czwartek, 28 maja 2026 14:05, aktualizacja godzinę temu

Tramwaj do Mistrzejowic znów odjeżdża. Jest nowa data otwarcia

💬Komentarze
Tramwaj do Mistrzejowic
Tramwaj do Mistrzejowic / Fb. Tramwaj do Mistrzejowic

Tramwaj do Mistrzejowic miał być jedną z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych Krakowa w 2025 roku. Mieszkańcy od miesięcy żyją jednak wśród objazdów, rozkopanych ulic i zmieniających się terminów. Na sesji Rady Miasta Krakowa padła kolejna data: 31 sierpnia 2026 roku.

W skrócie:

  • Tramwaj do Mistrzejowic ma ruszyć 31 sierpnia 2026 roku.
  • To kolejna zmiana terminu oddania jednej z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych w Krakowie.
  • W tle są problemy z zasilaniem tunelu, wcześniejsze awarie, zalania, protesty i kontrole.
  • Mieszkańcy północno-wschodniej części miasta nadal czekają nie tylko na tramwaj, ale też na koniec codziennych utrudnień.

Tramwaj do Mistrzejowic ma pojechać później, niż jeszcze niedawno zapowiadano. Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Krakowa dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa Jarosław Tabor poinformował, że nowym terminem uruchomienia linii jest 31 sierpnia 2026 roku. To właśnie wtedy mają rozpocząć się regularne przewozy pasażerskie.

To kolejna zmiana w harmonogramie inwestycji, która od początku była przedstawiana jako przełomowa dla północno-wschodniej części Krakowa. Jeszcze niedawno miasto zapewniało, że tramwaje pojadą pod koniec czerwca. Teraz wiadomo już, że tego terminu nie uda się dotrzymać.

Dlaczego znowu później?

Według informacji przekazanych podczas sesji jednym z głównych powodów przesunięcia terminu jest problem z zasilaniem tunelu tramwajowego. Chodzi o opóźnienie w uruchomieniu jednej z podstacji transformatorowych. Jarosław Tabor mówił, że „to opóźnienie pozostawało bezwzględnie po stronie Tauronu”. W tle pojawiła się też kwestia zgód od spółdzielni mieszkaniowej Ugorek na poprowadzenie infrastruktury energetycznej.

Dyrektor ZDMK wskazywał również na pogodę, przyłącza prądu oraz inne okoliczności wpływające na tempo prac. Miasto sprawdza, czy przesunięcie terminu jest zasadne. Jeśli nie, wykonawcy mogą grozić kary — około 5 tys. zł za każdy dzień opóźnienia.

Jednocześnie piesi i rowerzyści mają odczuć poprawę komunikacji wokół inwestycji. Do 30 czerwca wykonawca ma wykończyć i uporządkować chodniki, przejścia dla pieszych oraz trawniki.

Co właściwie powstaje?

KST IV, czyli linia tramwajowa do Mistrzejowic, to około 4,5 km nowej dwutorowej trasy. Ma połączyć rejon skrzyżowania ulic Meissnera, Mogilskiej i Lema z pętlą Mistrzejowice. Trasa prowadzi przez ulice Meissnera, Młyńską, Lublańską, Dobrego Pasterza, Krzesławicką, Bohomolca i Jancarza. Po jej uruchomieniu dojazd do centrum ma skrócić się nawet o około 12 minut.

Zakres prac jest jednak znacznie szerszy niż samo torowisko. Inwestycja obejmuje m.in. przebudowę ulic Meissnera i Młyńskiej, ronda Młyńskiego, ronda Barei, skrzyżowań, chodników, dróg rowerowych oraz budowę tunelu w rejonie ronda Polsadu. Długość linii wynosi ponad 4,4 km, z czego około 1,2 km stanowią tunel i najazdy.

To także największy w Polsce projekt transportowy realizowany w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Umowę podpisano w grudniu 2020 roku z konsorcjum PPP Solutions Polska i Gülermak. Partnerstwo obejmuje zaprojektowanie, budowę i późniejsze utrzymanie infrastruktury.

