sobota, 18 stycznia 2020 09:00

Oddział wadowickiego szpitala po wielkiej zmianie. Noworodki mają jeszcze lepszą opiekę

Autor Katarzyna Domagała
Oddział wadowickiego szpitala po wielkiej zmianie. Noworodki mają jeszcze lepszą opiekę

Od ponad dwóch miesięcy Oddział Noworodków i Wcześniaków w Szpitalu ZZOZ Wadowice może jeszcze lepiej opiekować się małymi pacjentami i ich mamami. –W naszym szpitalu przychodzi na świat rocznie około 1400 noworodków. Mamy znacznie większe możliwości diagnostyczno-terapeutyczne, które umożliwiają leczenie jednostek chorobowych, których nie mogliśmy leczyć wcześniej – mówi Marek Gawlik.

W listopadzie ubiegłego roku Oddział Noworodków i Wcześniaków osiągnął drugi stopień referencyjności. Wiemy już, że dzięki temu znacznie lepiej funkcjonuje, ale co to oznacza w praktyce?

– Drugi stopień referencyjności oddziału noworodkowego gwarantuje dobre warunki do opieki nad noworodkami z ciąży zagrożonej, wcześniakami, a także w przypadku wszelkich problemów ze zdrowiem matki czy dziecka. Należy zaznaczyć, że w każdym oddziale noworodkowym tego stopnia referencyjności funkcjonuje odrębny odcinek patologii noworodka. Jest on przeznaczony do obserwacji i leczenia dzieci chorych.

Tutaj otrzymują pomoc maluchy urodzone w zamartwicy, z obniżoną punktacją w skali Apgar, noworodki urodzone poniżej 37 tygodnia ciąży, a także noworodki, których masa ciała waha się między 1500 a 2500 gramów. Jednak zgodnie z zasadami, nie mogą się one urodzić wcześniej niż w 31. tygodniu ciąży. Skrajne wcześniaki - poniżej 30. tygodnia - powinny rodzić się w najbardziej specjalistycznych oddziałach, które posiadają trzeci stopień referencyjności. Ponadto, na oddziale o drugim stopniu referencyjności możliwe jest planowe rozwiązanie ciąży matek z nadciśnieniem, cukrzycą, zagrażającą rzucawką okołoporodową oraz przewlekłymi chorobami różnego typu.

Jaką unowocześnioną opiekę może zapewnić oddział noworodkowi, który urodził się z poważną dysfunkcją oddechową, pokarmową lub innymi wadami?

–Mamy m.in. możliwość wspomagania wentylacji niewydolnego oddechowo noworodka, prowadzenia tlenoterapii, podawania żywienia pozajelitowego i kroplówek uzupełniających z glukozą lub elektrolitami, a także karmienia sondą.

A jak radzicie sobie Państwo z dziećmi urodzonymi długo przed terminem?

–W przypadku niespodziewanego urodzenia dziecka, które jest skrajnym wcześniakiem, w ciężkiej zamartwicy wymagającej specjalnego leczenia hipotermią czy też bardzo poważnej wady wrodzonej, mamy możliwość ustabilizowania stanu małego pacjenta w takim stopniu, by został bezpiecznie przetransportowany do ośrodka trzeciego stopnia referencyjności.

Oczywiście wciąż na naszym oddziale mogą rodzić się zupełnie zdrowe dzieci z ciąż niepowikłanych. Przebywają one wraz z matkami w części oddziału przeznaczonej do opieki tzw. typu rooming-in.

Jak długo trwały starania o przyznanie oddziałowi drugiego stopnia referencyjności?

–Wewnętrzne ustalenia dotyczące zasadności takiego kroku trwały już kilka lat. Główną przeszkodą były warunki lokalowe. Nasz oddział mieścił się w najstarszej części szpitala, gdzie nie było technicznych możliwości, aby spełnić wymagane standardy. Dopiero 27. lutego 2017 roku oddział został przeniesiony do zupełnie nowego budynku. Wtedy mogliśmy rozpocząć starania.

Formalny wniosek złożyliśmy na początku 2019 roku, natomiast procedury niezbędne do jego zrealizowania trwały kolejne kilka miesięcy. Ostatecznie, za zgodą Konsultanta Wojewódzkiego profesora Ryszarda Lauterbacha, Narodowy Fundusz Zdrowia zatwierdził drugi stopień referencyjności 1 listopada 2019 roku.

Jakie warunki musiały zostać spełnione? Domyślam się, że było ich sporo.

–Przede wszystkim musieliśmy stworzyć w oddziale odrębną część przeznaczoną do intensywnej terapii i leczenia patologii noworodka. Wiązało się to nie tylko z unowocześnieniem sal i pozyskaniem odpowiednich sprzętów, ale też z przeszkoleniem personelu w zakresie ich używania.

Który z warunków okazał się najtrudniejszy do spełnienia?

–Z pewnością wymogi dotyczące budynku i zakup nowych sprzętów. Cele te stopniowo realizowały kolejne ekipy. Obecnie największym wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniej ilości wykwalifikowanych lekarzy i pielęgniarek do współpracy w ilości wystarczającej do zabezpieczenia ciągłości pracy na oddziale.

Jak zmieniły się sale?

–Mamy teraz nowoczesne jednoosobowe sale porodowe, w których mogą odbywać się również porody rodzinne. W obrębie Bloku Porodowego funkcjonuje także sala operacyjna, przeznaczona do wykonywania cesarskich cięć. Odcinek położniczy to komfortowe dwu- i jednoosobowe sale dla matek z dzieckiem, wyposażone we wszystko, co niezbędne do pielęgnacji noworodków. Powstał też odrębny odcinek intensywnego nadzoru nad noworodkiem, składający się z czterech osobnych sal o przeszklonych ściankach. Znajdziemy w nich dwa zamknięte lub otwarte inkubatory. Każdy z nich posiada węzeł pozwalający na podpięcie urządzeń wspomagających wentylację. Jest też sala zabiegowo-obserwacyjna i pomieszczenie do przygotowywania leków oraz żywienia.

Jakie jeszcze sprzęty zasiliły oddział dla noworodków?

– Dla najciężej chorych noworodków mamy respiratory, pozwalające na leczenie niewydolności oddechowej. Posiadamy również bardzo dobry sprzęt, zwany CPAPem, z którego korzystają noworodki mające lżejsze postacie problemów  z wydolnym oddychaniem. To podstawa współczesnej opieki nad wcześniakami oraz noworodkami z zaburzeniami oddychania. Dysponujemy też Vapothermem dla noworodków wymagających minimalnego wsparcia. Posiadamy również możliwość podaży surfaktantu ułatwiającego oddychanie oraz prowadzenia pełnego żywienia pozajelitowego.

Ponadto, oddział wyposażony jest w stanowiska do resuscytacji, pompy czy pulsoksymetry. Mamy mobilny aparat ultrasonograficzny – przeznaczony tylko na potrzeby oddziału, co pozwala na bezpieczne i natychmiastowe badanie najmniejszych dzieci przebywających w inkubatorach. Używamy też własnego aparatu do analizy parametrów krytycznych, który pozwala na szybką diagnostykę. Na oddziale znajduje się też aparat RTG do tzw. badań przyłóżkowych, co – niewątpliwie - zwiększa komfort małych pacjentów.

Ile kosztowało przystosowanie oddziału do wymaganych standardów?

–Całość wydatków obejmuje koszt wybudowania całkowicie nowej części położniczo – noworodkowej, a także pozyskanie nowego sprzętu. Ten drugi cel został zrealizowany w części ze środków starostwa, a w części z funduszy unijnych. Trzeba też podkreślić znaczący wkład WOŚP -  posiadamy dużo sprzętu zakupionych przez Fundację Jurka Owsiaka. Zgromadzenie w szpitalu powiatowym jednolitego sprzętu w wystarczającej ilości było zasługą wielu osób, którym los naszych noworodków nie był obojętny..

Wspomniał pan, że personel oddziału musiał odbyć szkolenia. O jakie szkolenia chodzi?

–Przede wszystkim oddział drugiego stopnia referencyjności musi posiadać personel lekarski posiadający specjalizację z neonatologii lub z drugiego stopnia pediatrii z doświadczeniem w neonatologii. Wszyscy lekarze oddziału posiadają ukończoną przynajmniej jedną specjalizację drugiego stopnia. Ponadto, wszyscy systematycznie uzupełniamy wiedzę na kursach i konferencjach, zarówno neonatologicznych, jak i pediatrycznych. Na oddziale intensywnego nadzoru może również pracować lekarz ze specjalizacją z anestezjologii oraz intensywnej terapii.

Nasi lekarze posiadają wieloletnie doświadczenie w wykonywaniu badań ultrasonograficznych w zakresie USG jamy brzusznej oraz USG przezciemiączkowego mózgu. Aktualnie poszerzamy swoje umiejętności o kolejne szkolenia, ostatnio z USG płuc. Zapewnia nam to całkowitą samodzielność w zakresie podstawowej diagnostyki ultrasonograficznej.

Jak do pracy na oddziale posiadającym drugi stopień referencyjności powinien być przygotowany personel pielęgniarski?

–Powinien składać się z pielęgniarek z doświadczeniem w opiece nad noworodkiem zdrowym oraz chorym, niezbędny jest również dobrze wykwalifikowany personel położniczy. Ilość personelu musi być wystarczająca, to znaczy zabezpieczająca możliwość nadzoru zgodnego ze standardami. Na naszym oddziale pracują specjalistki z pielęgniarstwa neonatologicznego i pielęgniarki z kilkudziesięcioletnim stażem pracy z noworodkami, które ciągle podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe.

Jak przez te dwa miesiące w praktyce zmieniła się praca na oddziale? Czy kobiety, które mają urodzić dziecko odczuwają zmiany?

–W naszym szpitalu rocznie przychodzi na świat około 1400 noworodków. Wyższy stopień referencyjności wiąże się z lepszym finansowanie przez NFZ, co przekłada się na bilansowanie wydatków i wpływów. Przede wszystkim mamy lepsze możliwości diagnostyczno-terapeutyczne, które zwiększają bezpieczeństwo naszych małych pacjentów, umożliwiając leczenie jednostek chorobowych, których nie mogliśmy leczyć wcześniej. Matki, które rodzą zdrowe dzieci, mogą cieszyć się intymnymi warunkami porodu i przebywaniem z dzieckiem w czasie pobytu.

Wadowice - najnowsze informacje