wtorek, 27 stycznia 2026 16:39, aktualizacja 2 godziny temu

To on chce odwołać prezydenta. Miszalski: Krakowa i Krakowian nie da się kupić

To on chce odwołać prezydenta. Miszalski: Krakowa i Krakowian nie da się kupić

W Krakowie ruszyła inicjatywa referendalna, której celem jest odwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz współpracującej z nim Rady Miasta Krakowa. Powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum zostało – według informacji przekazanych przez Delegaturę KBW w Krakowie – złożone 27 stycznia 2026 r. i podpisane przez 21 wyborców ujętych w Centralnym Rejestrze Wyborców.

Twarzą komitetu jest Jan Hoffman – prawnik i przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy I Stare Miasto. To właśnie on od początku kadencji konsekwentnie punktuje prezydenta i dziś firmuje akcję, która ma doprowadzić do zbiórki podpisów, a w dalszej kolejności – do głosowania mieszkańców.

  • Zobacz też:
Będzie referendum odwoławcze prezydenta Miszalskiego? Mamy komentarz PKW
We wtorek 27 stycznia pojawiła się informacja, że dojdzie do referendum odwoławczego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Skontaktowaliśmy się z PKW.

„Nie jesteśmy zapleczem żadnej partii”. Co o sobie mówią inicjatorzy?

W oświadczeniu komitet podkreśla, że jest „obywatelską inicjatywą krakowian i krakowianek”, których łączy „troska o przejrzystość, odpowiedzialność i wiarygodność władz miasta — a nie partyjne barwy”. Inicjatorzy deklarują wprost: „Nie jesteśmy działaczami partyjnymi ani zapleczem żadnej partii politycznej” oraz że ich akcja „nie jest elementem ogólnopolskiego sporu politycznego i nie służy promocji jakiejkolwiek formacji”.

Jednocześnie zaznaczają, że referendum traktują jako „narzędzie odpowiedzialności władz przed mieszkańcami, a nie jako formę politycznej konfrontacji”.

Kim jest Jan Hoffman i skąd ten konflikt z Miszalskim?

Hoffman od 2024 r. regularnie krytykuje działania prezydenta. W tle mocno wybrzmiewa wątek sporu o „audyt” oraz ocenę realizacji wyborczych obietnic.

Sam Hoffman mówił o tym w podcaście „Ósma za siedem”:

„Mam zasadę, że jak coś robię, to na serio. W sporze o miasto też działam na maksa. Moje zaangażowanie zaczęło się od audytu, który ogłosił prezydent — był to w zasadzie dokument przygotowany przez Wydział Komunikacji Społecznej, a nie prawdziwy audyt. To był pierwszy sygnał, że coś jest nie tak.”

  • Zobacz też:
Hoffman o Miszalskim: Gdyby dziś odbywała się druga tura, nie zagłosowałbym
Gościem podcastu ”Ósma za siedem” jest Jan Hoffman, Przewodniczący Dzielnicy Stare Miasto i zagorzały krytyk prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego

W tej samej rozmowie padło też zdanie, które pokazuje skalę rozczarowania prezydenturą Miszalskiego:

„Po prawie roku rządzenia prezydenta Miszalskiego mogę powiedzieć, że gdyby dziś odbywała się druga tura, nie zagłosowałbym na niego.”

Przypomnijmy, prezydent po skardze Hoffmana dotyczącej odpowiedzi na pytania o działania związane z obietnicami wyborczymi przegrał postępowanie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym.  

  • Zobacz też:
Kraków: Wygrana radnego z prezydentem w sądzie “Czekam na odpowiedzi”
Aleksander Miszalski, przegrał sprawę po skardze radnego Hoffmana, dotyczącej realizacji obietnic wyborczych przez prezydenta miasta.

Lista "zarzutów do prezydenta"

Inicjatorzy przedstawiają listę zarzutów i wątpliwości – od finansów po standardy zarządzania miastem. W Waszych materiałach powtarzają się szczególnie:

1) Finanse: „brak audytu” i rosnące zadłużenie
Komitet twierdzi, że zadłużenie Krakowa „w ciągu niespełna dwóch lat” wzrosło „o niemal 2 miliardy złotych”. W tym kontekście zarzuca brak „niezależnego, kompleksowego audytu finansów miasta” oraz wskazuje, że koszty obsługi długu przekładają się na decyzje dotykające mieszkańców (m.in. podwyżki opłat). Dodatkowo inicjatorzy krytykują rozbudowę struktur urzędu i wzrost liczby etatów.

2) Styl sprawowania urzędu i komunikacja
W oświadczeniu pada zarzut, że aktywność medialna prezydenta, w tym materiały o charakterze rozrywkowym, „budzi wątpliwości co do rozumienia roli” i może osłabiać autorytet urzędu.

3) Niezrealizowane obietnice
Komitet przypomina katalog zapowiedzi (m.in. bilet studencki za 365 zł, bon na kulturę, bon na sport 600 zł rocznie, „Pokonaj depresję” dla młodzieży, Centrum Rzemiosła Tradycyjnego, nowe akademiki, toalety w każdym parku, rozwiązanie problemu „więźniów czwartego piętra”, rozbudowa AED) i twierdzi, że „znaczna część” nie została zrealizowana lub wdrożona tylko częściowo.

4) Kadry i standardy merytoryczne
W stanowisku pojawiają się wątpliwości dotyczące decyzji personalnych oraz konkursów – inicjatorzy piszą o obawach, czy faktycznie działa zasada merytokracji.

5) Metro: harmonogram i wiarygodność finansowania
Komitet zestawia wcześniejsze zapowiedzi wbicia „pierwszej łopaty” w 2028 r. z przesunięciem na 2030 r. i podkreśla, że brakuje przekonującego wskazania źródeł finansowania wkładu własnego.

6) „Wiarygodność” i standardy etyczne
W uzasadnieniu pada przypomnienie o ujawnionych w 2025 r. informacjach dotyczących powiązań biznesowych Miszalskiego w okresie, gdy był radnym (komitet zaznacza: „nie zarzucamy złamania prawa”, ale ocenia, że nie sprzyja to budowaniu zaufania). Wspominany jest też wątek 11 mln zł wsparcia z „tarcz antycovidowych”, równolegle z krytyką tych mechanizmów w wypowiedziach publicznych.

Komitet uruchomił juz swoją stronę, na której można pobrać kartę do złożenia podpisu, a inicjatorzy zapewniają, że „przykładają dużą wagę do ochrony danych” – podpisanej karty „nie trzeba nawet wysyłać”, bo ma ją odebrać „darmowy kurier” i dostarczyć do „bezpiecznego sejfu”.

Kto za tym stoi?

Na stronie referendumkrk.pl inicjatorzy pokazują zespół osób wspierających akcję, od samorządowców dzielnicowych po dziennikarzy, społecznika z Kazimierza i przedstawicielkę środowiska kultury pracującą z seniorami. "Mieszkańcy Krakowa, eksperci, osoby zaufania publicznego. Ludzie, którym naprawdę zależy na przyszłości miasta." - informują.

Inicjatorzy krakowskiego referendum / fot. referendumkrk.pl

Tworzą go:

  • Marta Abako
  • Marta Bednarczykmieszkanka Krakowa; rodowita krakowianka, „Kraków miłością pierwszą”, Bałkany drugą; podkreśla wiarę w ludzi, uczciwość i rozsądek.
  • Edward Brożek
  • Jan Hoffmanprzewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy I Stare Miasto; prawnik, prowadzi własną praktykę, mieszka w Krakowie „od urodzenia”; akcentuje przejrzystość działań publicznych, odpowiedzialność władz oraz poszanowanie prawa i interesu mieszkańców.
  • Wojciech Jakubowskidziennikarz i komentator spraw miejskich; związany z Krakowem od dziecka, po latach kariery w Warszawie wrócił do Krakowa; pisze o „Krakowie nowoczesnym, mieście równych szans” i o tym, że „miasta można naprawiać”.
  • Marek Daniel Korczakbezpartyjny radny Dzielnicy I – Stare Miasto; 29 lat, krakowianin, prawnik; studia podyplomowe z wyceny nieruchomości (UEK); członek stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów, zainteresowania: transport publiczny; zawodowo inwestycje i nieruchomości.
  • Piotr Kubiczek
  • Bogumił Kucza
  • Elżbieta Kulczyckaemerytowany muzyk Filharmonii im. K. Szymanowskiego w Krakowie; prowadzi zajęcia teatralno-muzyczne z seniorami, okazjonalnie grupę teatralną osób głuchych; związana od pokoleń z Dzielnicą I.
  • Mieszko Ledwosspołecznik; krakowianin „z urodzenia i z wyboru”, przedsiębiorca z 15-letnim doświadczeniem; zaangażowanie w ochronę dziedzictwa i zrównoważony rozwój dzielnicy; mocno związany z Kazimierzem.
  • Marek Stobierskidziałacz opozycji demokratycznej, były radny Dzielnicy XIII; technik elektroenergetyk, kierownik obsługi technicznej; wątek działalności opozycyjnej w latach 80. (Federacja Młodzieży Walczącej) i odznaczenie Krzyżem Wolności i Solidarności; radny dzielnicy w latach 1998–2002.
  • Damian Szwedredaktor; redaktor lokalnego portalu, były pracownik samorządowy/instytucji samorządowych; zainteresowania: teoria gier, analityka, sport i kreskówki.
  • Piotr Zajęcki — przy nazwisku na stronie widnieje hasło: „Proces z mObywatelem – szybki, online, bez zbędnej biurokracji. Studenci i osoby pracujące mają pełne prawo głosu.”