Terminy, które się przesuwały

Historia terminów pokazuje, że tramwaj do Mistrzejowic zdążył już kilka razy „odjechać” z kalendarza. Po podpisaniu umowy bezpośredniej w styczniu 2023 roku zapowiadano, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pasażerowie pojadą nowym torowiskiem pod koniec 2025 roku.

Później pojawił się termin pierwszego kwartału 2026 roku, następnie drugi kwartał, potem koniec czerwca, a teraz — 31 sierpnia 2026 roku. We wrześniu 2025 roku wiceprezydent Stanisław Kracik informował, że oddanie linii do eksploatacji ma nastąpić w drugim kwartale 2026 roku.

Wycinki, awarie, zalania i kontrole

Budowie od początku towarzyszyły emocje. Jednym z pierwszych głośnych sporów była wycinka drzew. W lipcu 2023 roku kilkuset mieszkańców protestowało przeciwko wycince blisko tysiąca drzew pod budowę linii. Protestujący mówili wtedy, że będą walczyć „o każde drzewo”.

Później przyszły kolejne problemy. W sierpniu 2024 roku na placu budowy przy ul. Pilotów doszło do dużej awarii wodociągu. Z rury trysnął kilkumetrowy strumień wody, a mokry był nie tylko plac budowy, ale też fragment ulicy.

W 2025 roku mieszkańcy bloku przy ul. Młyńskiej alarmowali o zalaniu piwnic. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie stwierdził jednak nieprawidłowości na budowie i nie potwierdził, by prace podziemne spowodowały podtopienie.

Inny incydent był już bezpośrednio związany z pracami. W kwietniu 2025 roku informowano, że przez błąd przy budowie ścieki wpłynęły do piwnic jednego z bloków przy ul. Młyńskiej. Według tych relacji podwykonawca nie skonsultował swoich działań z wodociągami, a wykonawca później zlecił oczyszczenie, osuszenie i dezynfekcję pomieszczeń.

Na liście trudności znalazły się też znaleziska w ziemi. Podczas robót na pętli Mistrzejowice odkryto ponad 100 niewybuchów. Prace musieli nadzorować saperzy, co wpływało na tempo robót.

W marcu 2026 roku, po śmiertelnym potrąceniu rowerzystki w rejonie budowy, prezydent Krakowa nakazał kontrolę zabezpieczeń i tymczasowej organizacji ruchu. Według wstępnych informacji zdarzenie nie miało bezpośredniego związku z robotami, a pojazd nie należał do wykonawcy inwestycji.

Chronologia w skrócie

  • Grudzień 2020 — podpisanie umowy PPP na budowę linii tramwajowej do Mistrzejowic.
  • Styczeń 2023 — podpisanie umowy bezpośredniej, zapowiedź jazdy pod koniec 2025 roku.
  • Lipiec 2023 — protesty przeciwko wycince drzew.
  • Sierpień 2024 — awaria wodociągu przy ul. Pilotów.
  • Styczeń–marzec 2025 — spór o zalanie piwnic przy ul. Młyńskiej.
  • Kwiecień 2025 — ścieki w piwnicach bloku przy ul. Młyńskiej po błędzie przy pracach.
  • Wrzesień 2025 — miasto mówi o oddaniu inwestycji w II kwartale 2026 roku.
  • Marzec 2026 — kontrola po śmiertelnym wypadku rowerzystki w rejonie budowy.
  • Maj 2026 — na sesji RMK pada nowy termin: 31 sierpnia 2026 roku.

Mieszkańcy czekają nie tylko na tramwaj

Podczas sesji radni zwracali uwagę, że mieszkańcy od miesięcy mierzą się z rozkopanymi ulicami, ruchem wahadłowym, zamkniętymi chodnikami i drogami rowerowymi. Pojawił się też temat docelowej siatki połączeń po uruchomieniu trasy. Mieszkańcy nadal nie wiedzą, jakie linie pojadą nowym odcinkiem i jak zmieni się komunikacja w tej części miasta. Teraz czekają ich kolejne tygodnie życia z objazdami, hałasem, utrudnieniami i pytaniem, czy 31 sierpnia będzie już naprawdę ostatnią datą.

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka