czwartek, 31 marca 2022 15:57

Nowy Sącz. Mularczyk złamała prawo? Jest zawiadomienie do prokuratury

Autor Marzena Gitler
Nowy Sącz. Mularczyk złamała prawo? Jest zawiadomienie do prokuratury

- Od października leży podpisany przez 12 radnych wniosek o odwołanie przewodniczącej Rady Miasta. I przez te pół roku nigdy nie został poddany pod pod głosowanie, zasłaniając to tym, że obrady są zdalnie prowadzone i że jest COVID - mówi Leszek Zegzda. Na wniosek opozycyjnych radnych Prokuratura sprawdzi czy Iwona Mularczyk, Przewodnicząca Rady Miasta Nowego Sącza złamała prawo.

Leszek Zegzda, przewodniczący klubu radnych Koalicja Obywatelska Rady Miasta Nowego Sącza, Maciej Prostko, przewodniczący klubu radnych Koalicja Nowosądecka i Krzysztof Głuc, radny Rady Miasta Nowy Sącz z Porozumienia w imieniu 12 radnych złożyli w czwartek, 31 marca w krakowskiej Prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Iwonę Mularczyk, Przewodniczącą Rady Miasta Nowego Sącza. - Jako szefowie klubów radnych w mieście Nowym Sączu złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez panią przewodniczącą Rady Miasta Nowego Sącza Iwonę Mularczyk - mówił Leszek Zegzda. Radni zarzucają jej, że nie poddała pod obrady wniosku o swoje odwołanie.

- Od października leży podpisany przez 12 radnych wniosek o odwołanie Przewodniczącej Rady Miasta, który przez te pół roku nigdy nie został poddany pod pod głosowanie - mówił przewodniczący klubu radnych KO. Jak dodał, przewodnicząca zasłaniała się przed debatą o jej odwołanie tym, że obrady są zdalnie prowadzone i że jest covid. - Pomimo tego, że nastąpił powrót do normalności, zniesiono wszystkie obostrzenia i nastąpiło ściągnięcie maseczek, dalej konsekwentnie pani przewodnicząca mówiła, że nie może poddać tego wniosku pod głosowanie, ponieważ jest covid i są zdalne obrady. Oczywiście wszyscy wiemy i wszyscy rozumiemy, że to jest pretekst i to na dodatek pretekst haniebny, ponieważ używa jako argumentację naprawdę poważną pandemię, którą wszyscy wspólnie przeżyli, ale dzisiaj już nie ma żadnych powodów do tego, żeby w sposób normalny nie funkcjonować - argumentował Zegzda. - W związku z tym, ponieważ nasze wielokrotne apele o to, żeby taka sesja się odbyła, czy nadzwyczajna, czy zwyczajna, nie odnoszą żadnego skutku, nie pozostaje nam nic innego, jak odwołać się do rządów prawa demokracji - podsumował.

Warto dodać, co podkreślono, że pod wnioskiem o odwołanie Iwony Mularczyk z funkcji Przewodniczącej Rady Miasta Nowego Sącza podpisało się 12 z 23 radnych i również oni popisali się pod zawiadomieniem do prokuratury. - Nie mamy wyjścia i dlatego musimy to zrobić - mówił przewodniczący klubu radnych KO. - Nikt z nas nie ma satysfakcji z tego, że w taki sposób szukamy finału rozstrzygnięcia tego tematu, natomiast od pół roku podejmujemy różne kroki formalno-prawne, celem w ogóle poddania pod obrady wniosku o odwołanie pani przewodniczącej. Przez pół roku pani przewodnicząca konsekwentnie odmawia, nie podając żadnej racjonalnej argumentacji prawnej nie poddania tego wniosku pod obrady. Wnioski formalne w tym zakresie na sesjach Rady miasta w ogóle nie są poddawane pod głosowanie albo są odrzucane. Składaliśmy wnioski o sesję nadzwyczajną z tym punktem, gdzie ustawa samorządowa wprost mówi, że jeżeli jest prawidłowo złożony wniosek, to przewodniczący jest obowiązany zwołać taką sesję i również na tego typu wnioski była albo wprost odmowa odpowiedzi albo całkowita ignorancja - wyliczał Zegzda.  - Uważamy, że naszym obywatelskim obowiązkiem jest zawiadomienie organów ścigania celem zbadania tego, czy doszło do popełnienia przestępstwa - konkretnie popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień, niedopełnienia obowiązków na szkodę interesu publicznego, ponieważ takie działanie przewodniczącej niewątpliwie działa na szkodę interesu publicznego i interesu samorządu, poprzez upośledzenie kompetencji Rady Miasta do samostanowienia o własnych organach. Liczymy na sprawne procedowanie naszego zawiadomienia przez prokuraturę i spodziewamy się konkretnych ruchów ze strony Prokuratury w tej sprawie - podsumował.