„Czy powinniśmy się dołączyć?” – komentarz Łukasza Gibały

O referendum wypowiedział się już Łukasz Gibała, główny oponent prezydenta Miszalskiego i jego konkurent w wyborach samorządowych.  Zauważa, że inicjatorzy wskazują na „lawinowo rosnące zadłużenie Krakowa, epidemię kolesiostwa, oraz błazeństwa i arogancję Miszalskiego”. Gibała podkreśla też, że na czele komitetu stanął Jan Hoffman, a w inicjatywie mają być osoby „od prawa do lewa”, w tym również takie, które w ostatnich wyborach głosowały na PO.

Dziś powstał obywatelski komitet referendalny. Cel? Odwołanie Aleksandra Miszalskiego. Ruszyła zbiórka...

Opublikowany przez Łukasz Gibała Wtorek, 27 stycznia 2026

Referendum w liczbach: najważniejsze terminy i warunki ważności głosowania

Kluczowe są wyjaśnienia Barbary Golanko, dyrektor Delegatury KBW w Krakowie. Z jej informacji wynika m.in., że:

  • ustawa o referendum lokalnym nie przewiduje rejestracji komitetu referendalnego w sposób znany z wyborów powszechnych;
  • inicjatorzy muszą złożyć podobne powiadomienie do Prezydenta Miasta Krakowa – i dopiero od tej daty mogą legalnie zbierać podpisy;
  • na zbiórkę jest 60 dni;
  • żeby wniosek był skuteczny, trzeba zebrać minimum 10% uprawnionych do głosowania – w Krakowie przy wskazanej liczbie 583 551 wyborców daje to 58 356 podpisów;
  • po złożeniu wniosku Komisarz Wyborczy ma 30 dni na weryfikację, a samo referendum – w razie pozytywnej oceny – powinno się odbyć do 50 dni od publikacji postanowienia komisarza;
  • by referendum było skuteczne, frekwencja musi wynieść co najmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w wyborze odwoływanego organu; w przypadku prezydenta Krakowa wskazano próg 158 555 wyborców (odniesiony do II tury 21 kwietnia 2024 r.);
  • podpisy mają być zbierane „w miejscu, czasie i w sposób wykluczający stosowanie jakichkolwiek nacisków”.

Miszalski: „polityczne #referendumNienawiści” i pytanie o finansowanie

Prezydent Aleksander Miszalski odniósł się do inicjatywy na brefingu oraz w swoim wpisie na Facebooku. Napisał m.in.: „Chcę Wam powiedzieć jasno – Krakowa i Krakowian nie da się kupić”. Akcję nazwał też „politycznym #referendumNienawiści” i zasugerował, że od miesięcy trwa kampania jego oczerniania: „słupy, plakaty i gazety” – w jego ocenie – mają kosztować „tysiące o ile nie miliony złotych”. Miszalski wprost stawia pytanie: „Warto zapytać kto za to wszystko zapłacił?”

Praca dla Krakowian była, jest i będzie naszym celem! Dzisiaj po raz kolejny spotkałem się z Katarzyna...

Opublikowany przez Aleksandra Miszalskiego Wtorek, 27 stycznia 2026

Prezydent wskazuje również, że referendum to – jego zdaniem – „dogrywka” po wyborach: „Przegrani ostatnich wyborów samorządowych i skrajne środowiska prawicowe, traktują referendum jak dogrywkę”. Jednocześnie dziękuje za wsparcie i podkreśla, że urząd „nie zwalnia tempa”.

fot. Głos24

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka