Oliwier stracił rodziców w tragedii na Solnej. Dla chłopca zebrano już setki tysięcy. Tak można pomóc

Rodzice Klaudia i Mateusz z Oliwierem-
Rodzice Klaudia i Mateusz z Oliwierem / zrzutka.pl

Tragedia na Solnej poruszyła tysiące osób. Pomoc dla ośmiomiesięcznego Oliwiera płynie z całej Polski. Jak dziś czuje się chłopiec, kto będzie się nim opiekował i co wiadomo o jego rodzicach? Sprawdzamy też, na jakim etapie jest śledztwo, dlaczego po wypadku wrócił temat wcześniejszych ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa w tym miejscu i jak można pomóc osieroconemu dziecku.

W skrócie:

  • Stan ośmiomiesięcznego Oliwiera poprawia się, a jego bliscy wystąpili do sądu o przejęcie nad nim opieki.
  • Rodzice chłopca byli związani z Żywiecczyzną. Ich pogrzeb odbędzie się w sobotę w Żywcu.
  • Po tragedii wróciły pytania o bezpieczeństwo na Solnej i wcześniejsze sygnały dotyczące zbyt szybkiej jazdy w tej części Krakowa.
  • Zbiórka na przyszłość Oliwiera zbliża się do 700 tys. zł i nadal szybko rośnie.

Oliwier po wypadku trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Pierwsze informacje o jego stanie były bardzo poważne, ale w kolejnych dniach pojawiły się dobre wiadomości. Chłopiec nie przebywa już na oddziale intensywnej terapii. Ma kilka złamań, jednak jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo, a lekarze zakładają, że może całkowicie wyzdrowieć.

Pojawiła się też odpowiedź na pytanie, co stanie się z dzieckiem po opuszczeniu szpitala. Jak ustaliła Wirtualna Polska, członkowie najbliższej rodziny Oliwiera złożyli do Sądu Rodzinnego w Krakowie wniosek o przejęcie nad nim opieki. Rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Zbigniew Zgud przekazał, że sprawie nadano priorytetowy bieg. Formalna decyzja jeszcze nie zapadła, ale ma zostać podjęta w najbliższych dniach.

Rodzice Oliwiera zostaną pochowani w Żywcu

Klaudia i Mateusz mieli po 32 lata. Lokalne media z Żywiecczyzny informują, że pochodzili z powiatu żywieckiego. Oboje mieszkali w Krakowie.

Ostatnie pożegnanie małżeństwa odbędzie się w sobotę 29 sierpnia w Żywcu. Uroczystości rozpoczną się o godz. 10.30 różańcem, a o godz. 11 w kościele pw. Przemienienia Pańskiego odprawiona zostanie msza pogrzebowa. Bliscy poprosili przedstawicieli mediów o uszanowanie prywatności rodziny i niewykonywanie podczas pogrzebu zdjęć oraz nagrań.

Do tragedii doszło w sobotę 22 sierpnia przed godz. 18 w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej na krakowskim Podgórzu. Volkswagen Golf kierowany przez 26-letniego Huberta B. zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, którym szli Klaudia i Mateusz z synem w wózku. Oboje rodzice zmarli w wyniku odniesionych obrażeń. Oliwier przeżył.

Kierowca nie przyznał się do winy

Hubert B. usłyszał zarzut związany ze spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura zarzuca mu umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Według wstępnych ustaleń samochód miał poruszać się z prędkością przekraczającą 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Kierowca nie przyznał się do spowodowania wypadku. W swoich wyjaśnieniach wskazywał m.in. na stan nawierzchni i wodę znajdującą się w koleinach. Śledczy badają samochód, w tym dane zapisane w jego elektronicznych rejestratorach. Dysponują również nagraniami pokazującymi okoliczności zdarzenia.

Za spowodowanie wypadku, którego następstwem jest śmierć człowieka albo ciężki uszczerbek na zdrowiu, art. 177 § 2 Kodeksu karnego przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna czynu i ewentualna kara będą jednak zależały od wyników śledztwa i decyzji sądu.

Ostrzeżenia pojawiały się przed tragedią

Wypadek wywołał również pytania o bezpieczeństwo tego rejonu na Zabłociu. Problem szybkiej jazdy w tym miejscu był zgłaszany jeszcze przed tragedią. W 2024 roku Rada Dzielnicy XIII wnioskowała m.in. o zastosowanie rozwiązań uspokajających ruch, a później radny Rafał Zawiślak zwrócił się do miasta z interpelacją dotyczącą bezpieczeństwa w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocia.

Miasto odpowiadało wtedy, że podczas przeprowadzonych pomiarów większość samochodów nie przekraczała dopuszczalnej prędkości i nie widziano przesłanek do natychmiastowych zmian organizacji ruchu.

Kracik o Solnej: „Na tym odcinku nie doszło do wypadku”
Stanisław Kracik po tragedii na Solnej mówił o braku wcześniejszych wypadków. Jego słowa wywołały dyskusję mieszkańców.

Po śmiertelnym wypadku Zawiślak złożył zawiadomienie do prokuratury. Chce, aby śledczy ustalili, czy po wcześniejszych sygnałach mogło dojść do zaniechania wymaganych działań przez urzędników.

Tragedia wywołała też reakcję mieszkańców. We wtorek 25 sierpnia około 200 osób spotkało się w rejonie Solnej podczas „Godziny Ciszy”. Zapalono znicze, uczczono pamięć zmarłych i domagano się skuteczniejszych działań zwiększających bezpieczeństwo. Po spotkaniu odbyła się dyskusja w Składzie Solnym przy ul. Na Zjeździe.

Do sprawy odnieśli się również kandydaci na prezydenta Krakowa. Jan Hoffman zapowiedział audyt niebezpiecznych ulic i dodatkowe nocne patrole, Monika Piątkowska mówiła o skuteczniejszej walce z nielegalnymi wyścigami, a Daria Gosek-Popiołek o rozwiązaniach infrastrukturalnych i konsekwentniejszym egzekwowaniu przepisów. Łukasz Gibała przypomniał wcześniejsze ostrzeżenia dotyczące Zabłocia. Łukasz Wantuch początkowo zwracał uwagę, że tragedia nie powinna być wykorzystywana w kampanii wyborczej.

„Nie jesteśmy w stanie oddać Oliwierowi mamy i taty”

Po tragedii ruszyła zbiórka „Bezpieczna przyszłość dla Oliwiera”, zorganizowana przez Damiana Żurawskiego. Jej pierwotny, orientacyjny cel wynosił 500 tys. zł. Został osiągnięty w błyskawicznym tempie.

W chwili przygotowywania tego tekstu osiągnieto już blisko 700 tys. złotych, a w pomoc zaangażowało się już ponad 16 tys. osób. Do zakończenia zbiórki pozostawało jeszcze 89 dni, dlatego kwota cały czas rośnie.

Pieniądze nie są zbierane wyłącznie na leczenie i rehabilitację chłopca. Mają zapewnić Oliwierowi finansowe bezpieczeństwo w kolejnych latach – pomóc w jego wychowaniu, edukacji i zapewnieniu dobrego startu w dorosłe życie. Organizator podkreśla, że środki zebrane ponad wyznaczoną kwotę również w całości zostaną przeznaczone na zabezpieczenie przyszłości osieroconego chłopcać.

„Nie jesteśmy w stanie oddać Oliwierowi mamy i taty” – napisano w opisie zbiórki. Jej organizator zaznacza, że wsparcie ma sprawić, by najbliżsi chłopca mogli skoncentrować się na jego wychowaniu, bez obaw o środki potrzebne wraz z jego dorastaniem.

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka