„Właśnie redefiniujemy europejskie podróże!” — zapowiada Rafał Brzoska. Nowa walizka dopasowana do Paczkomatu ma pozwolić wysłać bagaż przed podróżą albo w jej trakcie. Dla pasażerów Kraków Airport to może być ciekawa alternatywa wobec dopłat za bagaż w tanich liniach.
Wakacyjny scenariusz zna każdy pasażer tanich linii: bilet wygląda jak okazja, dopóki do koszyka nie trafi większy bagaż. Do tego dochodzi kolejka do nadania walizki, nerwowe ważenie, czy nie przekroczyliśmy limitu wagi i rozmiaru i czekanie przy taśmie po przylocie. Teraz pojawił się pomysł, który może zmienić ten schemat.
„Właśnie redefiniujemy europejskie podróże!” — napisał Rafał Brzoska, prezentując InPost Parcel Suitcase, czyli walizkę zaprojektowaną tak, by mieściła się w największej skrytce Paczkomatu. Jak przekonuje szef firmy, podróżni mają zabierać ze sobą „tylko wspomnienia”, a bagaż wysyłać przed podróżą lub po niej.
Sam pomysł jest prosty: zamiast ciągnąć walizkę na lotnisko, nadajemy ją jak paczkę i to w najbliższym Paczkomacie. Firma podaje, że z Polski można wysyłać przesyłki do siedmiu europejskich krajów: Włoch, Francji, Belgii, Holandii, Luksemburga, Hiszpanii i Portugalii. W drugą stronę działa już też nadawanie paczek z tych krajów do Polski, a nowością są właśnie Włochy. W planach jest też Wielka Brytania.
Dla pasażerów z Małopolski najciekawsze jest to, że większość tych kierunków jest dobrze znana z siatki połączeń Kraków Airport. Z Balic można polecieć m.in. do Amsterdamu, Eindhoven, Brukseli, Charleroi, Luksemburga, Paryża, Beauvais, Orly, Lyonu, Nicei, Marsylii, Barcelony, Madrytu, Malagi, Walencji, Lizbony, Porto i wielu włoskich miast, w tym Rzymu, Mediolanu, Neapolu, Bari, Pizy, Wenecji czy Katanii.
Przesyłka zamiast bagażu. Ile ko kosztuje?
Nowa walizka kosztuje 320 zł. Ma wymiary 35 x 37 x 59 cm, pojemność 56 litrów, waży 2,5 kg i jest wykonana z polikarbonu. Jej najważniejszy trik to odpinane kółka — przed nadaniem trzeba je schować do środka, żeby całość zmieściła się w skrytce. Zakup to jednorazowy wydatek, bo korzystać z niej można potem przy każdej podróży.
Czy to się opłaca? Tu zaczyna się najciekawsza część. W cenniku detalicznym wysłanie dużej paczki za granicę, czyli gabarytu C do 25 kg, kosztuje 54,99 zł. To cena za nadanie z Polski do krajów objętych usługą.
Powrót z bagażem do Polski jest już różnie wyceniany w zależności od kraju. Dla gabarytu C to m.in. 49,99 zł z Włoch, 104,99 zł z Belgii, Francji, Holandii i Hiszpanii, 107,99 zł z Luksemburga oraz 125,99 zł z Portugalii.
W praktyce oznacza to, że wakacyjny bagaż wysłany w obie strony może kosztować od ok. 105 zł na trasie Polska–Włochy–Polska do ok. 181 zł przy wyjeździe do Portugalii. Dla porównania, w Ryanair bagaż rejestrowany 20 kg jest usługą dodatkową, a jego cena zależy od trasy, terminu i momentu zakupu. W tabelach opłat pojawiają się widełki od 18,99 do 59,99 euro za lot w jedną stronę, czyli przy obecnym kursie NBP od ok. 80 do 254 zł za jeden odcinek.
Najkrócej: jeśli linia lotnicza oferuje bagaż w najniższej cenie, oszczędność może być niewielka albo żadna. Jeśli jednak lecimy w sezonie, na popularnej trasie albo dokupujemy zabranie walizki później, wysyłka paczką zaczyna wyglądać dużo ciekawiej. Szczególnie przy Włoszech, gdzie powrót dużej paczki do Polski jest obecnie wyraźnie tańszy niż z Portugalii czy Luksemburga.
Rozwiązanie nie dla każdego
Jest jednak haczyk. To nie jest rozwiązanie dla kogoś, kto po wylądowaniu chce natychmiast przebrać się w hotelu w rzeczy z walizki. InPost podaje, że szacowany czas doręczenia paczki do Polski wynosi 3 dni robocze z Francji, Belgii, Holandii i Luksemburga, 4 dni z Hiszpanii i Portugalii oraz 5 dni z Włoch. Termin liczony jest od następnego dnia roboczego po nadaniu.
Największy sens ma więc wysyłka rzeczy, które mogą poczekać: ubrań, butów, sprzętu plażowego, pamiątek albo zakupów z wyjazdu. To także opcja dla osób, które lecą tylko z małym plecakiem (a zrobiły zakupy za granicą), chcą ominąć kolejki do nadawania bagażu i nie lubią czekania przy taśmie po przylocie.
Czy to rewolucja? Raczej sprytny wakacyjny patent. Nie dla każdego i nie na każdą podróż, ale przy lotach z Kraków Airport do Włoch, Hiszpanii, Francji, Portugalii czy Beneluksu może być realną alternatywą dla klasycznej walizki w luku. Szczególnie wtedy, gdy tania linia przestaje być taka tania, gdy chcemy dokupić większy bagaż.



















