wtorek, 29 październik 2019 12:20

Trzebinia: Ważą się losy Elektrowni Siersza

Napisał
fot. UM Trzebinia fot. UM Trzebinia

Co stanie się z Elektrownią Siersza w Trzebini (powiat chrzanowski)?

Początkiem listopada TAURON Wytwarzanie S.A. chce wyłączyć z eksploatacji dwa starsze bloki energetyczne Elektrowni Siersza o mocy 120 MW każdy. Nie spełniają one wymagań środowiskowych Unii Europejskiej.

Po wyłączeniu wspomnianych dwóch bloków, w trzebińskim zakładzie pozostaną jeszcze dwa bloki, uwzględnione w tzw. rynku mocy do 2025 roku.

Przyszłością Elektrowni Siersza w Trzebini zaniepokojony jest burmistrz Jarosław Okoczuk.

– Wszystkim nam zależy, by Elektrownia Siersza nadal funkcjonowała, dawała miejsca pracy i wpływy do budżetu gminy. Jako samorząd chcemy być partnerem. Pamiętajmy, że elektrownia to nie tylko wytwórca energii, ale również ciepła – podkreśla Jarosław Okoczuk, Burmistrz Miasta Trzebini.

Jak podaje Urząd Miejski w Trzebini, podczas rozmów z burmistrzem prezes zarządu TAURON Wytwarzanie S.A. potwierdził, że zbliża się koniec pracy dwóch, starszych bloków energetycznych, o numerach 3 i 6. Po wyczerpaniu godzin derogacyjnych, ich eksploatacja z prawnego punktu widzenia nie będzie możliwa.

Jak przyszłość czeka Elektrownię Siersza w Trzebini?

– Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, by w miejscu tych starych bloków węglowych powstały nowe węglowe jednostki. Mówiąc o przyszłości rozważamy inne opcje technologiczne – sygnalizuje Kazimierz Szynol.

Według informacji przekazanych przez UM Trzebinia po spotkaniu z przedstawicielami TAURON Wytwarzanie, rozważa się m.in. możliwość dostosowania jednego z kotłów do współspalania wraz z węglem paliw alternatywnych RDF, budowy farmy fotowoltaicznej, czy uruchomienia projektu budowy bloku parowo-gazowego.

– Jako miasto czynimy wszystko, by stworzyć jak najlepszy klimat do realizacji tych inwestycji. Możemy podjąć uchwałę o obniżeniu podatku, rozważyć możliwość dofinansowania mieszkańcom wykonania przyłączy ciepła. Jesteśmy otwarci, zawsze chętni do pomocy, liczymy na dobrą współpracę. To spotkanie na pewno nie było ostatnim. Mamy nakreślone kierunki działań. Teraz czas działać – uważa Jarosław Okoczuk.

Anna Piątkowska-Borek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.