Przez ponad trzy lata miała wielokrotnie pożyczać pieniądze od kolegi z pracy, tłumacząc to potrzebą pokrycia bieżących wydatków. Łącznie chodzi o 114 tys. zł, których nie zwróciła ani w części. 56-letnia mieszkanka powiatu miechowskiego usłyszała aż 120 zarzutów oszustwa. O jej dalszym losie zdecyduje sąd.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Miechowie. Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta miała wykorzystywać życzliwość i współczucie kolegi z pracy, wielokrotnie prosząc go o pożyczki na bieżące utrzymanie.
Do przestępstw miało dochodzić od 31 maja 2022 roku do 21 listopada 2025 roku. W tym czasie 56-latka miała pożyczać od mężczyzny różne kwoty, od 50 do 3000 złotych jednorazowo. Jak ustalili policjanci, łącznie przekazał jej 114 tys. zł, a kobieta nie oddała żadnych pieniędze.
W trakcie postępowania funkcjonariusze przeprowadzili szereg czynności procesowych i operacyjnych, aby zgromadzić materiał dowodowy. Następnie policjanci z Referatu Dochodzeniowo-Śledczego Wydziału Kryminalnego KPP w Miechowie szczegółowo przeanalizowali zebrane dowody.
Kobiecie przedstawiono łącznie 120 zarzutów doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Według ustaleń śledczych miała wprowadzać mężczyznę w błąd co do zamiaru zwrotu pożyczanych pieniędzy, choć w rzeczywistości nie zamierzała ich oddać. Czyny zakwalifikowano jako oszustwa z art. 286 § 1 Kodeksu karnego.
56-latka częściowo przyznała się do zarzutów, jednak zakwestionowała łączną kwotę pieniędzy, które miała wyłudzić. W swoich wyjaśnieniach wskazywała między innymi, że kolega nie upominał się o zwrot pożyczek.
Jak ustalili śledczy, kobieta była już wcześniej karana za oszustwa, których dopuszczała się w inny sposób. Ponieważ do kolejnych przestępstw miało dojść w ciągu pięciu lat od odbycia co najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne, będzie odpowiadać w warunkach recydywy.
28 września zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na sporządzenie aktu oskarżenia, który skierowano do nadzorującej postępowanie Prokuratury Rejonowej w Miechowie.
O tym, czy kobieta jest winna zarzucanych jej czynów i jaka kara jej grozi, zdecyduje Sąd Rejonowy w Miechowie.


















