wtorek, 13 października 2020 05:58

Dyrektor Szpitala św. Anny: Niedługo przyrosty w powiecie z dwu- mogą stać się trzycyfrowe

Autor Mirosław Haładyj
Dyrektor Szpitala św. Anny: Niedługo przyrosty w powiecie z dwu- mogą stać się trzycyfrowe

Sytuacja na Miechowszczyźnie może niepokoić. W ciągu zaledwie 4 dni (5-9 października) przybyło 59 nowych przypadków koronawirusa.

Duży przyrost zachowań sprawia, że po zmianie przez rząd kryteriów kwalifikacji do poszczególnych stref zagrożenia epidemicznego, powiat na chwilę obecną kwalifikuje się na zmianę koloru na czerwony. W związku z pogarszającą się sytuacją w rejonie starosta miechowski Jacek Kobyłka oraz burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski wystosowali apel do mieszkańców o zachowywanie obowiązujących obostrzeń sanitarnych.

Ponadto starosta w przesłanym oświadczeniu poinformował o kilku ogniskach koronawirusa na Miechowszczyźnie. Wśród nich znalazł się również Szpital św. Anny w Miechowie. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj:

Miechów: W powiecie jest kilka ognisk koronawirusa. Starosta i burmistrz apelują
Starosta miechowski, Jacek Kobyłka wydał dzisiaj oświadczenie w związku z trudną sytuacją epidemiczną w powiecie. Z kolei Burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski zaapelował do mieszkańców o ograniczenie wizyt w budynku Urzędu Gminy i Miasta w Miechowie. W przesłanym oświadczeniu starosta poinformował…

Wojewoda próbuje ratować sytuację

Zakażonych koronawirusem, których trzeba leczyć w szpitalach przybywa. I będzie ich coraz więcej. Sytuację próbuje ratować małopolski wojewoda, Łukasz Kmita, który na gwałt organizuje miejsca w szpitalach powiatowych. Wydał właśnie ponad 20 decyzji dla szpitali powiatowych i wojewódzkich. Na ich mocy baza łóżek dla pacjentów z koronawirusem ma zostać rozszerzona o około 450 miejsc.

– Małopolskie szpitale są pod względem sprzętowym przygotowane na dalszą walkę z COVID-19 – uspokaja wojewoda Łukasz Kmita.

Jak twierdzi, zwiększona liczba łóżek covidowych w szpitalach nie odbędzie się kosztem innych chorych i ciągłość świadczeń we wszystkich zakresach, także tych niezwiązanych z koronawirusem będzie zachowana.

Wśród szpitali, których dotyczy decyzja o zwiększeniu łóżek znalazł się także szpital św. Anny w Miechowie. Na polecenie wojewody w placówce w sumie ma zostać zabezpieczonych 37 łóżek.
a) w okresie od 12 października 2020 r. do odwołania - 2 łóżka dla pacjentów z podejrzeniem SARS-CoV-2;
b) w okresie od 12 października 2020 r. do 18 października 2020 r. - 22 łóżka dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2;
c) w okresie od 19 października 2020 r. do odwołania - 33 łóżka dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2;
d) w okresie od 12 października 2020 r. do odwołania - 2 łóżka intensywnej terapii dla dorosłych z kardiomonitorem oraz możliwością prowadzenia tlenoterapii i wentylacji mechanicznej.

O sytuacji w regionie i szpitalu porozmawialiśmy z dyrektorek miechowskiej placówki Mirosławem Drożdżem.

Panie Dyrektorze, wczoraj starosta miechowski Jacek Kobyłka w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu poinformował o ognisku koronawirusa w Szpitalu św. Anny. Jak duże ono jest? Czy są zakażenia wśród personelu? Czy jakieś oddziały szpitala zostały zamknięte?
–  W szpitalu w ostatnich dniach pojawiło się kilkanaście zakażeń wśród  personelu na kilku oddziałach placówki. Pojawiły się utrudnienia w pracy Oddziału Intensywnej Terapii oraz Kardiologii. Nie stwierdziliśmy  przypadków przeniesienia zakażenia na Pacjentów.

