wtorek, 15 listopada 2022 10:59

Ten telefon był kwestią życia i śmierci. Policjant musiał działać szybko

Autor Katarzyna Jamróz
Ten telefon był kwestią życia i śmierci. Policjant musiał działać szybko

Aspirant sztabowy Roman Mól, oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bochni pomógł mężczyźnie znajdującemu się w sytuacji kryzysowej. Dyżurny do skutku dzwonił do mężczyzny i namówił go do podania miejsca, w którym się znajduje, co umożliwiło wysłanie na miejsce policjantów i pomocy medycznej. Chwilę wcześniej 37-latek z powiatu bocheńskiego brał udział w zdarzeniu drogowym i z obrażeniami głowy oddalił się z miejsca, po czym poinformował Centrum Powiadamiania Ratunkowego o sytuacji kryzysowej, w której się znajduje.

W piątek (11 listopada) ok. godziny 20:30, pełniący służbę nocną oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bochni przyjął zgłoszenie z CPR- u, że w miejscowości Dąbrówka (powiat bocheński, gmina Rzezawa) w przydrożnym rowie znajduje się uszkodzona skoda, a w pojeździe nie ma żadnych osób. Oficer dyżurny obawiając się, że kierujący lub inne osoby poszkodowane w zdarzeniu mogą znajdować się poza samochodem i mogą potrzebować pomocy medycznej, natychmiast skierował na miejsce policjantów. Teren zdarzenia pod kątem znalezienia osób rannych sprawdzały podległe patrole oraz policyjny przewodnik z psem tropiącym, natomiast oględziny miejsca i pojazdu wykonywała grupa dochodzeniowo-śledcza.  

Około godziny 22, pracownicy z Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrali telefon od mężczyzny, który przekazał, że jest ranny i chce targnąć się na swoje życie. Nie podał on jednak żadnych innych szczegółów i szybko się rozłączył. Interwencja została przekazana do jednostki policji w Bochni, a pełniący służbę oficerowie dyżurni szybko powiązali ją ze zdarzeniem samochodowym w Dąbrówce.

– Aspirant sztabowy Roman Mól, posiadając numer telefonu, z którego dzwonił mężczyzna, podjął wielokrotne próby skontaktowania się z nim – jednak te długo okazywały się  bezskuteczne. Nieustępliwość policjanta i kolejne próby połączeń spowodowały, że mężczyzna w końcu odebrał. Funkcjonariusz długo rozmawiał z 37-letnim mieszkańcem powiatu bocheńskiego, aż w końcu w trakcie rozmowy udało mu się uzyskać informację na temat miejsca jego pobytu i skierować tam niezbędną pomoc. Mężczyzna znajdował się na terenie leśnym, co utrudniało jego poszukiwania, jednak policjantom biorącym udział w czynnościach udało się go odnaleźć

– informuje policja.

37-latek posiadał uraz głowy, który został spowodowany wcześniejszym zdarzeniem drogowym. Mężczyzna wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejscu zajęli się nim ratownicy medyczni, a po przewiezieniu do szpitala - lekarze.

Inf. KPP Bochnia
Fot. KPP Bochnia/Edycja własna

Małopolska - najnowsze informacje