Królik w tragicznym stanie trafił do lecznicy, gdzie lekarz określił jego urazy jako celowe działanie człowieka. Za znalezienie sprawcy wyznaczono nagrodę.
11 lutego w Ogrodzie Kasztanowym Krakowian przy ulicy Rakowickiej znaleziono w okropnym stanie królika. Marcyś – tak został nazwany w lecznicy – miał obcięte uszy, połamane łapki i rany na całym ciele.
Zwierzę trafiło do KTOZ-u, czyli Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, gdzie króliczek otrzymał niezbędną pomoc medyczną, m.in. konieczna była amputacja łapek. Marcyś w stabilnym stanie trafił do nowego domu, a KTOZ na swoim facebooku poinformowało o anonimowym darczyńcy, który zaoferował 10 tys. zł za pomoc w znalezieniu sprawcy. Obecnie kwota wzrosła już do 13 500 zł, a mieszkańcy Krakowa wciąż licznie udostępniają i komentują sprawę Marcysia.















![Tu liczyło się coś więcej niż frytki. 250 porcji dobra nad Zalewem Nowohuckim [WIDEO ZDJĘCIA]](https://cdn.glos24.pl/2026/07/2026-07-14-FZSK-Frytki---Krak--w---2026-006-2_w300.webp)



