W poniedziałek 27 lipca nasz region został wręcz zaatakowany przez burze. Strażacy od rana prowadzą działania związane z usuwaniem skutków gwałtownej pogody. Do godziny 14:00 odnotowano w całym województwie 74 interwencje.
Najbardziej pracowity dzień mieli strażacy z Krakowa, gdzie odnotowano aż 38 interwencji. Kolejne zgłoszenia napłynęły z powiatu dąbrowskiego, gdzie strażacy wyjeżdżali do akcji 17 razy.
W powiecie proszowickim odnotowano sześć interwencji, w gorlickim cztery, natomiast po dwa zgłoszenia wpłynęły z Nowego Sącza i powiatu chrzanowskiego. Pojedyncze działania prowadzono również w powiatach wadowickim, tarnowskim, oświęcimskim, miechowskim oraz limanowskim.
Strażacy musieli usuwać drzewa
Większość działań straży pożarnej koncentrowała się na usuwaniu połamanych gałęzi i konarów z dróg oraz innych szlaków komunikacyjnych.
Ratownicy udrażniali również przepusty, aby zapobiec lokalnym podtopieniom i umożliwić swobodny odpływ wody po intensywnych opadach. Służby przez cały dzień monitorują sytuację pogodową i reagują na kolejne zgłoszenia napływające od mieszkańców.
Największe zniszczenia odnotowano w miejscowości Borusowa w powiecie dąbrowskim. Silny wiatr zerwał dachy z dwóch budynków mieszkalnych oraz częściowo uszkodził dachy trzech budynków gospodarczych. Na szczęście, mimo znacznych strat materialnych, nikt nie odniósł obrażeń.
Służby apelują o ostrożność
Straż pożarna przypomina, że prognozy nadal przewidują możliwość występowania lokalnych burz i gwałtownych zjawisk atmosferycznych. Mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność, unikać przebywania pod drzewami podczas silnego wiatru oraz śledzić komunikaty meteorologiczne i ostrzeżenia wydawane przez służby. Ratownicy podkreślają, że liczba interwencji może jeszcze wzrosnąć wraz z rozwojem sytuacji pogodowej w kolejnych godzinach dnia.



















