czwartek, 16 kwietnia 2026 09:02, aktualizacja 4 dni temu

Sekundy od tragedii podczas prac w lesie. Śmigłowiec zabrał rannego 65-latka

Wypadek w lesie
Wypadek w lesie/ Fot. PSP Bochnia / Patrol 998-Małopolska

We wtorek po południu w Łąkcie Dolnej doszło do groźnego wypadku z udziałem ciągnika rolniczego. Pojazd przewróził się podczas wycinki drzewa. Na miejsce ruszyły służby ratunkowe, a skala akcji pokazała, że sytuacja była poważna.

Ciągnik przewrócił się podczas prac leśnych

Do zdarzenia doszło 14 kwietnia około godziny 17:30 w Łąkcie Dolnej w gminie Trzciana w powiecie bocheńskim. Podczas wycinki dużego drzewa przewrócił się ciągnik rolniczy. Do wypadku doszło na stoku. Pojazd, którym kierował 65-latek, zsunał się i przewrócił na bok.

W działaniach brały udział zastępy z JRG Bochnia, OSP Łąkta Dolna, OSP Trzciana i OSP Leszczyna, a także zespół ratownictwa medycznego i policja. Gdy dotarła pomoc mężczyzna był przytomny. Został przekazany ratownikom, którzy udzielili mu pierwszej pomocy. Na miejsce zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przewiózł rannego do szpitala. Strażacy zabezpieczyli teren, ustabilizowali przewrócony pojazd i przygotowali lądowisko dla LPR. Informacje o interwencji przekazał mediom oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Bochni st. kpt. Artur Sroka.

⭕️ Około godziny 17:30 w miejscowości Łąkta Dolna doszło do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego podczas prac leśnych....

Opublikowany przez Patrol998-Małopolska Wtorek, 14 kwietnia 2026

To nie jest odosobniony typ wypadku

Takie zdarzenia nie należą do rzadkości. Szczególnie niebezpieczne są prace wykonywane w lesie, na nierównym albo pochyłym terenie, gdzie ciężki sprzęt łatwo może stracić stabilność. Wystarczy poślizg, złe ustawienie maszyny, nierówność podłoża albo błąd przy manewrze, by doszło do przewrócenia pojazdu. Tego typu roboty obejmują nie tylko sam przejazd po leśnych drogach, ale też wycinkę, zrywkę drewna czy wyciąganie karp, czyli czynności, w których margines błędu jest minimalny. Wniosek potwierdzają zarówno policyjne komunikaty o wypadkach podczas prac leśnych, jak i statystyki KRUS pokazujące, że duża część zdarzeń wiąże się z maszynami, urządzeniami i złym stanem nawierzchni.

W samej Małopolsce podobny dramat rozegrał się zaledwie trzy tygodnie wcześniej. 23 marca w Czermnej w powiecie tarnowskim podczas prac leśnych przewrócił się ciągnik rolniczy. Z pojazdu spadli ojciec i jego 10-letni syn. Dziecko doznało poważnych obrażeń i zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala, a sprawą zajęła się policja.

Wypadek podczas prac leśnych w Małopolsce. 10-latek ranny
Do groźnego wypadku doszło w miejscowości Czermna (woj. małopolskie).

KRUS: mniej zgłoszeń, ale ofiary śmiertelne nadal są

Z najnowszego rocznego komunikatu KRUS wynika, że w 2025 roku do oddziałów regionalnych i placówek terenowych Kasy zgłoszono 8631 wypadków przy pracy rolniczej. Za wypadki w rozumieniu ustawy uznano 8111 zdarzeń, a wypłacono 6881 jednorazowych odszkodowań z tytułu uszczerbku na zdrowiu lub śmierci. Jednocześnie KRUS odnotował 40 jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadków śmiertelnych. To pokazuje, że choć ogólna liczba zgłoszeń spada, tragicznych finałów wciąż nie udaje się wyeliminować.

KRUS podaje też, że wskaźnik wypadkowości w rolnictwie indywidualnym wyniósł w 2025 roku 7,2 wypadku na 1000 ubezpieczonych. Najwięcej poszkodowanych było w grupie „upadek osób” — 3455, czyli 50,2 proc. wszystkich przypadków zakończonych wypłatą odszkodowań. Kolejne miejsca zajęły uderzenia, przygniecenia i pogryzienia przez zwierzęta oraz pochwycenia i uderzenia przez ruchome części maszyn i urządzeń. KRUS zwraca też uwagę na znaczenie złego stanu nawierzchni jako jednej z przyczyn wypadków.

