wtorek, 26 listopada 2019 12:11

Stres w samolocie – jak z nim walczyć?

Autor Głos 24
Stres w samolocie – jak z nim walczyć?

Z roku na rok rośnie liczba podróży lotniczych. Latamy coraz częściej, a przewoźnicy oferują coraz to nowe, ciekawe połączenia. Samolotem możemy relatywnie szybko trafić w niemal dowolne miejsce na świecie. Mimo to, dla wielu osób konieczność pojawienia się na lotnisku jest niczym tortura, a wzbijanie się w powietrze to źródło potężnego stresu. W jaki sposób można zminimalizować strach przed lataniem?

Wciąż wiele osób najbardziej obawia się katastrofy lotniczej. Przyczyną są medialne wypadki, w których giną setki ludzi. Tak naprawdę katastrofy samolotów zdarzają się na tyle rzadko, że o mamy niestety wiele większą szansę ucierpienia w komunikacji samochodowej. Statystyka nie kłamie, bo jedna katastrofa lotnicza zdarza się raz na 4 mln lotów. Podobnie nie powinniśmy obawiać się opóźnionych i odwołanych lotów. To nic przyjemnego, ale racjonalne myślenie pozwoli nam się opanować. W takiej sytuacji możemy liczyć na sowitą rekompensatę – nawet 600 euro. Warto sprawdzić na forum co piszą o odszkodowaniach linii lotniczych LOT. AirHelp to jedna z firm, która pomoże zdobyć takie odszkodowanie. Przede wszystkim musimy myśleć pozytywnie!

Nie pij

Jeden z popularniejszych sposobów radzenia sobie ze stresem to drobne dawki alkoholu. Kilka piw, dwa drinki, pół butelki wina. W domu przed podróżą lub bezpośrednio na lotnisku, w barze w poczekalni. To żadne rozwiązanie problemu. Powietrze na pokładzie samolotu jest nieco mniej obfite w tlen niż to na lądzie. Procenty szybciej uderzają do głowy, co oznacza mniejszą tolerancję organizmu na alkohol. Upijamy się, prędko mamy kaca, w rezultacie jesteśmy odwodnieni i przemęczeni. W ten oto sposób łagodząc lęk generujemy jeszcze większy stres i zmęczenie. To nie ma sensu. Lęk przed podróżą rozładuje zwyczajna rozmowa i to nawet niekoniecznie z kimś bliskim. Zagadajmy współpasażerów, a jeśli będą bardziej spięci lotem od nas, możemy zawsze ich uspokoić.

Uważaj na dietę

Pyszny, podwójny burger z serem i bekonem, a do tego powiększona porcja frytek z keczupem – oto jedna z potraw, której lepiej nie tykać przed lotem. Szybkie jedzenie na lotnisku dostarcza mnóstwo kalorii i może pomóc nam zasnąć po starcie samolotu. Prawdopodobnie taka drzemka szybko się skończy, a zamiast regeneracji będziemy musieli radzić sobie z kombinacją problemów żołądkowych, bólu głowy i potwornego pragnienia. Dodaj turbulencje do wzdęcia i zgagi i masz gotowy przepis na fatalne samopoczucie. Niestety, lekkie i warzywne posiłki nie będą o wiele lepsze. Brokuły są pyszne, ale w warunkach pokładowych mogą narazić na żołądkowe perypetie, które na pewno nie umilą lotu. Wybierzmy coś lekkostrawnego i niskokalorycznego, co dobrze wpływa na nasz organizm.

Zadbaj o dobre rozpraszacze

Jeżeli nie jesteś w stanie opanować stresu, postaraj się skupić uwagę na czymś innym. Właściwie dobrana muzyka potrafi zdziałać cuda. Pamiętaj o słuchawkach w bagażu podręcznym i odpowiednio ułożonej playliście. Jeżeli szum turbin silników nie pozwala na skupienie się na brzmieniu muzyki, wybierz audiobooki. Dla tych, którzy nie lubią używać słuchawek w locie z powodu różnicy ciśnienia sugerujemy tradycyjną, papierową książkę lub czytnik. To nie zadziała raczej z dziećmi, sugerujemy więc grę na smartfonie lub tablecie. Niektórym osobom z pewnością pomoże sudoku lub krzyżówka, która skupi całość zainteresowania i uwolni umysł od myślenia o oczekującej nas katastrofie oraz skrzydle, które przecież zaraz odpadnie.

Turystyka

Turystyka - najnowsze informacje