sobota, 18 września 2021 09:40

Zator. Zostawił psa w nagrzanym samochodzie. Uratowali go turyści

Autor Aleksandra Tokarz
Zator. Zostawił psa w nagrzanym samochodzie. Uratowali go turyści

Zarzut znęcania się nad zwierzęciem usłyszał 40-letni mieszkaniec województwa łódzkiego, który na kilka godzin zostawił psa w nagrzanym samochodzie dostawczym. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby nie reakcja turystów i szybka interwencja policjantów i strażaków.

W słoneczne sobotnie popołudnie, 11 września, tuż po godzinie 17,  zatorscy policjanci oraz strażacy ochotnicy z Zatora otrzymali zgłoszenie dotyczące skomlącego psa, zamkniętego w samochodzie na parkingu jednego z parków rozrywki w Zatorze. Służby błyskawicznie udały się na miejsce.

- Policjanci w rozmowie z turystami z powiatu piaseczyńskiego ustalili, że kilkanaście minut wcześniej słyszeli wycie i skomlenie psa, dochodzące z przestrzeni bagażowej dostawczego Opla Movano, po czym odgłosy te nagle ucichły. W związku z podejrzeniem, że psu może grozić niebezpieczeństwo, policjanci podjęli decyzję o siłowym otwarciu pojazdu. Strażacy przy użyciu łomu otwarli tylne drzwi pojazdu - relacjonuje asp. sztab. Małgorzata Jurecka, oficer prasowa KPP w Oświęcimiu.  

W mocno nagrzanej przestrzeni bagażowej, znajdował się mały kundelek. Czworonogiem zajęli się strażacy, natomiast policjanci wszczęli poszukiwania właściciela samochodu. Po kilkudziesięciu minutach, w wyniku policyjnych poszukiwań, właściciel pojazdu zjawił się na parkingu, gdzie został poinformowany o przyczynach podjęcia interwencji oraz o wszczęciu wobec niego postępowania z Ustawy o ochronie zwierząt.

Mężczyzna trafił do zatorskiego komisariatu Policji. - Jeszcze tego samego dnia, na podstawie zebranych dowodów, został mu przedstawiony zarzut znęcania nad zwierzęciem. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i dobrowolnie poddał karze. Za popełnione przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat - dodaje asp. sztab. Jurecka.

inf./fot. KPP Oświęcim

Oświęcim

Oświęcim - najnowsze informacje