W Krakowie niezidentyfikowany mężczyzna miał zaczepić dziewczynkę, kiedy ta wracała ze szkoły. Próbował ją nakłonić, aby poszła z nim do domu. Sprawą zajęła się już policja.
Do tego bulwersującego zdarzenia miało dojść wczoraj niedaleko Szkoły Podstawowej nr 34. Matka dziewczynki w rozmowie z portalem Onet.pl, poinformowała, że jej córka wracając ze szkoły została zaczepiona przez nieznanego mężczyznę. Stało się tuż po tym, jak dziewczynka rozdzieliła się z kolegą.
Mężczyzna próbował wmówić dziewczynce, że jej rodziców nie ma w domu i prosili, aby poczekała na nich u niego w domu. Na szczęście inteligentna kilkulatka od razu zwietrzyła podstęp i uciekła do domu.
Pani Magdalena, matka dziewczynki od razu zgłosiła sprawę na policję. Według rysopisu, jaki podała uczennica, mężczyzna miał mieć około 180 cm wzrostu i być w wieku około 50-60 lat. Mężczyzna był też niechlujnie ubrany.
Policja potwierdza, że obecnie trwają czynności wyjaśniające tę sprawę. Sprawdzane są monitoringi oraz poszukiwani są świadkowie tego zdarzenia.
Jak się okazało tego samego dnia, w pobliżu tej samej szkoły mężczyzna zaczepił również inną uczennicę. Dziewczynka bawiła na się placu zabaw przy szkole.
Najprawdopodobniej w obu przypadkach chodzi o tego samego mężczyznę.
Źródło: Onet.pl



















