Zidentyfikowano ciało znalezione w rzece Uszwicy. Prokuratura: To Grażyna Kuliszewska

Zidentyfikowano ciało znalezione w rzece Uszwicy. Prokuratura: To Grażyna Kuliszewska

Ciało znalezione w czwartek w rzece Uszwica w Bielczy należą do Grażyny Kuliszewskiej. Dzisiaj doszło do ich identyfikacji. Zwłoki kobiety okazano rodzinie.

Jak dowiadujemy się od Mieczysława Sienickiego, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, członkowie rodziny potwierdzili, że ciało wyłowione z rzeki należą do zaginionej w nocy z 3 na 4 stycznia kobiety. - Rodzina, a w szczególności siostra, rozpoznała zwłoki jako należące do Grażyny K., czynności jeszcze trwają - mówi rzecznik. Zwłoki odnalezione na brzegu rzeki były w stanie daleko posuniętego rozkładu. Identyfikacja była możliwa dzięki znakom szczególnym na ciele kobiety - tatuażowi i biżuterii.

34-letnia Grażyna Kuliszewska po raz ostatni widziana była 3 stycznia w Borzęcinie. Przez ponad dwa miesiące kobiety szukała rodzina, mieszkańcy miejscowości, płetwonurkowie, policjanci z psami tropiącymi oraz prywatny detektyw. W sprawie tajemniczego zgonu wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Przyczyny śmierci 34-latki wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Tarnowie. Jak dotąd nikomu nie postawiono zarzutów.

Info/foto: Prokuratura/Policja

Brzesko - najnowsze informacje

Rozrywka