niedziela, 14 czerwca 2026 06:59, aktualizacja 3 godziny temu

"Żenujące, przerażające i poniżające". Spot wyborczy Schreiber wywołał burzę

💬Komentarze
Post Schreiber skomentował Edward E. Nowak
Post Schreiber skomentował Edward E. Nowak / Facebook

Marianna Schreiber, która zapowiada start w wyborach na prezydenta Krakowa, opublikowała spot wyborczy wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji. Widać w nim sceny zdejmowania flag Ukrainy i Unii Europejskiej z budynku miejskiego, wyrzucenia flagi UE do kosza oraz zawieszenia krzyża w sali szkolnej. Nagranie wywołało ostrą reakcję Edwarda E. Nowaka.

W skrócie:

  • Marianna Schreiber opublikowała kontrowersyjny spot wyborczy wygenerowany przy pomocy AI.
  • W materiale pokazano zdejmowanie flag Ukrainy i Unii Europejskiej z budynku oraz wyrzucenie unijnej flagi do kosza.
  • W spocie pojawia się też zapowiedź „powrotu krzyży” do szkół.
  • Ostre słowa pod adresem kandydatki skierował Edward E. Nowak, były opozycjonista i autor protestu referendalnego po krakowskim referendum.

Marianna Schreiber w ramach kampanii w Krakowie opublikowała szokujący spot stworzony przy pomocy AI. W nagraniu kandydatka na prezydenta Krakowa zdejmuje z budynku miejskiego flagi Ukrainy i Unii Europejskiej, a w ich miejsce pojawiają się biało-czerwone barwy. Później widzimy scenę zawieszenia krzyża w szkolnej sali. W jednej z najbardziej komentowanych sekwencji unijną flagę wyrzuca do kosza na Rynku Głównym.

W spocie pada też zapowiedź, że po ewentualnym objęciu urzędu Schreiber „natychmiast” usunie flagi UE i Ukrainy z budynków miejskich, a w szkołach „wrócą krzyże”.

Dlaczego flaga Ukrainy pojawiała się w Krakowie?

Obecność ukraińskich symboli w Krakowie nie była przypadkowa. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę miasto wielokrotnie podkreślało solidarność z zaatakowanym sąsiadem. Już w lutym 2022 roku na krakowskim magistracie pojawiła się flaga Ukrainy jako znak sprzeciwu wobec rosyjskiej agresji i wsparcia dla ukraińskich partnerów miasta.

Kraków od początku wojny był też jednym z głównych miejsc pomocy dla uchodźców. Do miasta trafiały osoby uciekające przed wojną, organizowano wsparcie, zbiórki i działania integracyjne. Flaga Ukrainy stała się więc nie tylko symbolem międzynarodowym, ale również znakiem konkretnej pomocy, jaką Kraków i mieszkańcy okazywali ludziom dotkniętym wojną.

Podobnie flaga Unii Europejskiej, która w miejskiej przestrzeni pojawia się m.in. przy okazji Dnia Europy, rocznic związanych z obecnością Polski w UE oraz miejskich dekoracji. Wyrzucenie jej do kosza w spocie jest więc gestem wymierzonym nie tylko w „Brukselę”, jak przedstawia to kandydatka, ale też w symbol wspólnoty, do której Polska należy od 2004 roku i godzi w wielu mieszkańców Krakowa, którzy angażują się pomoc mieszkańcom Ukrainy i manifestują wsparcie dla walczącego z rosyjska agresją kraju.

Edward E. Nowak: „To przerażające i poniżające”

Na spot ostro zareagował Edward E. Nowak, działacz opozycji demokratycznej w PRL, były poseł, były wiceminister i prezes Stowarzyszenia Sieć Solidarności. To on złożył jeden z protestów referendalnych po majowym referendum w Krakowie, kwestionując jego ważność ze względu na zarzuty dotyczące naruszeń ciszy referendalnej. Protesty stały się jednym z powodów, dla których decyzja o terminie przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie została odsunięta do czasu rozstrzygnięć sądowych.

„Kandydatka na prezydenta Krakowa Marianna Schreiber reklamuje się poniższym filmem. To nie jest żenujące, to przerażające i poniżające, że ktoś taki ubiega się o bycie prezydentem naszego miasta, jakiegokolwiek miasta, jakiejkolwiek funkcji publicznej” – napisał Nowak.

Były opozycjonista dodał, że zajrzał na konto Schreiber na Facebooku. Jak stwierdził, obserwuje je blisko 200 tys. osób. W jego ocenie publikowane tam treści są „szowinistyczne, nacjonalistyczne, ksenofobiczne, rasistowskie”, a przekaz „ocieka populizmem i zwykłym prostactwem”.

Wiara, krzyż i medialny wizerunek Schreiber

Spot wpisuje się w najnowszy etap publicznego wizerunku Marianny Schreiber, która coraz mocniej odwołuje się do katolicyzmu, wiary i haseł związanych z „chrześcijańską tożsamością”. Sama w ostatnich miesiącach publicznie odpowiadała krytykom, że nikt nie ma prawa odbierać jej wiary ani oceniać jej drogi religijnej.

To jednak zderza się z wcześniejszym medialnym obrazem Schreiber, budowanym wokół celebryckich i obyczajowych kontrowersji. Przez lata była bohaterką materiałów dotyczących rozstania z Łukaszem Schreiberem, relacji z Przemysławem Czarneckim, publicznych sporów w mediach społecznościowych, a także udziału w świecie freak fightów. Teraz do tego wizerunku dochodzi mocno polityczny przekaz: flaga Ukrainy i UE mają zniknąć, a krzyż ma wrócić na ściany szkolnych klas. Właśnie na wyborach w Krakowie buduje teraz swoją pozycję w mediach społecznościowych, licząc na nowych "fanów". Spot Schreiber stał się jednym z najbardziej komentowanych materiałów początku kampanii w Krakowie.

Wybory i towarzysząca im na razie jeszcze prekampania rodzą pytanie o granice politycznego performansu w mieście, które od początku wojny w Ukrainie starało się budować swój przekaz wokół solidarności, pomocy i europejskiej tożsamości.

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka