czwartek, 11 lutego 2021 09:21

Pączki w ruch! Dziś tłusty czwartek

Autor Wiktoria Mitura
Pączki w ruch! Dziś tłusty czwartek

Z marmoladą, z czekoladą, z lukrem lub z pudrem – rodzajów pączków jest co nie miara, a dziś mamy ich święto. W taki dzień kalorie się nie liczą.

W Polsce obchody tłustego czwartku opierają się głownie na jedzeniu niezliczonych ilości pączków. Jednak kiedyś, z tym właśnie dniem wiązały się ciekawe zwyczaje.

Combrowy Czwartek – tak, według legendy nazywano kiedyś tłusty czwartek. Co ciekawe, nazwa ta wzięła się od Combra – burmistrza Krakowa żyjącego w XVII w. Podobno był surowy i niesprawiedliwy. Walczył z przekupkami handlującymi na krakowskim targu wyznaczając im wysokie kary za niewielkie uchybienia. Legenda mówi, że zły burmistrz zmarł właśnie w czwartek. Gdy handlarki dowiedziały się o jego śmierci zaczęły świętować. I właśnie od tej pory ten dzień nazywano Combrowym Czwartkiem.

Polskie zwyczaje

Zajadanie się słodkościami to główny zwyczaj tłustego czwartku. Interesujący opis tego święta znajduje się w książce Zygmunta Glogera „Rok polski w życiu, tradycji i pieśni”. Autor ten, opisuje tłusty czwartek jako dzień, kiedy można robić rzeczy, których nie wypada robić w inne dni. Było to święto, w którym pito alkohol, spożywano pączki oraz chrust, pampuchy, chruścik i reczuchy.

W tłusty czwartek odbywały się również pochody, podczas których grała głośna muzyka, a na czele znajdowały się figury: kurka, turoń, koza, niedźwiedź, bocian, żuraw, konik. Takie pochody miały przynieść uczestnikom szczęście i pomyślność.

W województwie wielkopolskim organizowano tak zwane pomyjki. Podczas kolacji w tłusty czwartek wszyscy wzajemnie sobie usługiwali i pomagali pani domu w przygotowaniu sytych dań. Wierzono, że dzięki temu ludzie zapewnią sobie pomyślność, dobrobyt i zdrowie.

Tłusty czwartek za granicą

Tłusty czwartek to nie tylko polski zwyczaj. W wielu krajach istnieją różne rodzaje tego święta. Jednak we wszystkich chodzi o to samo – o dobrą zabawę i jedzenie do syta.

We Francji mardi gras, czyli tłusty czwartek to okazja do najedzenia się pączkami, faworkami, goframi, a przede wszystkim naleśnikami. Naleśniki królują również w Wielkiej Brytanii. W naleśnikowy wtorek odbywa się tam pancake race, czyli wyścig łączący bieg z podrzucaniem naleśnika na patelni.

W Skandynawii przed rozpoczęciem postu również odbywa się coś na miarę tłustego czwartku. Mieszkańcy tych terenów najadają się słynnymi drożdżówkami z cynamonem i słodkimi bułeczkami z masą migdałową i bitą śmietaną.

W Rosji obchodzona meslenica trwa cały tydzień! Wówczas królują bliny. Drożdżowe naleśniki podawane są na słodko i na słono.

U naszych sąsiadów w Niemczech obchodzi się weiberfastnacht, czyli ostatki. Tutaj jednak nacisk kładzie się na dobrą zabawę. W tzw. babski karnawał mężczyźni nie mogą pojawiać się na ulicach w krawatach. Na ulicach miast odbywają się korowody, defilady z muzyką i przebierańcami.

Skąd się wzięły pączki?

Pączki wypiekano już w XVII wieku. Nadziewane były orzechami lub migdałami. Jeśli trafiło się na pączki to wróżyło to szczęście i dostatek. Niestety, nie wiadomo tak naprawdę skąd pączki się wzięły. Według Encyklopedii Brockhausa to specjalność niemiecka i południowo-austriacka.

info: podroze.se

Małopolska - najnowsze informacje