Jak mówił Leszek Zegzda sprawa niezwoływania sesji w trybie stacjonarnym i niepoddania pod głosowanie wniosku o odwołanie przewodniczącej to "wierzchołek góry lodowej". - Na naszych sesjach dzieją się cuda. Statut to jest w ogóle jakaś zabawa - w ogóle nie ma znaczenia, co jest zapisane w Statucie Miasta Nowego Sącza.  Ogłasza się przerwy, kiedy chce, na dowolną długość. Jedna sesja potrafi trwać miesiąc - wyliczał. - Pani przewodnicząca kurczowo trzyma się swojego stołeczka. 12 radnych z imienia i nazwiska podpisuje się za zmianą przewodniczącego, a pani przewodnicząca mówi: a ja tego nie poddam pod głosowanie i koniec - mówił radny.

O problemach z przestrzeganiem Statutu mówił też Maciej Prostko, przewodniczący prezydenckiego klubu radnych Koalicja Nowosądecka. - Od początku kadencji wielokrotnie mieliśmy do czynienia z bardzo, że tak powiem, powiem akrobatyczną interpretacją zapisów statutowych. Radni, którzy są dla pani przewodniczącej bliscy, mogą sobie pozwolić na znacznie więcej. Na sesji Rady Miasta nie jest im odbierany głos, natomiast kompletnie odwrotnie wygląda sytuacja radnych, którzy są z innych opcji politycznych, między innymi z mojej, z Platformy Obywatelskiej, czy też radnych niezrzeszonych, którzy też nie wytrzymali i opuścili klub PiS - mówił Prostko. Wyliczał też kolejne nieprawidłowości. - To jest kwestia wniosków formalnych, które nie są poddawane pod głosowanie. To jest kwestia organizacji pracy Rady, która dwóch lat nie spotkała się na żywo. Obradujemy przed komputerami i wiąże się to z licznymi problemami technicznymi i czasami kuriozalnymi sytuacjami. Większość radnych ma powyłączane kamery, są głosowania na telefon - takie rzeczy się dzieją na sesjach Rady Miasta Nowego Sącza - mówił radny.

Maciej Prostko wyjaśnił też, w jakich okolicznościach został złożony wniosek o odwołanie Iwony Mularczyk i co zarzucają jej radni, którzy podpisali się pod tym wnioskiem. - W momencie, gdy kolejni radni opuszczali klub PiS i pojawiła się większość, która umożliwiłaby odwołanie, to niezwłocznie tego typu wniosek złożyliśmy, bo uważamy po prostu, że pani Iwona Mularczyk nie powinna dalej sprawować funkcji Przewodniczącej Rady Miasta. Jak widać pani Iwona Mularczyk ma na ten temat inne zdanie. Nie chce się poddać demokratycznej kontroli wykonywania swoich obowiązków - stwierdził szef klubu radnych KN. - Jeżeli jest wniosek, to należy go przegłosować i wtedy Rada Miasta zdecyduje, czy faktycznie podziela nasze zdanie, że Iwona Mularczyk źle wykonuje swoje obowiązki - dodał.

O próbach wpłynięcia na powrót do stacjonarnych obrad mówił Krzysztof Głuc. - W sierpniu czy wrześniu zeszłego roku przesłaliśmy oficjalny apel Rady Miasta do przewodniczącej o zaniechanie procedowania sesji Rady Miasta w trybie zdalnym w formie uchwały, która weszła w życie. Również w tym zakresie pani przewodnicząca całkowicie ten apel ignoruje - mówił radny. Przypomniał też, że nawet specjalnie zmieniono statut, aby w przypadku obrad on-line można było głosować w takich sprawach jak odwołanie z funkcji. - Statut nie pozwalał na dokonanie takiego głosowania przez system. Zmieniliśmy więc statut tak, aby umożliwić takie głosowanie - mówił. - Warto dodać, że ustawa samorządowa jest nad statutem, a ustawa samorządowa mówi, że jak jest wniosek o odwołanie, należy go poddać pod głosowanie w trybie tajnym, a ustawa covidowa w żaden sposób nie wyłączyła tego przepisu ustawy. Niezależnie od tego, co było w statucie i tak taki wniosek musiał być poddany pod głosowanie, zwłaszcza że składaliśmy wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, a przepis wprost stanowi obligatoryjność zwołania tego typu sesji, jeżeli są zachowane zasady formalne. Dwa wnioski w tym zakresie zostały brzydko mówiąc zignorowane przez przewodniczącą - podsumował.

Pod wnioskiem podpisali się radni klubu Koalicja Nowosądecka, czyli komitetu miejskiego, który startował do wyborów razem z prezydentem Ludomirem Handzlem, Koalicja Obywatelska, czyli nowosądecka Platforma Obywatelska i radny niezrzeszony - Krzysztof Głuc, który był w klubie PiS Wybieram Nowy Sącz i z niego odszedł. Dlaczego podjął taką decyzję wyjaśnił na briefingu przed Prokuraturą w Krakowie. - Jestem członkiem Porozumienia Jarosława Gowina, ale współpraca (w Radzie Miasta - przyp. rad.) niestety, polegała przede wszystkim na tym, że przez długi czas próbowałem przekonywać do różnych działań bezskutecznie, czasami skutecznie. Ale jakieś 9 miesięcy temu już po prostu miarka się przebrała i była to absolutnie świadoma decyzja. Również z klubu PiS odeszli członkowie PiS-u. O tym, że nie są członkami PiS dowiedzieli się SMS-ami. Dostali później jakieś pismo, ale to mniej więcej pokazuje, jak działa ten system. Po prostu nie możemy się na to zgodzić. To jest psucie demokracji, psucie państwa, psucie tego, co nazywamy samorządnością - dodał Krzysztof Głuc na zakończenie.

Iwona Mularczyk jako kandydatka Prawa i Sprawiedliwości konkurowała z obecnym prezydentem Nowego Sącza w ostatnich wyborach samorządowych w 2018 roku. W drugiej turze zdobyła 41,6 proc głosów, podczas gdy Handzel 58,3 proc. Kandydowała też do Rady Miasta Nowego Sącza i jako liderka klubu radnych PiS głosami swoich kolegów oraz radnych z klubu Krzysztofa Głuca "Wybieram Nowy Sącz" została przewodniczącą Rady Miasta Nowego Sącza, w którym powstała licząca 14 głosów opozycyjna wobec prezydenta koalicja.

Ten układ w radzie jest już nieaktualny, m.in z powodu odejścia z koalicji rządowej Porozumienia.  Warto przypomnieć, że Iwona Mularczyk w 2018 roku po wybraniu jej na funkcję Przewodniczącej Rady Miasta Nowego Sącza mówiła: "Szanowni Państwo, Szanowny Panie Prezydencie, drodzy koleżanki i koledzy radni. Bardzo dziękuję za zaufanie, którym obdarzono mnie podczas tego głosowania. Z tego miejsca pragnę zadeklarować pełną współpracę ze wszystkimi klubami i z każdym z państwa. Wszyscy państwo otrzymaliście mandat do reprezentowania mieszkańców naszego miasta. Ze swojej strony deklaruję pełną współpracę zarówno z panem prezydentem jak i z każdym z dla dobra naszego miasta." Prywatnie jest żoną znanego posła PiS Arkadiusza Mularczyka.  

fot. Mateusz Łysik / Głos24

Nowy Sącz

Nowy Sącz - najnowsze informacje