Jeśli chodzi o samą Małopolskę, w 2024 rok Małopolska miała wskaźnik 5,4 wypadku na 1000 ubezpieczonych, co należało do niższych wartości w kraju.

Dużo zależu od nas. Jak zadbać o bezpiewczeństwo podczas prac

Przy pracach leśnych i polowych podstawą bezpieczeństwa pozostają nie tylko stan maszyny i doświadczenie operatora, ale też proste zasady: naładowany telefon, informacja dla bliskich, gdzie i do której prowadzone są prace, unikanie samotnej pracy w trudnym terenie oraz rezygnacja z robót na stokach i śliskim podłożu, gdy warunki zaczynają być zbyt ryzykowne

Praktyczne wskazówki:

  • Przed wyjazdem w pole albo do lasu warto powiedzieć bliskim, gdzie dokładnie będą prowadzone prace i mniej więcej do której potrwają. To nie jest drobiazg — w razie wypadku skraca czas poszukiwań i ułatwia przekazanie służbom właściwej lokalizacji. Podobnie warto mieć przy sobie naładowany telefon, najlepiej z włączoną lokalizacją.
  • Na stokach, skarpach i w grząskim albo śliskim terenie trzeba zachować szczególną ostrożność. Teren po opadach, na pochyłościach albo przy pracach leśnych znacząco zwiększa ryzyko utraty stabilności przez maszynę. Rozsądek wskazuje, że warto rozwazyć przeniesienie prac na inny termin. Sprawdzanie prognozy i dostosowanie działań do warunków, to przy śliskim stoku albo po deszczu odłożenie pracy jest po prostu dobrą praktyką bezpieczeństwa.
  • Nie warto pracować samotnie przy najtrudniejszych robotach, zwłaszcza przy wycince, zrywce drewna, wyciąganiu karp czy manewrowaniu ciężkim sprzętem w lesie. Poradnik Lasów Państwowych zaleca, by do lasu nie wybierać się w pojedynkę, a co najmniej zostawić informację o trasie i czasie powrotu. W realiach prac rolniczych i leśnych to można przełożyć na prostą zasadę: przy niebezpiecznych pracach dobrze, żeby ktoś był w pobliżu albo przynajmniej wiedział, gdzie dokładnie jesteśmy.
  • Ciągnik powinien mieć sprawne zabezpieczenia przed skutkami przewrócenia, czyli kabinę albo ramę ochronną. Państwowa Inspekcja Pracy przypomina też, że jeśli pojazd jest wyposażony w pasy bezpieczeństwa, trzeba je zapinać przed rozpoczęciem jazdy. To jedna z najważniejszych zasad przy ryzyku wywrócenia maszyny.
  • Przed rozpoczęciem pracy warto ocenić nie tylko samą maszynę, ale i podłoże. Jeśli grunt jest rozmokły, koła tracą przyczepność, a ciężar ciągnika lub osprzętu może „ściągnąć” pojazd ze stoku. Przy pracy w lesie dodatkowym zagrożeniem są korzenie, koleiny, karpy i nierówności, których z kabiny czasem nie widać od razu. Dobrą zasada powinno być dokładne sprawdzenie i zaplanowanie trasy, aby nie był niebezpiecznych niespodzianek.
  • Nie należy się spieszyć ani improwizować. Lasy Państwowe wprost podkreślają, że bez potrzeby nie powinno się zmieniać trasy, a zawrócenie gdy coś nas zaniepokoi, może być objawem zdrowego rozsądku. Jeśli coś budzi wątpliwość — teren, pogoda, stan maszyny, zmęczenie — lepiej przerwać prace niż ryzykować utratą zdowie lub życia.
  • Warto zadbać o podstawy: odpowiednie obuwie, latarkę, mapę lub nawigację, zapas czasu i pracę przed zmrokiem. To drobiazgi, które przy pracy w oddaleniu od zabudowań robią dużą różnicę. Lasy Państwowe oprócz już wspomnianych rzeczy zalecają równieżsprawdzenie, czy wystarczy nam czasu na bezpieczny powrót przed zmrokiem.

Wypadek w Łąkcie Dolnej skończył się interwencją ratowników i walką o zdrowie jednego człowieka. Tym razem nie ma informacji o ofierze śmiertelnej, ale podobne zdarzenia co roku kończą się w Polsce tragediami. Dlatego każdy kolejny przewrócony ciągnik podczas prac w polu, na skarpie czy w lesie powinien być traktowany nie jako „nieszczęśliwy przypadek”, lecz jako ostrzeżenie, jak niebezpieczna potrafi być codzienna praca przy ciężkim sprzęcie.

Obserwuj nas w Google News

Bochnia - najnowsze informacje

Rozrywka