piątek, 28 lutego 2020 09:41

Jeździł na sankach między narciarzami, a potem przypiął się na nich do orczyka

Autor Marzena Gitler
Jeździł na sankach między narciarzami, a potem przypiął się na nich do orczyka

Do nietypowej sytuacji doszło wczoraj na stacji narciarskiej „Jurasówka” w Siemiechowie. Młody mężczyzna chodził a potem jeździł na sankach na stoku stoku narciarskim, w końcu przypiął się na nich do orczyka.

W czwartkowe popołudnie 28-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego na stacji narciarskiej „Jurasówka” w Siemiechowie zaczepiał narciarzy. Gdy zaczął chodzić pomiędzy zjeżdżającymi osobami zrobiło się naprawdę groźnie. Pracownicy stacji narciarskiej poprosili go o opuszczenie stoku. Zdawało się, że wszystko wróciło do normy, niestety nie na długo. Po chwili mężczyzna pojawił się ponownie na stoku, tym razem z sankami, na których jak gdyby nigdy nic zaczął zjeżdżać pomiędzy narciarzami. Szczytem jego niewłaściwego zachowania było to, że „amator  sportów zimowych” przypiął sanki do orczyka.

W tym momencie granica tolerancji jego poczynań została mocno  przekroczona. Niesforny klient został wywieziony skuterem poza rejon wyciągu. Jednak natręt wcale nie zamierzał odpuścić, a nawet stał się agresywny. Zaczął kopać urządzenia wyciągu.

W końcu obsługa wyciągu zwróciła się o pomoc do  policjantów. Kilkanaście minut później patrol z komisariatu w  Ciężkowicach był na  „Jurasówce”. Okazało się, że 28-latek jest nietrzeźwy. Miał w organizmie blisko dwa i pół promila alkoholu. W takim stanie trafił do Tarnowa, gdzie został do wytrzeżwienia na komisariacie. Obecnie sprawą nietrzeźwego mężczyzny zajmują się mundurowi tarnowskiej Komendy Miejskiej Policji.

inf. KMP Tarnów, foto: Jarusówka Ski

Tarnów - najnowsze informacje