Do inicjatywy referendalnej dotyczącej odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz całej Rady Miasta Krakowa zaczynają dołączać kolejne środowiska polityczne. We środę,28 stycznia o swoim właczeniu się do inicjatywy poinformowało Prawo i Sprawiedliwość.
Przedstawiciele partii - posłowie z Krakowa, radni Rady Miasta Krakowa i sejmiku przed krakowskim magistratem ogłosili, że włączają się w zbiórkę podpisów.
„To inicjatywa obywateli z różnych środowisk”
Rafał Bochenek, poseł PiS i rzecznik partii, podkreślał, że akcja wyszła od mieszkańców o różnych poglądach, których łączy krytyczna ocena działań władz miasta. – Inicjatywa została podjęta przez obywateli z bardzo różnych środowisk. Łączy ich jedno: krytyczna ocena tego, co od niemal dwóch lat dzieje się w krakowskim ratuszu – mówił poseł.
Politycy PiS przekonywali, że zarzuty wobec prezydenta dotyczą m.in. braku wizji rozwoju Krakowa, chaosu decyzyjnego, szybkiego tempa zadłużania miasta oraz „partyjnego klucza” przy obsadzaniu stanowisk w urzędzie i spółkach miejskich.
- Zobacz też:

"Miszalski zadłuża Kraków"
Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki podkreślał, że klub PiS od początku kadencji sprzeciwia się „złym decyzjom i butnej polityce”. – Miszalski zadłuża Kraków szybciej niż jego poprzednik. W trzy lata dług wzrósł o około 3 miliardy złotych – przekonywał.
Małgorzata Wassermann mówiła o „utracie powagi miasta”, wskazując m.in. na podwyżki opłat, wprowadzenie Strefy Czystego Transportu oraz styl komunikacji prezydenta w mediach społecznościowych. – Mamy prezydenta skaczącego po dachach i nagrywającego rolki, a nie mamy inwestycji ani ograniczania długu – oceniła.
Co ciekawe - Miszalski wygrał m.in. dzięki Wasserman, która przed drugą turą wyborów na prezydenta argumentowała, dlaczego nie można zagłosować na Łukasza Gibałę. Spotkało się to z zaskoczeniem części środowiska PiS-u, który mocno już wtedy krytykował Miszalskiego. Ostatecznie wygrał Miszalski, a różnica miedzy nim a Gibałą wyniosła tylko niespełna 5,5 tysiaca głosów.
Gdzie PiS będzie zbierać podpisy?
Rafał Bochenek zapowiedział, że podpisy mają być zbierane zarówno w biurach poselskich, jak i w przestrzeni miejskiej. – Nie ma minimalnego limitu narzuconego przez kierownictwo partii. Chcemy zebrać wymagane około 60 tysięcy podpisów w ustawowym terminie – dodał.
Przypomnijmy, komitet referendalny, którego liderem jest Jan Hoffman, przewodniczący Dzielnicy I Stare Miasto, poprzednio związany m.in. z wiceprezydentem Andrzejem Kuligiem (w 2024 roku startował bez powodzenia z jego komitetu). Na zebranie blisko 60 tysięcy podpisów (próg podpisów to 10% uprawnionych do głosowania w Krakowie) inicjatywa ma 60 dni.
fot. screen Fb. Michał Drewnicki - Radny Miasta Krakowa















![Skandal na lotnisku w Krakowie! Znany „fighter” wulgarnie zaatakował grupę Żydów [WIDEO]](https://cdn.glos24.pl/2026/01/skandal_w300.webp)
![[28.01.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/01/-27.01.2026--Prognoza-pogody-dla-Ma-opolski.-Sprawd--sw-j-region_w300.webp)

![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

