Kilka minut wystarczyło, by zerwać dach szkoły i powalić drzewa na samochody. Nawałnica, które wczoraj przeszła przez Małopolskę, uderzyła w trzy gminy powiatu myślenickiego. Strażacy przez kilka godzin usuwali skutki gwałtownej burzy, a mieszkańcy rozpoczęli liczenie strat.
W skrócie:
- Najwięcej interwencji odnotowano w gminach Lubień, Pcim i Dobczyce.
- W Lubniu wiatr zerwał część dachu szkoły i uszkodził instalację fotowoltaiczną.
- W Dobczycach drzewo przewróciło się na przejeżdżające samochody.
- Mimo groźnie wyglądających zdarzeń nikt nie został ranny.
Gwałtowna burza uderzyła w powiat myślenicki w poniedziałek, 3 sierpnia, około godz. 15. Silny wiatr łamał drzewa, zrywał konary i uszkadzał budynki. W wielu miejscach drogi zostały zablokowane, a strażacy otrzymywali kolejne wezwania do usuwania skutków nawałnicy.
Najwięcej zgłoszeń pochodziło z gmin Lubień, Pcim i Dobczyce. Według wstępnych informacji służby interweniowały około 20 razy. Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim powalonych drzew, połamanych gałęzi, miejscowych podtopień oraz wody zalewającej posesje i budynki.
Wiatr zerwał dach szkoły w Lubniu
Najpoważniejsze szkody odnotowano w Lubniu. Silny podmuch zerwał część poszycia dachu budynku szkoły podstawowej. Według informacji przekazanych przez rzecznika myślenickiej straży pożarnej uszkodzonych zostało około 90 metrów kwadratowych dachu.
Żywioł zniszczył również część instalacji fotowoltaicznej i uszkodził komin. Fragmenty zerwanego dachu spadły na zaparkowany obok szkoły samochód. W chwili zdarzenia w budynku nie było ludzi, dzięki czemu nikomu nic się nie stało.
Strażacy zabezpieczyli uszkodzony budynek i usuwali elementy, które mogły spaść podczas kolejnych podmuchów wiatru. Dokładna wartość strat nie została jeszcze oszacowana.
Drzewo runęło na przejeżdżające auta
Niebezpiecznie było także w Dobczycach. Pierwsze zgłoszenie miejscowa jednostka OSP otrzymała o godz. 15.14. Powalone drzewo zablokowało jezdnię przy ul. Zarabie.
Zaledwie kilka minut później strażacy zostali skierowani na ul. Stromą. Tam drzewo przewróciło się na drogę i uszkodziło przejeżdżające samochody. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie – wszystko wydarzyło się w momencie, gdy auta znajdowały się bezpośrednio pod spadającym drzewem.
W działaniach uczestniczyli strażacy z OSP Dobczyce i Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Myślenicach oraz policjanci. Na szczęście również w tym przypadku nikt nie odniósł obrażeń.
Wieczorem strażacy usuwali jeszcze powalone drzewo blokujące drogę pieszo-rowerową przy ul. Turystycznej.
Upał nie odpuszcza. Nadciągają kolejne burze
Choć nawałnica trwała krótko, pozostawiła po sobie uszkodzony dach szkoły, zniszczone samochody, powalone drzewa i lokalne podtopienia. W kolejnych godzinach strażacy udrażniali drogi, zabezpieczali budynki oraz usuwali połamane konary. Pełny bilans zdarzeń i wartość strat nie są jeszcze znane. Najważniejsze jest jednak to, że mimo groźnych sytuacji – zerwania dachu szkoły oraz uszkodzenia jadących samochodów przez powalone drzewo – nikt nie został ranny.
To kolejna w ostatnich dniach gwałtowna burza, która spowodowała poważne szkody w Małopolsce. Tydzień wcześniej nawałnica uderzyła w Powiśle Dąbrowskie. Najbardziej ucierpiała Borusowa w gminie Gręboszów, gdzie uszkodzonych zostało kilkanaście domów i budynków gospodarczych. Wiatr zrywał dachy, przewracał drzewa i linie energetyczne, niszczył samochody oraz uprawy.

Niestety, upały nie odpuszczają, a wysokiej temperaturze ponownie mogą towarzyszyć gwałtowne zjawiska. IMGW prognozuje, że w czwartek, 6 sierpnia, na południu i wschodzie kraju możliwe będą burze z gradem. Porywy wiatru mogą osiągać od 70 do 90 km/h, podczas gdy temperatura na południu Polski może wzrosnąć nawet do 37°C.
Nie wiadomo przez które miejscowości tym razem przejdą najsilniejsze komórki burzowe. Ostatnie wydarzenia pokazują, że kilka minut wystarczy, aby spokojne popołudnie zamieniło się w dramatyczną walkę z żywiołem.



