W ostatnich dniach w Miechowie, podobnie jak w całym województwie, liczba zakażonych wzrosła. Jak ocenia pan obecną sytuację?
– Rosnąca liczba osób zakażonych w Województwie Małopolskim stawia nasz system ochrony zdrowia w szczególnie trudnej sytuacji. Do leczenia Pacjentów z zakażeniem Covid-19 zostały delegowane przez Wojewodę niemal wszystkie szpitale w Małopolsce, co w związku z uruchomieniem w dniu dzisiejszym dodatkowych łóżek w tych szpitalach powinno zabezpieczyć pełną dostępność do leczenia zarówno Pacjentom z Covid jak i Pacjentom z innymi schorzeniami.

Czy w przypadku powiatu zwiększona liczba zakażeń to efekt wykrycia ogniska, czy zachorowania mają charakter rozproszony?
– Zwiększona liczba zakażeń w Powiecie Miechowskim to zarówno efekt ognisk jak i transmisji rozproszonej. Główną rolę w niekontrolowanym rozprzestrzenianiu się wirusa mają zapewne szkoły, których uczniowie przechodząc infekcję niemal bezobjawowo przenoszą wirusa na swoich domowników, z których niektórzy mają ciężkie objawy i wymagają hospitalizacji, podawania tlenu lub nawet wspomagania oddechu za pomocą respiratorów.

Czy szpital w Miechowie jest przygotowany na zwiększająca się liczbę chorych? Czy placówka ma odpowiednią liczbę środków ochrony osobistej?
– Szpital w Miechowie jest przygotowany na zwiększającą się liczbę chorych. Od dziś zgodnie z poleceniem Wojewody, zwiększona została liczba łóżek przeznaczonych dla Pacjentów zakażonych koronawirusem. Problem z jakim się borykamy i jaki może nam utrudnić lub uniemożliwić pełną wydolność to absencje personelu związane z zakażeniami koronawirusem lub kwarantannami. Środki ochrony osobistej są na razie dostępne, jednak przy tak dużym zużyciu jakie obserwujemy w związku z rosnącą liczbą Pacjentów liczymy na regularne dostawy z Agencji Rezerw Materiałowych, a także kontynuujemy zakupy z własnych środków.

Powiat miechowski do tej pory radził sobie bardzo dobrze z koronawirusem. Przypadków nie było dużo, na tle województwa region wypadał bardzo dobrze. Jesienią w całym kraju zachorowań jest więcej niż na wiosnę, również w powiecie miechowskim. Czy dwucyfrowe liczby powinny niepokoić?
– Dwucyfrowe liczby nowych zachorowań mocno niepokoją, gdyż z doświadczeń ostatnich miesięcy wiadomo, że część osób będzie chorować ciężko, nawet w sposób zagrażający życiu. Niestety obawiamy się że przyrosty z dwucyfrowych w Powiecie mogą niedługo stać się trzycyfrowe, dlatego tak ważny jest dystans społeczny, dezynfekcja i maseczki.

Na stronie szpitala zamieszczona jest oferta pracy dla "6 lekarzy specjalistów w dziedzinie chorób zakaźnych lub w trakcie specjalizacji z chorób zakaźnych do pracy w Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym". Czy poszukiwania personelu mają związek z pogarszającą się sytuacją w powiecie?
– Szpital w Miechowie podobnie jak większość szpitali powiatowych boryka się z niedoborami kadrowymi wśród lekarzy i pielęgniarek. W związku z rosnącą liczbą zachorowań włączeni są do walki z koronawirusem lekarze innych specjalności, niż zakaźne, jednak dla optymalnej organizacji opieki dla Pacjentów z Covid-19 w naszym powiecie szpital potrzebuje więcej personelu, m.in lekarzy specjalistów chorób zakaźnych.

Fot.: Szpital św. Anny w Miechowie

Miechów - najnowsze informacje