło dzienne, stąd nie będę pisał o nich szerzej.

Dziękuję wszystkim działaczom - szczególnie z Małopolski - za lata wspólnej pracy i zaufanie. Moje priorytety pozostają niezmienne: będę nadal pracował dla moich Wyborców w ramach Koalicji 15 października, koncentrując się na konkretnych rozwiązaniach dla klasy średniej i rynku mieszkaniowego." - podsumował.

Małopolska podzielona między dwa kluby

Odejście Komarewicza wpisuje się w szersze zmiany w ugrupowaniu i powstanie nowego klubu parlamentarnego „Centrum”, które dziś ogłoszono. Z regionu do nowego środowiska dołączył również senator Jerzy Fedorowicz.

W klubie Polski 2050 pozostali natomiast m.in.

  • Paweł Śliz — poseł reprezentujący okręg obejmujący powiaty chrzanowski, myślenicki, oświęcimski, suski i wadowicki,
  • Piotr Górnikiewicz z Tarnowa.

Oznacza to, że reprezentacja regionu w Sejmie i Senacie została politycznie podzielona między dwa środowiska wywodzące się z jednego ugrupowania, mimo wspólnego politycznego zaplecza jeszcze kilka miesięcy temu.

Co na to partia?

Na oficjalnej stronie Polski2050 pojawił się post, w którym odniesiono się do nowej sytuacji.

Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Wybrali przewodniczącą. Wybrali drogę zgodną z naszymi wartościami i...

Opublikowany przez Polska 2050 Środa, 18 lutego 2026

"Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Wybrali przewodniczącą. Wybrali drogę zgodną z naszymi wartościami i naszym DNA. Wszyscy kandydaci obiecywali, że zaakceptują wyniki demokratycznych wyborów. Tej obietnicy nie dotrzymali. Posłowie, którzy opuścili Polskę 2050, nie potrafili pogodzić się z demokratyczną decyzją ludzi, którzy tworzą naszą partię. Misją klubu Polski 2050, na którą się umówiliśmy, jest reprezentowanie ludzi Polski 2050 i wspólne z nimi działanie na rzecz zobowiązań wobec wyborców. Klub Polski 2050 jest i będzie częścią koalicji 15.10 - z naszymi wartościami i celami wyrazistego centrum. Idziemy dalej. Z wizją i odwagą." - czytamy w komentarzu.

Krok za krokiem do rozłamu

Podział w klubie to w dużej mierze pokłosie wyborów nowej przewodniczącej Polski 2050 oraz sporu o to, kto i na jakich zasadach może przeprowadzić zmiany w klubie parlamentarnym.

31 stycznia 2026 r. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wygrała powtórzoną drugą turę (poprzednie głosowanie unieważniono z powodów technicznych) — zdobyła 350 głosów, a Paulina Hennig-Kloska 309.  To ona stoi teraz za usankcjonowaniem rozłamu i podziałem klubu.

Wkrótce potem narósł konflikt o odwołanie przewodniczącego klubu, Pawła Śliza: część posłów złożyła wniosek o jego odwołanie, ale do głosowania nie doszło — posiedzenie zostało zakończone. Dodatkowo spór zaostrzyła kwestia regulaminu: według Śliza odwołanie szefa klubu wymaga większości 3/5, której jego przeciwnicy nie mieli, a próby zmiany zasad były przedstawiane jako działanie „pod konkretne głosowanie”.  W tle pojawiła się też uchwała władz partii interpretowana jako blokująca roszady w klubie, co przeciwnicy Śliza oceniali jako zablokowanie zmian decyzją nowej przewodniczącej i jej zaplecza — i właśnie ten „klincz” organizacyjny miał doprowadzić do decyzji o odejściu grupy parlamentarzystów i budowie nowego klubu „Centrum”.

Rozłamy odbiją się też na nowych władzach partii. Na początku lutego Klub Parlamentarny Polski 2050 wybrał swoich przedstawicieli do Rady Krajowej (m.in. Żanetę Cwalinę-Śliwowską, Barbarę Oliwiecką, Barbarę Okułę, Elżbietę Burkiewicz, Sławomira Ćwika i Marcina Skonieczkę), a senatorowie wskazali m.in. Grzegorza Fedorowicza, Jacka Trelę i Piotra Masłowskiego. To o tyle istotne, że część tych nazwisk dziś współtworzy nowy klub „Centrum”, co oznacza, że w partyjnych strukturach i w praktyce sejmowej pojawiają się politycy działający już w dwóch różnych klubach parlamentarnych.

Warto dodać, że jeszcze przed ogłoszeniem powstania „Centrum” z Polski 2050 zaczęły odchodzić kolejne osoby: Żaneta Cwalina-Śliwowska (jako jedna z pierwszych), europoseł Michał Kobosko, wiceszef MON Paweł Zalewski, a także była wiceminister Anna Radwan-Röhrenschef.  W dniu konferencji decyzję o odejściu ogłosiła też Joanna Mucha, deklarując, że zostaje posłanką niezależną.

Rozłam pokazuje skalę napięć w formacji, która jeszcze niedawno funkcjonowała jako jednolite środowisko polityczne. Dla Małopolski oznacza to przede wszystkim rozdzielenie reprezentacji między dwa obozy — i potencjalnie różne polityczne priorytety w kolejnych miesiącach.

Obserwuj nas w Google News

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka