Spokojne poniedziałkowe południe (13 kwietnia) na al. Kijowskiej w Krakowie przerwał nagły huk. Na jednej z głównych arterii miasta doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych, które w ułamku sekundy przerodziło się w poważniejszy incydent drogowy.
Siła uderzenia była na tyle duża, że jeden z pojazdów stracił panowanie nad torem jazdy i wpadł na zaparkowane auta, uszkadzając kolejne dwa samochody. Fragment ulicy szybko zamienił się w miejsce działań ratunkowych.
Na miejscu pojawiły się służby, a droga została całkowicie zablokowana. Kierowcy muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami i szukać objazdów. Okolica została zabezpieczona, a ruch w tej części miasta praktycznie zamarł.
W wyniku zdarzenia jedna osoba została ranna i trafiła do szpitala. Dodatkowo ustalono, że jeden z kierowców znajdował się pod wpływem alkoholu – badanie wykazało 0,68 promila w wydychanym powietrzu.
Policja prowadzi czynności mające na celu dokładne odtworzenie przebiegu wypadku. Niewykluczone, że to właśnie stan kierowcy był jednym z kluczowych czynników, które doprowadziły do tego niebezpiecznego zdarzenia.
To kolejny przykład na to, jak szybko rutynowa jazda może przerodzić się w groźną sytuację – i jak niewiele potrzeba, by zagrozić zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu.









![[13.04.2026] Poniedziałek pod znakiem chmur w Małopolsce. Sprawdź prognozę pogody](https://cdn.glos24.pl/2026/04/krk_w300.webp)









