Przewijaki w parkach i urzędach, krzesełka do karmienia, kosze na pieluchy oraz fotele dla rodziców czuwających przy dziecku w szpitalu — takie udogodnienia mogą powstać dzięki drugiej edycji programu „Małopolska Maluchom”. Zaskakujący jest koszt niektórych urządzeń. To blisko 20 tys. złotych.
„Małopolska Maluchom” wraca. 700 tys. zł na drugą edycję
Województwo Małopolskie przeznaczyło na tegoroczną edycję programu "Małopolska Maluchom" 700 tys. zł, a maksymalna dotacja na jedno zadanie może wynieść 25 tys. zł. Nabór wniosków do programu trwa do 25 marca, a realizacja projektów musi zakończyć się do 30 listopada.
Do udziału w programie zachęca także marszałek Łukasz Smółka, podkreślając, że inicjatywa ma pomóc gminom i powiatom tworzyć bardziej przyjazną przestrzeń publiczną dla rodzin z małymi dziećmi. "Zapraszam gminy i powiaty do udziału w drugiej edycji programu „Małopolska Maluchom” na 2026 rok! Pomaga on tworzyć bardziej przyjazną przestrzeń publiczną dla rodzin z małymi dziećmi i likwidować bariery utrudniające codzienne funkcjonowanie rodziców z maluchami" - napisał Smółka.
Sama idea programu pozostaje niezmienna: chodzi o likwidację barier w miejscach, z których rodzice korzystają na co dzień — od urzędów i parków po instytucje kultury, ośrodki zdrowia i szpitale. W katalogu wydatków znalazły się m.in. stanowiska do przewijania niemowląt, ławki zintegrowane z przewijakiem, krzesełka do karmienia, kosze na pieluchy czy — jako nowość — fotele dla rodziców i opiekunów sprawujących opiekę nad dzieckiem podczas pobytu w szpitalu.
Brzesko już skorzystało
Wkład własny samorządu musi wynieść co najmniej 15 proc., czyli minimum 3 750 zł. W praktyce oznacza to, że maksymalna dotacja w wysokości 25 tys. zł pozwala dziś sfinansować na przykład jeden bardziej rozbudowany plenerowy przewijak albo kilka prostszych elementów wyposażenia. Pokazuje to przykład Brzeska, gdzie na początku stycznia postawiono dwa plenerowe przewijaki będące równocześnie osłoniętymi miejscami do karmienia.
Całe przedsięwzięcie kosztowało prawie 39 tys. zł, z czego 25 tys. zł stanowiła dotacja z programu „Małopolska Maluchom”. Jeden taki punkt kosztował średnio około 19,5 tys. zł.
Jeden przewijak jak mała inwestycja. Dlaczego tak drogo?
Skąd tak wysoka cena? Bo to nie jest zwykły przewijak znany z toalety w galerii handlowej, lecz pełnowymiarowy element małej architektury, który ma działać w przestrzeni publicznej przez cały rok. W Brzesku każda konstrukcja składa się z zadaszenia, profilowanego przewijaka z półką na torbę, siedziska (np. do karmienia piersią) i wieszaka na mniejszą torbę (w praktyce to wcięcie w zamontowanej płycie).
Obiekty opierają się na stalowych słupach nośnych i elementach ze stali nierdzewnej, a ścianki i dach wykonano z płyty HDPE odpornej na warunki zewnętrzne. Samorząd podkreśla też, że wykorzystane materiały i urządzenia mają stosowne atesty oraz spełniają obowiązujące normy jakości.

Potwierdzają to także ceny rynkowe podobnych urządzeń. Ceny katalogowe pokazują, że bardziej rozbudowane, zadaszone przewijaki parkowe kosztują zwykle około 20–22 tys. zł brutto i często nie obejmują jeszcze transportu ani montażu. Prostsze ławki z przewijakiem to z kolei wydatek rzędu około 6–8 tys. zł brutto. Trzeba jednak pamiętać, że są to ceny ofertowe producentów. Ostateczny koszt dla samorządu nie musi być identyczny, bo przy zakupach publicznych cena może zostać obniżona w wyniku rozeznania rynku, zapytań ofertowych albo postępowania zakupowego, w którym wykonawcy konkurują ceną i innymi kryteriami.
Różnicę robią materiały, odporność na deszcz, mróz i promieniowanie UV, zabezpieczenia antykorozyjne, trwałość przy intensywnym użytkowaniu oraz koszty montażu i zakotwienia w gruncie. Innymi słowy: mieszkaniec porównuje taki wydatek do domowego przewijaka, czy ławki na działce, a gmina kupuje trwałe, całoroczne i wandaloodporne wyposażenie przestrzeni publicznej, opisane jako mała architektura.
Aplikacja ruszyła. Ile samorządów skorzysta?
700 tys. zł to dużo ale też i mało. Kwota na przewijaki, krzesełka i fotele wydaje się znacząca, ale w praktyce oznacza to, że przy takim budżecie i maksymalnym dofinansowaniu do 25 tys. zł na jedno zadanie, w całym województwie wsparcie w tym roku mogłoby objąć maksymalnie 28 samorządów, jeśli każdy wnioskodawca sięgnąłby po najwyższą możliwą dotację. Z pewnością program wytycza jednak kierunek - chodzi ułatwienie rodzicom małych dzieci funkcjonowania w przestrzeni publicznej.














![[06.03.2026] Pogoda dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/03/krystianwin-church-5541729_1280_w300.webp)




![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)