We środę o godz. 11.45 przed szpitalami powiatowymi w całej Polsce zaplanowano akcję "minuta ciszy dla ochrony zdrowia". To kulminacyjny moment „Czarnego tygodnia” protestu przeciw cięciom w finansowaniu diagnostyki, ograniczaniu rozliczeń nadwykonań i pogarszającej się sytuacji finansowej placówek. Protest odbywa się też w Małopolsce.
Protest szpitali — o co tu chodzi?
„Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie” — pod takim hasłem trwa „Czarny tydzień” szpitali powiatowych, zaplanowany od 20 do 24 kwietnia. Jego kulminacją będzie dzisiejsza minuta ciszy, która odbedzie się o godz. 11.45 przed budynkami szpitali, a kwadrans później ma odbyc się wspólna konferencja prasowa Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związku Powiatów Polskich w Warszawie. Protest ma charakter lokalny: zamiast jednej dużej manifestacji pojawiły się plakaty, oflagowanie budynków i akcje informacyjne w samych placówkach w tym również w Małopolsce.
Powód protestu pozostaje ten sam, o którym dyrektorzy alarmują od tygodni: brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań, zaniżone wyceny świadczeń oraz nowe zasady rozliczania tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii. W stanowisku z 16 kwietnia OZPSP napisał wprost, że obecna polityka finansowania „doprowadza placówki do załamania” i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów. Związek ostrzega też, że po wyczerpaniu kontraktu każde kolejne badanie wykonywane jest poniżej realnego kosztu, więc szpital musi do niego dopłacać.
Dyrektorzy mówia nie tylko o finansach, ale też o skutkach dla pacjentów. W ich ocenie ograniczenie finansowania nadwykonań oznacza powrót długich kolejek, późniejsze rozpoznanie choroby, cięższe leczenie i gorsze rokowania. Pada też argument, że coraz więcej osób będzie wypychanych do sektora prywatnego albo skazywanych na wielomiesięczne oczekiwanie na badania potrzebne „na już”.
Protest w szpitalach w całej Polsce
W Małopolsce o dołączeniu do protestu informowały już m.in. Szpital Powiatowy w Bochni, SP ZOZ w Myślenicach i Szpital Powiatowy w Limanowej. Placówek, które podpisały się pod inicjatywa jest wiecej. Na oficjalnej liście małopolskich członków OZPSP widnieje 21 placówek z regionu, w tym także szpitale w Zakopanem, Nowym Targu, Dąbrowie Tarnowskiej, Gorlicach, Oświęcimiu, Suchej Beskidzkiej, Brzesku, Chrzanowie, Miechowie, Rabce-Zdroju, Wadowicach, Krynicy-Zdroju i Proszowicach.

Na razie organizatorzy podkreślają, że protest nie jest wymierzony w pacjentów, lecz ma zwrócić uwagę na to, że bez pilnych zmian to właśnie oni zapłacą najwyższą cenę. W stanowisku związku dyrektorzy podkreślaja, że szpitale nie mogą zgodzić się na sytuację, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas, decyduje nie wiedza lekarza, lecz limit w kontrakcie. I właśnie temu ma służyć dzisiejsza minuta ciszy — jako znak ostrzeżenia, że system dochodzi do granicy wydolności.



















